


Tidus93x napisał(a):No właśnie chodziło mi o jakąś alternatywę dla FOB.

Osvelot napisał(a):Tidus93x napisał(a):No właśnie chodziło mi o jakąś alternatywę dla FOB.
No w sumie racja. Tyle że po zrobieniu MGS V na 100% jedyne, do czego służy jakikolwiek dalszy grind i rozwój bazy, to FOB, więc... kółeczko się zamyka w ten oto nieprzyjemny sposób.

a są tacy artyści albo i lepsi chyba. MB i FOB odstawiłem na ful podczas mielenia kampanii głównej. Może 3/4 razy wjechałem tam robiąc fabułę. Teraz jak już mam te 100% to trochu się bawię tam, ale bez jakiejś przesady, łącznie mam może z 50 takich imprez wyjazdowych. Żołnierze z S ranga to w sumie nie problem, jakąkolwiek misje skończę, czy to FOB, czy trzasnę jakąś powtóreczkę to sami mi przyłażą po 10, czemu nie wiem. Bardziej ci S+ i S++ są poczebni, a jak ich nie ma to kij im w hauer. FOB przy jakimś graniu z umiarem jest ok i można w to cisnąc wtedy jakiś czas. Z resztą nie da się siedzieć przy tam na raz nawet 1,5 godziny.
, ale nie szkodzi, jeszcze pewnie popykam tam co nieco. Jeszcze mi się nie znudziło, ale może dlatego, ze wydaje mi się, że przemknięcie tam jest trudniejsze niż w "growych" misjach i trza się trochu spocić, ja przynajmniej muszę.
Tidus93x napisał(a):Ja na Man on Fire użyłem właśnie tych zbiorników z wodą i zdążyłem spieprzyć zanim się ocucił. Wcześniej próbowałem go do tej stojącej wody wrzucić, ale mi się nie udało. Pistoletem na wodę też strzelałem, ale przestałem, bo myślałem, że nic nie daje XD.
ale przed czy po odstraszniu trzeciego dziecka zrobiłeś volginowi ten wormhole?
bo przed to ja nie próbowałem:)
, jak zwykle oglądam urzekającą cut scenkę
i cyc malina, jest S-ka i nie muszę się tłuc jak debil przez te rusztowania koło mostu tam 
RutaL napisał(a):Patent spróbowałem w "śpiących pszczółkach", od razu ląduje w Smasei Fort czy jakoś, znajduję na prędkości dmuchawę, robię Skulls'om tak, jak zwykle oglądam urzekającą cut scenkę
i cyc malina, jest S-ka i nie muszę się tłuc jak debil przez te rusztowania koło mostu tam
bo starałem się właśnie jak najwięcej zebrać ludzi i innego badziewia. No a potem już szaleństwo, zwłaszcza, że już w pewnym momencie masz tyle surowców, że chyba więcej się nie da. Jeśli idzie o rozwiązania siłowe to nadają się tylko przy którymś tam powtarzaniu misji, wcześniej nie. Takie rzeczy stosowałem już dla zabawy bo mimo ukończenia gry dalej miałem ochotę w nią grać. W grze właśnie jest sporo pochowanych "małych scenek", które warto se obejrzeć dla uzupełnienia obrazu. Tak samo "zamawiając" helikopter na inne lądowisko w misji ratowania Kaz'a, nie zobaczy się jak Skulls'y przybywają. A jeśli się podejmie walkę też załącza się co nieco. Jak jeden z nich wyjmuje klame z dłoni to dla mnie miazga. Nawet w "Traitor's Caravan" jeśli ciężarówka wjedzie na prom i nie zdążysz jej przejąć to załącza się parę obrazków. Tak naprawdę dużo fabuły gry jest tak umiejscowiona, że trzeba samemu ją znaleźć. Dialogi strażników, których jest masa, też fajnie uzupełniają całość. Misje na początku robiłem bardzo długo, np. właśnie przez to, że słuchałem tych rozmów strażników przez co przy pierwszych podejściach moje rangi to były głownie B, C, jakieś A, ledwie parę S, a taki "Voices"...D 

Osvelot napisał(a):Bardzo często grałem żołnierzami z oddziału i narobiłem sobie sporo demon pointsów - jak przełączyłem się na Snejka to był uwalony juchą z rogiem wielkości wieży Eiffela.





Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość