Moderator: GM
i w końcu się udało. Potem mamy grę właściwą czyli wielką wyspę podzieloną na mniejsze lokacje. Duże brawa należą się za projekt świata, który swoją złożonością dorównuje nawet zamkowi Draculi z Castlevania Symphony of the Night, który w mojej opinii jest na pierwszym miejscu jeśli chodzi o projekt. Świat ten pełen jest niebezpieczeństw, gdzie jedynymi miejscami są sanktuaria, schronienia jakkolwiek tego nie nazwiemy. W nich levelujemy postać, przywołujemy NPCów za pomocą specjalnych statuetek i wreszcie dołączamy do przymierzy. Jest tu wszystko to co w soulsach. Pogłębianie oddania dla danego przymierza, upgrade ekwipunku, itp itd. Niestety z racji tego, że gra działa tylko w dwóch wymiarach, mechanika walki została lekko uproszczona i trzeba się do niej przyzwyczaić, szczególnie do rolki. Używanie mikstur leczących też jest trochę inne, a mianowicie można używać tylko jednej na raz, nie można napić się trzech łyków i lecieć dalej. Kwestia przyzwyczajenia i można szybko tę mechanikę opanować. Przyczepić się muszę do grafiki. Czasami jest tak ciemno, że nawet pochodnia nie pomaga, czasami wrogowie zlewają się z tłem, czasami nie wiadomo gdzie spaść bo nic nie widać. To ostatnie jest szczególnie wkurzające w ostatnich lokacjach, gdzie tego spadania na platformy niżej jest bardzo dużo. Dziwnie też w tej grze rozłożony jest balans, czasami walki z bossami są proste, czasami tak trudne, że miałem ochotę rozwalić telewizor. Muzyka jakaś tam sobie przygrywa, ale szczerze mówiąc żadna melodia nie zapadła mi w pamięć.


) trochę porobiłem zleceń i misji pobocznych, trochę pozbierałem znajdziek. Polowania są spoko, bo każde stanowi jakieś nowe wyzwanie. Zlecenia zabójstw są powtarzalne i zawsze takie same: zabij nożem jakiegoś typa. Misje poboczne to typowe fetch/kill questy. Natomiast znajdźki to jest temat na osobną dyskusję. O ile listy i karty pamięci jestem w stanie jeszcze zrozumieć to już przedmioty kultu i skarby to są najgorsze znajdźki z możliwych. Zbierane po to tylko, żeby zbierać. Nic nie wnoszące do gry. Dramat. Ilość ich przeraża, przytłacza i trzeba wziąć chyba dzień wolnego, żeby je wszystkie pozbierać. Tyle w zasadzie, nie ma co się dalej rozpisywać. Końcowy plot twist też trochę na siłę wg mnie wciśnięty, tylko żeby było więcej dramatyzmu. Zapomniałem jeszcze o rozwoju postaci, który teraz musi być przecież w każdej grze, ograniczający się do 3 drzewek umiejętności. No i kurna jego chata crafting, bez którego żadna gra teraz nie może się obejść. Jednak crafting w FC3 nie denerwuje tak bardzo. Trzeba będzie kiedyś wrócić pokończyć resztę zadań, odbić resztę obozów, skompletować lity i karty pamięci. To wszystko jednak po odkopaniu się z kupki wstydu, która sukcesywnie maleje. Yo.


od razu pierwsze zdziwienie: jak to nie ma menu głównego
Gillian napisał(a):od razu pierwsze zdziwienie: jak to nie ma menu głównego
Nie ma od czasu GTA3 ;]

zaorać
. Wyborne dialogi? To było w IV. Ogromny świat? SA się kłania. Klimat przez duże K? No VC ciężko odmówić klimatu. Taxi? To było już w III.
. Wciągnęła mnie w weekend jak diabli i nie odpuszczałem, chciałem ukończyć. Ma bardzo fajne tempo, gdzie za każdym razem kiedy wyczuwam monotonię w eksploracji i walce, wtedy dokładnie dzieje się coś ciekawego, zaskakującego. Fabuła to historia walki ludzi, robotów i królików żyjących pod ziemią. To, że gra jest serio indie da się poznać po przedziwnym tonie, na który może pozwolić sobie tylko ktoś, nad kim nie stoi żaden spec od marketingu. Mamy coś co wygląda trochę jak anime dla dzieci, a dostajemy motywy rodem z MGSów o wykorzystywaniu słabszych istot na wojnie wbrew ich woli. https://www.youtube.com/watch?v=2kur41flzdQ
Faja napisał(a):o ile Doom totalnie mi nie podszedł,

Solidny napisał(a):Faja napisał(a):o ile Doom totalnie mi nie podszedł,
A Ty nie grałeś przypadkiem tylko w betę multi?

Faja napisał(a):Solidny napisał(a):Faja napisał(a):o ile Doom totalnie mi nie podszedł,
A Ty nie grałeś przypadkiem tylko w betę multi?
do dema singlowego podchodziłem 3 razy, a to przecież pierwszy level. Nie podoba mi się i tyle
kALWa888 napisał(a): No i dostajemy jeszcze to co tak bardzo lubiliśmy - zbieractwo. W grze jest do zebrania ponad 1000 piórek i jakieś 100 Paigies.



Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości