

(...) Volgin i koledzy wcale nie byli złymi postaciami - oni byli źli z punktu widzenia CIA, ale z punktu widzenia MSF - już nie
Metyl napisał(a):Hmmmm... myślę, że dla BB Volgin pozostał Zły - gdyby nie odpalił pierwszego Davy Crocketta Snake nie musiałby zabijać The Boss
) gubi się w tej nadanej sobie wolności i przestaje zauważać co jest dobre a co złe i zaczyna walkę z systemami itd. chociaż sam też staje się przecież kimś kto innym narzuca zasady, tylko właśnie przestaje niektóre rzeczy widzieć.

A te nagrobki przy niszczeniu AI pod koniec MGS4 to nie jest właśnie nawiązanie do tego, ze BB był tak z nią związany i gdzieś tam w jego myślach była?








.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości