Pod linkiem tym znajdziecie artyku? mówi?cy o AR - Augmented Reality - sposobie na granie, który ma pobi? klasyczny sposób przedstawiania akcji w grach video.
Nie b?d? si? rozpisywa? na temat jak to dzia?a, poniewa? wszystko macie w artykule - spójrzcie tylko na kilka pierwszych akapitów:
Wchodzisz do bramy swojego podwórka, gdy nagle wpada na ciebie wielki, ?mierdz?cy potwór. Strzelasz do niego i ju? po krzyku. Idziesz na zakupy do sklepu pod blokiem. Po drodze mijasz ludzi, do których podchodzisz i próbujesz zabra? im pieni?dze. Je?li podchodzisz do tych prawdziwych, tracisz energi?. Je?li do tych wykreowanych, masz szans? ich okra??.
Jedziesz na wakacje do zamku w Grod?cu. Chodzisz po komnatach i próbujesz walczy? z wyskakuj?cymi zza rogów przeciwnikami. Innym razem decydujesz si? na wypad na Grunwald.
Pan Krzysztof Szczepaniak, który pisa? ten artyku?, ma, jak wida?, zajebiste poj?cie o zakresie gatunków, w jakich zatraci? si? mo?e statystyczny gracz - przedstawione przez tego Pana przyk?ady tycz? si? tylko rozwalania przez graczy ?mierdz?cych potworów, okradania ludzi na mie?cie (sic!) oraz zabijania potworów w naszych narodowych zamkach.
Moim pytaniem jest - czy nie czujecie si? w takich momentach wkur%&#ni na takich jegomo?ci? Czy nie uwa?acie, ?e Panowie, jak pan Szczepaniak, p?yc? nasz? rozrywk?, ukazuj?c model gracza jako spragnionego krwi psychopaty, zajmuj?cego si? na codzie? przelewaniem hektolitrów krwi potworów ciemno?ci oraz niewinnych przechodniów?
Ludzie czytaj?cy takie PROFESIONALNE artyku?y nigdy nie zerw? ze stereotypem gracza jako kilkunastoletniego smarkacza, który morduje z zimn? krwi?, na zawo?anie. Czy w artykule Pana Krzysztofa pojawi?a si? cho? ma?a wzmianka, ?e istnie? b?dzie równie? mo?liwo?? wcielenia si? w zagubionego w mie?cie cz?owieka, który szuka, nie wiem, swojej ukochanej, a po drodze do niej do rozwi?zania ma mnóstwo zagadek znajdujacych si? w miejscu jego zamieszkania, a których istnienia nigdy nie podejrzewa?? A co ze skradaniem si? i omijaniem przeciwników oraz zbytecznych konfrontacji, tak, jak w naszej ukochanej serii?
Piszcie, co macie na ten temat do powiedzenia, bo nie wiem, jak Wy, ale ja czuj? si? w tym kraju poszkodowany stereotypami i szufladkowaniem. >:(
Pozdrówka!





, ale boli.
.
-Virond- Jestem tylko nic nie znacz?cym elfem z dalekiego rodu...

).
