Moderator: GM


SALADYN napisał(a):Borderlandsy są nudne tylko w gameplayu jak się gra samemu bez choćby jednego znajomego. Grając razem czas leci niemiłosiernie, co chwila można się uśmiać, znaleźć jakiś smaczek, żarcik, easter egg i monotonna mechanika zabawy gdzieś umyka.
.


. Tak samo mam w dwójce
. Questy mnie aż tak nie nudzą, bo są humorystyczne.

Faja napisał(a):a na czym polega ten humor w coopie, którego nie ma w singlu?
Gac666 napisał(a):Raczej Saladynowi chodziło o to, że humor jakoś łatwiej wchodzi w coopie.
My przez 5 minut gapiliśmy się jak się gówno z kibla wylewa (physx pełną gębą xD)
Jedynka jednak pod kątem humoru aż do czasu DLC troszkę słaba była. Nie wiedziała czym chce być tak do końca.



Gra jest genialna w swojej prostocie. Jest to połączenie Pac-Mana, Snake'a oraz gry o magazynierze, który musi na swoim miejscu poustawiać pudła (nazwy nie pamiętam). Generalnie mamy 3 tryby gry: Arcade, Laboratory i Nostalgia. Każdy tryb się różni od siebie konceptem oraz oprawą AV. Lab i Nostalgia można ukończyć gdyż jest to 140 leveli, Arcade natomiast jest typowym nabijaczem punktów i biciem kolejnych rekordów. Na samo Arcade składają się 3 różne tryby. Polega to na tym, że sterujemy kotem, któy zbiera jajka, każde zebrane jajko to kaczka, która za nami idzie. Kaczki należy odstawić na odpowiednie miejsce, Punkty nabija się przez perfecty czyli, najpierw trza zebrać wszystkie kaczki, a potem je odstawić na swoje miejsce. Po skończeniu poziomu otwiera się nam droga dalej, co ciekawe jest to utrzymane w konwencji fraktalu, czyli każdy kolejny poziom jest zawarty w poprzednim. Gra wciąga jak bagno i daje mnóstwo frajdy. Nie ukrywam ja się bawiłem o wiele lepiej niż przy Spelunky czy Don't Starve. Polecam!






. Zaś Serpentine jest pewnie dwukrotnie starsze od Ciebie Zancudo, sorry 


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości