przez SaladinAI » Pn cze 02, 14 19:35
W kwestii tożsamości Skull Face'a zniszczyły mnie dwie rzeczy. Jedna to oczywiście, że znają się z Big Bossem od lat. Druga rzecz jest już mniej logiczna. W trakcie przesłuchań Skull Face kończy przemowę do Chico przesłaniem: "Growing up means choosing how you're going to live your life." To ten sam tekst jaki Big Boss wygłosił podczas pierwszego spotkania z Chico. A na tym nie koniec. Przesłuchiwany więzień zdradził, iż podczas tortur usłyszał: "Nothing to be ashamed of, pain gets the better of us all". To kolejny cytat z Big Bossa do Chico. Identyczne słowa. No i mamy rebus. W skrócie: WTF?
Ktoś musiał znać na wylot Bigo Bossa, wszystko co robił, szpiegować go i przekazywać wszystkie charakterystyczne zachowania komuś wyżej. Albo - idąc śladem sloganów z trailera - Skull Face jest rzeczywiście fantomem, jednym z dwóch zrodzonych z FOX. I wtedy wracam do tez o drugim Big Bossie, jego odbiciu, kopii pozbawionej twarzy. Może dlatego Skull Face mówi o pozbawieniu go przeszłości tak jak Big Boss mówi Chico o porzucenia rodziny, narodu, własnego języka...co nakłada się dziwnie na to kim Skull Face w końcu się stał w rezultacie jakby duchem Big Bossa, jego bliźniaczą wersją z przeszczepioną tożsamością oryginału z braku własnej. I coś w tym jest, zwłaszcza patrząc przez pryzmat słów Więźnia 12282 o torturującym, którego widział twarz, rozpoznał ją ale...nie mógł jej zapamiętać. Jak gdyby dyskretnie przekazywał graczowi iż chodzi w gruncie rzeczy cały czas o Big Bossa...
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty