Era PS360 już dobiegła właściwie końca, jedyne co jeszcze wychodzi to cross-genowe multiplatformy. Z kolei na next-genach posucha i ludzie zaczynają w akcie desperacji zachwycać się gierkami na 7/10 typu Destiny albo The Order. I tak zacząłem się zastanawiać, co mogło mnie ominąć w mijającej generacji. Mam kilka zaległych gier w backlogu, o których wiem. Część z nich stoi na półce i grzecznie czeka na inspirację, część czeka na zapowiedziany (lub nie) remaster na PS4 (a co, wolę zagrać w ładniejszą wersję np Borderlands), część ignoruję domyślając się, że nie podejdzie.
Ale jest na pewno spora grupka gier, które mogły być gdzieś tam zapomniane, a które pewnie jeszcze się dzisiaj bronią i w które można by zagrać. Nie chcę też żeby to był temat tylko o hidden-gemach albo jakichś dziwadłach dla fanatyków konkretnego gatunku. Są i głośne niegdyś gry, o których można było zapomnieć i chciałbym, abyśmy tutaj sobie o nich przypominali.
Sam mam problem tego typu, że do premiery Wiedźmina 3 nie mam za bardzo w co grać. Pozostaje mi męczenie GTA V. Albo rozgrzebana Zelda Twilight Princess, za którą za szybko się wziąłem po poprzedniej Zeldzie i czuję zmęczenie materiału lub Soulsy, z którymi nie mam teraz ochoty walczyć. Ewentualnie mogę sięgnąć po jakiś (wątpliwej jakości) niedawny cross- lub next-genowy szlagier - czego właśnie wolę uniknąć.
Także zastanawiam się, w co mogę zagrać z gier, na które wcześniej nie miałem czasu albo ochoty. Dlatego jako ruszenie tematu prosiłbym o zaproponowanie czegoś. Szukałbym raczej czegoś krótkiego, szybko się rozkręcającego, na sesje godzina/dwie co jakiś czas i możliwość szybkiego ukończenia. Nie chce mi się angażować w wielogodzinną epopeję, która "po pierwszych 5h rozwija skrzydła". Z tego co mi przychodzi do głowy - mógłbym wziąć się za najnowszego Sly Coopera (Thieves in Time). Ewentualnie mógłbym przekonać się do gierek Platinum i spróbować wreszcie MGR albo Vanquish na easy. A może God of War (skończyłem zabawę na jedynce). Może jakiś inny japoński wymysł, w który można bez zgrzytu pograć w roku 2015? Coś świeżego, szybkiego... Może coś kolorowego, przyjemnego bez zbytnich hardkorów...

. Swobodne podróżowanie po układach gwiezdnych, zwiedzanie małych planet w stylu Mario Galaxy i świetne przerywniki w postaci zagadek związanych z podróżowaniem w czasie wyróżniają ją na tle serii.
. Valkyria Chronicles wlazła do mojej wishlisty na długo przed kupnem PS3, ale nigdy mi nie było z nią po drodze - podobnie jest z Folklore. Może i bym sprawdził, ale na pewno nie na przejście. O tym Driverze też słyszałem trochę dobrego, ale jakoś nie sądzę by zrobiło wrażenie w erze GTAV. InFamous 2 może może, Second Son mi się podobał, ale nie wiem, czy to nie był "efekt next gena". Do BTTF się kiedyś przymierzałem, ale demo nie zrobiło dobrego wrażenia. El Shaddai zalatuje mi pretensjonalizmem, demo nie wspominam za dobrze. Zaś o R&C: CIT bardzo ciekawie piszesz, może spróbuję? Kolorowe, lekkie, pewnie krótkie - to może być to. TOD wybitnie mi nie podeszło, ale to pirackie DLC było jak dla mnie świetne. Rayman Legends czeka na WiiU 

Natomiast nie przeszkodziło mi to czerpać radości z rozgrywki, a myślę, że to w tym chodzi. 
