Moderator: GM


Poziom swobody nie do opisania, nie tylko na przykładzie aspektów eksploracji lecz raczej samej estetyki - taki wizualny pożeracz duszy i gałek ocznych. Po odbiciu w kierunku lasu nieomal zgubiłem się zaroślach, olałem zadania i zacząłem uganiać się za zającami o mało nie przypłacając tego życiem po wdarciu się na jakiś magiczny cmentarzyk, żeby potem odnaleźć się na toksycznych bagnach i wrócić na koniu obserwując jak świnie taplają się w błocie, chłopi pracują na roli, kobiety wywieszają pranie ostro przy tym plotkując a psotne dzieci przeskakują przez płoty. No rzesz istny symulator wiejskiego życia ale przede wszystkim wszędzie tam w przedstawieniu tego jak organicznie pracuje świat - nawet zwykłe ścieżki sprawiają wrażenie czegoś zupełnie naturalnego co przekłada się na to, że chłonę świat jakbym w nim był. Bo dalej nie mogę się nadziwić jak po wejściu do lasu słuchałem szumu wiatru, patrząc na ruchy drzew, falę na morzu wibrującej trawy...z nadrzecznego klifu uciekałem nie przed utopcami, ale przed burzą, ciągnącą nawałnicą granatowych chmur, wiatrem wpychającym wodę w zatoczki, podnoszącymi się liściami i piachem zasłaniającymi drogę 



Ale też wątpię żeby ten gigant skruszył się do nadejścia The Phantom Pain.

A myślałem że to będzie niemożliwie. O dziwo efekt końcowy całkiem miły, nie tylko ze względu na zakończenie, także przed zwieńczeniem fabularnego wątku udało mi się zaliczyć wszystkie wiedźmińskie cechy, również na polu zadań z bocznego toru zrobiło się wręcz pusto. Nie będę się rozpisywał, to była piękna przygoda (pomimo moich problemów z fabułą, szczególnie zbytnim bazowaniu na literackim pierwowzorze oraz rozkręceniu się historii dopiero na samym końcu). Na DLC się skusze ale to za jakiś czas, jak już wymęczę nowego Snake'a.
Niemniej i tak sądzie, że część wyborów trudno uznać za takowe gdy brak im wyrazistości gdzie zwykła nieświadoma podróż do jednego miejsca potrafi zmienić wydźwięk finału.Gillian napisał(a):Gameplayowo kilka rzedow nizej niz taki Skyrim



. Ja nie mówię, że to źle, bo to przecież taka konwencja. 



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości