Moderatorzy: Infernal Warrior, GM

Kazek napisał(a):Nie wiem czy nic nie stoi na przeszkodzie, ale można by połączyc te dwa tematy ;p


To historia BB jest taka piękna, uczuć Solida właściwie nie widzimy (w dotychczasowych grach). To BB miał jakiś poważny cel w życiu, a Snake tylko wykonywał swoją misję.
)? Przypominam także, że to właśnie BB został wysłany na misje VM i SE, a dopiero w MPO zaczął działać na własną ręke. Snake nie musiał brać udziału w misji na Shadow Moses, a jednak zdecydował się naprawić czyjeś błędy. Kto niszczył nowe typy metal gearów? Nie miał w tym wszystkim żadnych kożyści ani nikt go do tego nie zmuszał, miał w życiu jakiś cel do którego dążył dlatego szanuje i lubie tę postać za to ale kto jest według mnie prawdziwym bohaterem napisałem wcześniej.
) i zżyłem a z BB później i dlatego wybrałem Snake.

Big Boss jest troszeczke jakiś taki tępawy i jakiś taki głupkowaty (akcja na
moście w Dolinovodno ,jak mówi "this can't be happening"
może się wam naraże ale BB wygląda jak małpa -po co te ruchy?
To, co robi z rękami, gdy mówi "this can't be happening", to niby element CQC?
Gac666 napisał(a):Głupkowaty to jest dopiero jego śmiech na końcu wraz z Evą... masakra aż mi się wstyd zrobiło, że tego słucham, pomimo, że byłem sam w domu.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości