blogaskowy temacik kula

Czyli powrót blogów na forum.

Moderatorzy: Wilczyca, Zanzibar

Postprzez SaladinAI » So maja 17, 08 09:20

Przez jakiś czas też tak myślałem jak Gac. Niech ktoś zrobi z tego co napisał kul niusa.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7038
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez kul2 » N maja 18, 08 14:36

Przemyślen kilka

Spoilery.

Tak sobie oglądałem pierwszomajowy trailer i przypomniałem sobie coś o kiedyś przeczytałem, wtedy mnie uderzyło. Ponownie, może będzie to naciąganie faktów, ale z pewnością warto zwrócić na to uwagę.

Grając w japońskiego MGSa można zadzwonić pod numer 140.07 i przeczytać o pomysłach na grę. W tym także o pomysłach niezrealizowanych. Pisałem już o tym kiedyś, więc nie będę powtarzał całości, tylko zacytuje jedną istotną w tej chwili kwestie.

„Początkowo zaplanowano grę bez doków, mieliśmy zaczynać na planszy Heliport. Właśnie, dlatego wszystko zostaje nam wyjaśnione właśnie tam. Doki dodano by zaprezentować nam elementy stealth. W tym momencie gry jesteśmy najbardziej spięci, ponieważ nie mamy broni.”

A jak Snake miał się dostać na ten Heliport? Najprostszą drogą byłaby właśnie droga poprzez śniegi Alaski. Skoro zostaje wystrzelony z łodzi podwodnej to ląduje gdzieś na wyspie to jakoś się do bazy musi dostać. Pamiętacie ‘The shocking conspiracy behind Shadow Moses’? Tam autor też dostał się na wyspę w dość nietypowy sposób i to nie przez doki.

Może właśnie to, co widzimy w tym trailerze to droga jaką Snake miał początkowo pokonać? Pamiętacie moment, w którym Snake odbiega w bok, wyciąga lornetkę, po czym posłusznie wraca do poprzedniego miejsca? Nie czuliście nigdy, że jest to co najmniej dziwne i zupełnie niepotrzebne? No właśnie. Można posunąć się do stwierdzenia, że dodano to po implantacji doków, bo początkowo Snake nie miał biegać aż tak daleko, co ma o wiele więcej sensu.

Jak sądzicie? Tak było? :)

Sprawa druga…
Zacząłem w końcu się przygotowywać do napisania kilku słów o książce ‘MGS3 The Countdown’ kiedy coś zauważyłem. Sprawiło to, że odzyskałem nadzieję w coś o czym kiedyś pisałem. Możecie przeczytać tu http://ja.gram.pl/blog_wpis.asp?id=12874&n=16&k=1#km

W ogromnym skrócie, słowa:

‘This is the way the world ends
Not with a bang but a whimper.’

są nawiązaniem do poematu T.S. Elliota ‘The Hollow Men’, który poprzedzony jest cytatem o śmierci pana Kurtza bohater ‘The Heart of Dakness’ Josepha Conrada. Naprawdę lepiej to przeczytać gdyż takie skrótowe wyjaśnienie wprowadza jedynie chaos.

Teoria którą wygłosiłem, jakoby Solidus Snake jest panem Kurtzem, który odchodząc zostawia świat pełen ludzi pozbawionych pasji została obalona przez znajomego tłumacza angielsko japońskiego. Obalona gdyż w oryginalnym MGS2 słowa te nie są żadnym oficjalnym odpowiednikiem słów z poematu Elliota, a jedynie mają podobny sens.

A teraz czemu do sedna.
Jedną z bardziej znanych ekranizacji ‘The Heart of Darkness’ (‘Jądro Ciemności’) jest ‘Apocalypse Now’ (‘Czas Apokalipsy’). Hideo Kojima właśnie w ‘The Countdown’ mówi coś takiego:
“Nazwy członków oddziału Cobra oznaczają uczucia i emocje rodzące się w czasie wojny. ‘Strach’, ‘smutek’, ‘ból’, ‘furia’
Emocje przypominające ostatnie słowa ‘the horror…the horror…’ Kurtza – postaci granej przez Marzona Brando w filmie ‘Apocalypse Now’ wyreżyserowanym przez Francisa Vorda Coppole.”

W tym momencie odzyskałem nadzieje. Dlaczego?
Kurtz w tym filmie czyta książkę ‘The Hollow Men’. Czyta o świecie w którym go nie ma. Filmowy majstersztyk. Hideo obejrzał ten film przed MGS2, to pewne. Oglądając film zaciekawił się książką Elliota. Spodobały mu się nawiązania i umieścił to w grze. Co jest bardzo prawdopodobne.

Ha. Tak musiało być :)
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kul2 » Wt maja 20, 08 11:56

<img border="0" src="http://www.onsen.ag/popup/hidez/image/banner.jpg">

Hideo pokochał podcasty. Powiedzmy sobie szczerze dają mu więcej możliwości niż esejowate notki na blogu.

<img border="0" src="http://www.onsen.ag/popup/hidez/image/photo01.jpg">

Z pewnością zabiera mu to mniej czasu i daje większą frajdę. Jeżeli tak jest to niech już tak pozostanie. Nam pozostały raporty Ryana.

Ryana, który uważa, że ta okładka jest piękna i nadaje się jako doskonały prezent dla Europejczyków.

<a href="http://kul.republika.pl/skriny/1.jpg">
<img border="0" src="http://kul.republika.pl/skriny/1m.jpg" width="116" height="200"></a>


Ryana, który mówi – nie będzie już żadnych trailerów, po czym widzimy jeszcze dwa. Okej, niespodzianka, ale powiedzmy sobie uczciwie nie mógł powiedzieć – może będą, może nie? Powiedział wprost, bez skrępowania NIE.
Ryana, który nie nagrywa podcastów bo jest zbyt zajęty pracą nad MGS4. Mógłbym w to uwierzyć. Ba, chciałbym w to uwierzyć. Tylko nie uwierzę. Dlaczego? Dlatego - http://www.konami.jp/kojima_pro/radio/ - Kojima nagrywa podcasty nawet gdy Ryan ‘pracuje’. To co? Kojima jest mniej zajęty od Ryana? Ktoś w to wierzy?

Żeby było lepiej Kojima Productions ma jeszcze osobny podcast poświęcony tylko swojemu studiu. Nie dość, że Hideo mówi u siebie o MGSie i dzieli się swoimi przemyśleniami, to jeszcze inni ludzie mówią dodatkowo o MGSie. Mało? Jest jeszcze trzeci podcast poświęcony, jak się nie mylę, serii Kabutore A my co mamy?
Ryana.

No na Boga niektórzy pracownicy mają jeszcze osobiste blogi które udostępniają ludziom. Czy to tak dużo dla człowieka zajmującego się promocją poza Japonią napisać raz w tygodniu kilka stron poświęconych sprawom bieżącym? Już nie mówię o nagrywaniu, ale napisać i opublikować.

Hideo ma jeszcze czas by pojawić się gościnnie w innych podcastach, jak chociażby tu - http://www.onsen.ag/ posłuchać można tu - http://onsen.ag/meta/hidez0520.asx, przeczcież on jeszcze pisze artykuły do różnych magazynów, recenzje książek dla znajomych i nadzoruje produkcję całej gry. No to ja nie wiem co musi robić Ryan, że na nic nie ma czasu.

Koniec narzekania.
Nokia ruszą z nową platformą N-Gage i udało jej się pozyskać do współpracy Konami, które wypuści na nią Metal Gear Solid Mobile. Miła wiadomość.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez SaladinAI » Wt maja 20, 08 15:57

Ryana, który uważa, że ta okładka jest piękna i nadaje się jako doskonały prezent dla Europejczyków.


Tutaj mu się nie dziwie w końcu nie powie czegoś w stylu: This is crap! Ktoś odpowiada przecież za propagandę firmy.

Ryana, który mówi – nie będzie już żadnych trailerów, po czym widzimy jeszcze dwa.


W zasadzie to chyba trzy: AS, Revived oraz ten ostatni. Dziwne że nie zależało im na większej promocji gry i to jeszcze żeby wypuszczać je na YT? Podejrzewam że ta ostatnia kampania filmików mogła jeszcze nie być w planach lub też chciano ludzi pozytywnie zaskoczyć co w sumie się udało - pamiętacie opady szczęki pierwszego kwietnia?
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7038
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez kul2 » Wt maja 20, 08 16:23

Nie wymagam, zeby mowil ze to crap, ale skoro wiekszosc mowi ze to crap, to z przyzwoitosci nie zachwalalby tego jak Bog jeden raczy wiedziec czego, tylko powiedzial bedzie nowa okladka utrzymana w nietypowej dla serii kolorystyce, calkowicie nowatorska.

Mialem na mysli trzy, napisalem dwa.
A juz calkowita kpina jest brak kanalu KP na YT.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kul2 » Cz maja 22, 08 15:24

MGS2=MGS…

Notka w zamyśle dwu częściowa. Mam nadzieję, że drugą część uda mi się wrzucić w niedzielę.

Wszyscy wiemy, że MGS2 przypomina MGS1. Jest tak chociażby z powodu elementów wspólnych dla wszystkich części (o tych nie wspominałem), oraz z powodu planu S3 (o tych wspominałem). Oto i lista kilku punktów wspólnych.

Po wejściu przez doki dostajemy się w górę przy użyciu windy, mijamy po drodze dwóch strażników.

Szef DARPA, prezes ArmsTech umierają od razu po spotkaniu tak jak Richard Ames i prezydent Johnson.

Master Miller udzielający nam pomocy to Liquid Snake w przebraniu. Iroquois Pliskin udzielający nam pomocy to Solid Snake w przebraniu.

Zarówno Hal jak i Emma Emmerich sikają ze strachu gdy spotykają grywalną postać + mają kłopoty z chodzeniem.

Ukochane Otacona umierają.

Snake, podobnie jak Raiden napotyka korytarz pełen trupów.

Snake nic nie może zrobić gdy Sniper Wolf rani Meryl, a Raiden nic nie może zrobić gdy Vamp rani Emme.

Zarówno Snake’a, jak i Raidena szokują ślady krwi odpowiednio Meryl i Emmy.

Snake zabija kruki, które są powiązane z Ravelem, a Raiden zabija mewy powiązane z Fortune.

Zagrożenie dla świata.

Pierwsza walka z bossem to pojedynek z kimś z Rosji.

W pewnym punkcie trzeba przygotować się na ostrą wymianę ognia z żołnierzami.

Walka z Vampem = walka z Ocelotem
Obaj dużo się przemieszczają, a my nie możemy zbliżyć się do środka planszy.

Walka z Fatmanem = walka z Ravenem.
Obie plansze są podobne, przeciwnicy poruszają się szybko, można stosować podobne strategie.

Druga walka z Vampem = pojedynek ze Sniper Wolf
Jedyna różnica jest taka, że Vamp nie odpowiada ogniem, a jedynie rani Emme.

Walka z Solidusem = walka z Liquidem
Wysoki budynek, oraz upadek przeciwnika, możliwość korzystania tylko z jednego rodzaju broni.

Walka z Harrierem = walka z Hindem
Dość logiczne.

Gray Fox, jak i Fortune pragną spotkania ze Snake’iem.

Fortune, podobnie jak Naomi Hunter chce się zemścić na Snake’u.

Snake w MGS2, podobnie jak Meryl w MGS1 zostaje złapany przed ostatnią walką.

Gdyby ktoś uważał, że jest coś naprawdę istotnego co mi umknęło (a mogło) to bardzo proszę o dorzucenie swojej cegiełki :)
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Mr_Zombie » Cz maja 22, 08 15:58

Scena tortur, która w MGS2 jest wręcz odtworzeniem podobnej sceny z MGS1.
Avatar użytkownika
Mr_Zombie
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 15:14
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Lost » Cz maja 22, 08 16:08

Gray Fox = Olga Gurlikovich:
Obie postacie oddają w ofierze swe życie dla głównego bohatera niemal pod sam koniec gry.

Jim Houseman = Revolver Ocelot
Obaj nadzorują(Houseman - MGS, Ocelot - MGS2) operacje.
Avatar użytkownika
Lost
Zanzibar
 
Posty: 345
Dołączył(a): So mar 03, 07 21:44
Lokalizacja: Zapomniałem

Postprzez Hal » Cz maja 22, 08 17:26

Wózki widłowe, stojące w pobliżu windy, na początku epizodu na Big Shell, jak i w Dokach na Shadow Moses.

Utrata ekwipunku po torturach, tak przez Snake'a, jak i przez Jacka.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez uci » Cz maja 22, 08 20:11

no chyba też cyborg ninja?

Jeden z bossów przezywa całą grę (ocelot - Vamp)
Jeden z bossów powraca stale po jego pokonaniu (liquid - vamp)
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Uzion » Pt maja 23, 08 17:32

Campbell = AI imitujace go
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Pabian01 » Pt maja 23, 08 17:36

Może Otacon próbujący naśladować Mei Ling z przysłowiami
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez plastus » So maja 24, 08 23:00

cóż,każda częśc MGS ma ten sam rdzeń,tylko inną otoczkę, np.grając w MGS 3 zaraz po MGS 2 czuło się jakby się grało w moda tego pierwszego/na odwrot.
Whosever takes up this blade shall wield power eternal.Just as the blade rends flesh, so must power scar the spirit. (Frostmourne madafaka)
Avatar użytkownika
plastus
Psycho Mantis
 
Posty: 200
Dołączył(a): Pt gru 08, 06 19:02

Postprzez kul2 » N maja 25, 08 12:31

Ale jednak nie do końca…

Druga odsłona Metal Gear Solid ma w nas wzbudzać podobne odczucia jak pierwsza. Bez poznania jedynki traci się wiele, jednakże…to właśnie druga część odsuwa się od pierwszej. Wywołuje w nas podobne uczucia, daję nadzieję na coś co tli się w naszych umysłach, a potem obraca sytuację o 180 stopni i wszystko jest zupełnie inne.

Po wejściu przez doki dostajemy się w górę przy użyciu windy, mijamy po drodze dwóch strażników.
Wózki widłowe, stojące w pobliżu windy, na początku epizodu na Big Shell, jak i w Dokach na Shadow Moses.

Wszystko tu przypomina Metal Gear Solid. Tylko bohater się zmienia. Całkowicie. Z osoby samodzielnej, pewnej siebie, staje się postacią która udaje kogoś innego. Tak jak Metal Gear Solid 2 udaje Metal Gear Solid. Mamy nawet nieznanego intruza, który nie jest częścią planu, ale o nim pod koniec.
Warto również zauważyć, że o ile w MGS1 początkowo myśleliśmy, że faktycznie byliśmy jedynymi intruzami, tak MGS2 pozbawia nas złudzeń już na początku.

Vamp ubija kilku żołnierzy. Cytat z The Dokument of MGS2 ‘widoczne nawiązanie do pierwszego spotkania Snake’a z Ninja w poprzedniej części’

Tylko że wtedy zarówno gracz jak i Solid Snake stanęli do walki i nikt nie ruszył nam na pomoc.

Szef DARPA, prezes ArmsTech umierają od razu po spotkaniu tak jak Richard Ames i prezydent Johnson.

Czy po tych scenach mieliście wrażenie, że to już było? Na pewno. Tylko powiedzmy sobie szczerze, o ile śmierć Amesa przypomina MGS1, tak zabójstwu Johnsona nawet nazwanie Raidena kurierem nie pomaga. Dwójka wyrywa się by się usamodzielnić.

Master Miller udzielający nam pomocy to Liquid Snake w przebraniu. Iroquois Pliskin udzielający nam pomocy to Solid Snake w przebraniu.

Z tym, że Solid Snake ostatecznie okazał się dobry, a Liquid…wszyscy wiemy.

Zarówno Hal jak i Emma Emmerich sikają ze strachu gdy spotykają grywalną postać + mają kłopoty z chodzeniem.

A jak! To rodzinne. Aczkolwiek Emma była świadoma, do czego zostanie wykorzystana jej praca, podczas gdy Hal stał się ofiarą swojego geniuszu.

Ukochane Otacona umierają.
Zarówno Snake’a, jak i Raidena szokują ślady krwi odpowiednio Meryl i Emmy.

Musiałbym stracić resztki uczuć by porównywać te sceny.

Snake nic nie może zrobić gdy Sniper Wolf rani Meryl, a Raiden nic nie może zrobić gdy Vamp rani Emme.

Tylko o ile Meryl była jedynie przynętą i ostatecznie przeżyła, tak Vamp chciał zabić Emmę.

Snake zabija kruki, które są powiązane z Ravelem, a Raiden zabija mewy powiązane z Fortune.

Zagrożenie dla świata.

W MGS1 faktyczne, w dwójce bardziej dla Patriotów.

MGS2 finally inverted the Scenario Map when Raiden failed to prevent a terrorist attack from the newest doomsday machine, Arsenal Gear—a large digitized battleship that Raiden rode into New York Harbor and beyond. The hull crashed into New York City, nearly destroying Federal Hall. The game had originally called for Arsenal Gear to upset the Statue of Liberty, though Kojima Productions removed the scene out of respect for New York City’s then-recent losses. In the most dramatic and topical way possible, the player’s success guaranteed the actor’s and the Scenario Map’s failures.


Walka z Vampem = walka z Ocelotem
Obaj dużo się przemieszczają, a my nie możemy zbliżyć się do środka planszy.
Druga walka z Vampem = pojedynek ze Sniper Wolf
Jedyna różnica jest taka, że Vamp nie odpowiada ogniem, a jedynie rani Emme.
Vamp = Dechy Octopus
Przypadkowo ginie przy pierwszym spotkaniu.

Miejsce pierwszego pojedynku przypomina pojedynek z Ocelotem. Pamiętacie linki z C4 do których nie mogliśmy się zbliżyć? Raiden nie mógł zbliżyć się do wody w środku. Nawet wejścia i wyjście są w tych samych miejsca. Aczkolwiek Snake nie mógł wyjść północnym bo nie miał karty, a Raiden musiał nimi wyjść by ruszyć grę naprzód.
Ciekawym porównaniem wydaje się być przyrównanie tego pojedynku do walki z Mantisem. Obaj przeciwnicy byli trudni do trafienia, oraz wymuszali od gracza zmiany podejścia. W MGS1 była to zmiana portu do którego był wpięty pad, w MGS2 było to nie naciskanie L1 podczas patrzenia z oczu postaci.

Druga walka z Vampem rzuca nam na myśl pojedynki ze Sniper Wolf. We wszystkich trzech wypadkach od przeciwnika dzieliła nas spora przestrzeń, aczkolwiek Vamp stał w miejscu, podczas gdy Kurdyjka biegała z miejsca na miejsce i chcieliśmy by się pojawiła. Solid Snake w czasie pojedynku także mógł zmieniać położenie, podczas gdy pojedynek Raidena z ‘wampirem’ był niezwykle stacjonarny.

Vamp jako postać nieśmiertelna przypomina Liquida. Obaj nie noszą koszuli, mają płaszcz i potrafią przeżyć praktycznie wszystko. Vamp w Harrierze to Liquid w Hindzie, upadek do wody pierwszego to upadek z Rexa drugiego, pomińmy już strzały w głowę.

Problem zaczyna się pod koniec. Liquid zostaje wybawiony z pola walki poprzez śmierć. Vamp nie. W MGS1 Liquid miał umrzeć. Vamp nie.




Walka z Fatmanem = walka z Ravenem.
Obie plansze są podobne, przeciwnicy poruszają się szybko, można stosować podobne strategie.

Zarówno Fatman jak i Raven byli najwięksi w swoich oddziałach. Tylko o ile Raven był silny, tak Fatman był gruby. Obaj nie pozwalali nam na otwartą wymianę ognia i utrudniali nam pojedynek. Raven strzelaniem z działka i w konsekwencji zrzucaniem pudeł, a Fatman podkładaniem C4. W obu przypadkach postać kierowana przez gracza wyglądała dość mizernie.
Jednakże kluczową różnicą jest śmierć przeciwnika. Raven chwieje się na nogach, upada, ale przed śmiercią pomaga Snake’owi. Odchodzi z honorem godnym prawdziwego wojownika.
Fatman natomiast chce nam uprzykrzyć życie. Po walce każe nam odnaleźć kolejny ładunek, który może zniszczyć Big Shell.

Walka z Harrierem = walka z Hindem
W obu przypadkach postać korzysta ze Stingera, a przeciwnik co chwilę znika i atakuje z każdej możliwej strony, niszcząc przy okazji środowisko gry.
O ile jednak pokonanie Hinda dało nam złudzenie osiągnięcia celu, jakim było unicestwienie Liquida, tak w przypadku walki z Harrierem nie mamy żadnych złudzeń iż przeciwnicy przeżyli.

Gray Fox, jak i Fortune pragną spotkania ze Snake’iem.
Oboje żeby stoczyć walkę. Tylko w MGS2 już nie jesteśmy Snake’iem i to nie jest nasza walka. Odchodzimy do własnych spraw zostawiając go za nami.

Fortune, podobnie jak Naomi Hunter chce się zemścić na Snake’u.
O ile Naomi się to faktycznie udaje, tak Fortune jednak nie.

Snake w MGS2, podobnie jak Meryl w MGS1 zostaje złapany przed ostatnią walką.
Tylko Meryl miała nas motywować do walki z Liquidem, niejako walczyliśmy o nią i zależnie od tego jaką decyzję podjęliśmy na torturach wygrywaliśmy bądź też nie. O Snake’a natomiast nie walczymy. Jego ocalenie nie jest tym naszym celem.

Scena tortur, która w MGS2 jest wręcz odtworzeniem podobnej sceny z MGS1.
A raczej pokój z maszyną tortur, bo sama scena jest zupełnie inna.

Gray Fox = Olga Gurlikovich:
Obie postacie oddają w ofierze swe życie dla głównego bohatera niemal pod sam koniec gry.

Może nie tyle dla głównego bohatera w przypadku MGS2 co dla postaci którą kieruje gracz, ale tak to prawda. Chociaż w MGS1 było to poświęcenie honorowe w imię przyjaźni, a w MGS2 Olga miała też swój cel. Chciała w końcu ocalić swoje dziecko.

Gray Fox = Solid Snake
Gray Fox uczył Solida jak walczyć, Raiden będąc Solidem w VR także uczył się walczyć. Ninja używał kamuflażu, a Solid w dwójce krył się w kartonowym pudle i udając Pliskin. Gray Fox chciał pojedynku ze Snake’iem, a ten w dwójce nie chciał walczyć z Raidenem, ich cele były zbieżne więc mu pomagał. Do czasu. Bowiem pod koniec gry Jack stał się przynętą, która ma odwrócić uwagę od niego.

Walka z Rexem – Walka z Rayami
Pomimo wszelkich podobieństw różnica jest bardzo znacząca. Gra kończy pojedynek za nas. Nawet jeżeli wygrywamy i rozprawiamy się z maszynami to i tak poniesiemy klęskę. Całkowite przeciwieństwo naszych licznych małych zwycięstw w jedynce.

Pierwsza walka z bossem to pojedynek z kimś z Rosji.
W pewnym punkcie trzeba przygotować się na ostrą wymianę ognia z żołnierzami.

To są już podobieństwa wręcz typowe dla serii, więc odpuszczę.

Może Otacon próbujący naśladować Mei Ling z przysłowiami
W MG2 mamy kilka osób które też zarzuca nas różnymi przysłowiami, a w MGS3 mamy Para-Medic wrzucającą masę informacji o filmach. Dla mnie to jest jeden z elementów typowych dla serii, nie chcę tego nadinterpretować więc nawet nie spróbuję.

Walka z Solidusem = walka z Liquidem
Wysoki budynek, oraz upadek przeciwnika, możliwość korzystania tylko z jednego rodzaju broni.
Aczkolwiek na Liquida to było za mało. Na Solidusa podobno wystarczyło.

Po co to całe zestawienie?
Hmm…nie ukrywam, że zaciekawiło mnie podejście Howella, który w swojej analizie skontrastował jedynkę z dwójką i jak nie trudno się domyślić doszedł do znanego powszechnie wniosku, że Raiden uzyskuje autonomiczność. Przestaje być graczem, przestaje być Solid Snake’iem, a staje się sobą. Wniosek prosty i logiczny, wart opisania przy innej okazji.
Jednakże mi chodzi o coś innego.
MGS2 stwarza pozory które potem niszczy, to już pisałem na początku. Wydaje mi się, że te wszystkie podobieństwa, które potem znikają bo są podobieństwami jedynie powierzchownymi są znakiem tego, że druga część sagi odchodzi od MGS1 i MG2. Symboliczne oderwanie się Raidena od gracza można odbierać także jako oderwanie się MGS2 od reszty sagi. Ta gra jest inna bo inna być musi. Jej celem jest dokonanie kroku naprzód w rozwoju. Właśnie dzięki tej inności dwójki, trójka jest taka jaka jest.

Oczywiście wcale tak być nie musi, po prostu wiele na to wskazuje ;)

Przy okazji podziękowania dla Mr_Zombie, Losta, Hala, Pabiana, uciego, Uziona, za sugestie cech wspólnych. Plastusiowi też dziękuje bo to co napisał mnie rozbawiło.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Mr_Zombie » N maja 25, 08 15:37

Osobiście tylko dodam od siebie, że grając w MGS2 w pewnej chwili czułem nawet frustrację, że to wszystko jest tak bardzo podobne do MGS1 (do tego dochodzą typowe dla serii elementy, czyli np. wyłączanie naelektryzowanej podłogi poprzez niszczenie akumulatora za pomocą zdalnie sterowanej rakiety). Myślałem, że Kojimie zabrakło pomysłów na w pełni oryginalny gameplay i dlatego wszystko powiela. Oczywiście później okazało się, że to wszystko miało wyglądać jak powtórka z MGS1 ;).
Avatar użytkownika
Mr_Zombie
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 15:14
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez kul2 » Wt maja 27, 08 15:46

I need scissors! 61!

Tak, wiem doskonale że to nic nie znaczy. Nie ma nic znaczyć i obojętnie co napisze znaczenia nie nabierze. Sęk w tym, że czasem trzeba odpocząć od poważnych pomysłów, analiz, rozmyślania nad nawiązaniami do literatury i napisać o czymś takim.

Weźmy sobie to zdanie ‘I need scissors’

Ile zdań po angielsku z tego ułożycie?:)

Seed is in cross

Rose sined

Orc is in seed

Tak na początek. Liczę, że sami też coś wymyślicie :D

61.

Na wikipedii można znaleźć wiele ciekawych informacji o tej liczbie, jednakże najciekawsze jest to, że można z niej stworzyć sześciokąt foremny. Taki sam jaki jest jednym z głównych małych symboli MGS2. Słodkie prawda? Dla dobra mojej psychiki uznam, że to przypadek.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Gac666xx » Wt maja 27, 08 15:53

No i nie można zapomnieć, że Scissors 61 pokazało się w Samurai Western jako jedna z broni, jeszcze przed MGS 2. Może Kojimie się ta gra podobała?
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez kul2 » Wt maja 27, 08 15:57

Samurai Western wyszlo w 2005 ;)
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Gac666xx » Wt maja 27, 08 17:10

Kurde to kto w końcu pisał, że pierwszy był Samurai Western? No dobra nieważne ;].
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez kul2 » N cze 01, 08 09:15

Ciekawostki

Tym razem kilka ciekawostek z różnych części.

Niewykorzystane w grze dialogi istniejące w MG1 na NESa

- podniesiono gogle IR, oraz strój uczennicy
- Jestem uratowany, podniesiono kartę numer 5 i dr. Pettrovicha
- podniesiono kartę numer 5, a południowa winda zjeżdża w dół

MGS4

Gra na komórki
http://www.konami.jp/mgs4/jp/gansune/index.html
Zostanie wydana tylko w Japonii, jest to nic więcej jak symulator pracy biurowej w japońskiej korporacji.

MGS3

Cytaty z The Countdown (książki wydanej przed premierą MGS3)

Naked Snake: "Nie ma znaczenia jak się nazywa. Ne ma to znaczenia w walce."

Major Zero: "To nasza największa szansa. Pokaż swój patriotyzm "

Paramedic: "Powiem ci jeżeli uda ci się przeżyć i wrócić. "

Eva: "Dobra kobieta nigdy nie zdradza swoich tajemnic. "

Ocelot: "Oceloty to szlachetne zwierzęta."

Sigint: "Jestem specjalistą od broni i sprzętu, co więcej zajmuję się także najnowszymi technologiami. "

Sokolov: "Zrobiłem tylko rakietę, ale… "

Volgin: "To wojna. Ta, tak zwana Zimna Wojna jest pojedynkiem na zbieranie informacji."

The Fear: "Jak ci smakuje? Moja trucizna strachu! "

The Fury: "Spłoniesz w ogniach mojej furii. "

The End: "Głupi rekrut! Teraz nie jesteś warty zabicia."

The Sorrow: "Martwi są smutni…Żywi jeszcze smutniejsi… "

The Pain: "Poznasz prawdziwy ból… "

The Boss: "Jesteśmy przywiązani do czasów, ciągle zmieniamy naszych wrogów. "

MGS2

Usunięty film z MGS2

<object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HEoiDV_Ml0U&hl=pl"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/HEoiDV_Ml0U&hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"></embed></object>

MGS2 jako rozgrywka karciana?

Solid – As
Solidus – Król
Fortune – Królowa
Raiden – Walet
Seal Team 10 – 10

MGS1

Usunięta postać z MGS1.

Wywiad z jakiegoś angielskiego pisma.

P: Czy było coś czego nie udało się umieścić w grze?
Kojima: Była jeszcze jedna postać, Mariachi. Był analitykiem i przy każdej walce z bosem podawał na niego strategię. Przy okazji śpiewał piosenkę (śmieje się)

P: Jaką?
Kojima: Hiszpańską. Coś jak Flamenco? To było, hmm… niedorzeczne (śmieje się)

Część chyba już tu dawałem...
Ostatnio edytowano N cze 01, 08 11:43 przez kul2, łącznie edytowano 1 raz
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kul2 » Wt cze 03, 08 17:34

Edycja kolekcjonerska

<a href="http://img89.imageshack.us/my.php?image=2uo3pciue2.jpg" target="_blank"><img src="http://img89.imageshack.us/img89/3435/2uo3pciue2.th.jpg" border="0"></a>

Ładny nie? Mam już takiego w masce i ciemnym stroju, ale co mi tam. Edycja kolekcjonerska to edycja kolekcjonerska. Chciałem w wakacje kupić jakiegoś MGSowego premium packa, padło na to. Lepiej trafić nie mogło w końcu to ostatnia część z Solidem.

Dwa filmy making of. No i super. Payton zebrał 500 kaset/płyt z filmami z Konami. Wszystkie związane z tworzeniem MGSów, od tego pierwszego, i zrobiono z tego materiał filmowy. Jeden trwający 90 minut po angielsku, oraz drugi trwający 30 po japońsku z angielskimi napisami. Super. Tylko po jaką cholerę przeprowadzono wywiad z ojcem Paytona i zrobiono rodzinne zdjęcie Paytonom? Ja rozumiem, że to koordynator międzynarodowy, ale nie przypominam sobie, żeby Scott Dolph dostawał tyle uwagi. Okej, Payton pracował nad MGS4. Nie wiem ile zrobił, ale śmiem wątpić by było tego aż tyle by prosić o wywiad jego rodzinę. Widzieliście kiedyś wywiad z kimś z rodziny Hideo? A może Kojima wykorzystuje Paytona by odwrócić uwagę od siebie i swojej rodziny. Ryan stał się taką owcą ofiarną, którą się rzuca fanom, by Kojima i reszta ważnych nie musiała sprzedawać swojego życia prywatnego. Ha.

<a href="http://img89.imageshack.us/my.php?image=wa38thfm6.jpg" target="_blank"><img src="http://img89.imageshack.us/img89/3053/wa38thfm6.th.jpg" border="0"></a>

Śliczne. Tylko czemu do cholery jasnej nie ma pełnego soundtracku?! Okrojona wersja na jednej płycie?! To jakiś kiepski dowcip. Wydaję 280zl i dostaję figurkę za 60 (chociaż limitowana, to może droższa, KIT Z TYM, byleby się nie przewracała), grę za 180, filmy które sobie będę mógł ściągnąć z netu i okrojony soundtrack?! Pełny soundtrack można dostać za 70 złotych. 310 za całość, bez filmów, ale za to z pełną ścieżką dźwiękową.
Warto?
Edycji kolekcjonerskich nie ocenia się mianem warto, nie warto. Nie oblicza się cen poszczególnych elementów i zastanawia co wyjdzie taniej. Je się kupuje bo są limitowane. Bo to edycje dla kolekcjonerów, którzy chcą mieć coś takiego.
Oczywiście, że chciałbym pełny soundtrack i jeszcze jakąś książkę, ale jeżeli ich nie ma to ich nie ma. Proste.

<a href="http://img512.imageshack.us/my.php?image=ekwx2.jpg" target="_blank"><img src="http://img512.imageshack.us/img512/797/ekwx2.th.jpg" border="0"></a>

Zamówienia nie anuluję. Za długo szukałem sklepu, który jeszcze by miał EK. Za długo czekałem na tą grę. Za bardzo zależy mi na tej wersji. Nawet jeżeli nie ma pełnego soundtracku, nawet jeżeli figurka będzie się przewracać, nawet jeżeli nie mam PS3 by uruchomić grę.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Gac666xx » Wt cze 03, 08 17:40

Pff... nie słyszałem nigdy o żadnym developerze, który w ogóle dawał swoją rodzinę do wywiadu.


Edycja fakt trochę można się zawieść, chyba zdecydowałbym kupić zwykłą wersję.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Uzion » Wt cze 03, 08 18:47

Tylko jak Ty rozwiazesz brak PS 3...
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez SaladinAI » Wt cze 03, 08 23:08

Nie wiem ile zrobił, ale śmiem wątpić by było tego aż tyle by prosić o wywiad jego rodzinę.



Bo się nie znasz i nigdy żadnego raportu nie słyszałeś - otóż Payton sporo mówił o swoim ojcu a nadto ludzie w audycjach sporo pytali się jeśli chodzi o ten temat, stąd taka reakcja.


Tylko czemu do cholery jasnej nie ma pełnego soundtracku?!


Bo sprzedawają go oddzielnie i chcą na tym kasę trzepać.

nawet jeżeli nie mam PS3 by uruchomić grę.


Hę?
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7038
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez kul2 » Śr cze 04, 08 07:14

Bo się nie znasz i nigdy żadnego raportu nie słyszałeś - otóż Payton sporo mówił o swoim ojcu a nadto ludzie w audycjach sporo pytali się jeśli chodzi o ten temat, stąd taka reakcja.


Wiem, ze mowil. Ze smecil o tej swojej rodzinia ktora nie kuma o co chodzi w grach, o twardym lecz kochanym ojcu, ale to niczego nie tlumaczy.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kul2 » Cz cze 05, 08 20:09

Podsumowanie MGS4.

Vamp goni Raidena po wodzie. Nagle traci swoje moce i wpada do niej dusząc się i umierając.

Raiden nie biegł po wodzie, jechał w motorówce w której znajdował się nowy model motocyklu Triumph.

Eva nosiła bieliznę firmy Triumph. Cutscenki w zwolnionym tempie pokazywały jak zdejmuje ową bieliznę i dobiera się do Snake’a.

Snake w tym momencie próbował się zabić, ale stracił jedynie oko i zaczął nosić opaskę, przez co wyglądał jak Big Boss.

Big Boss pojawia się jak The Sorrow. Widzi go tylko Solid Snake, oraz Liquid który widząc ducha ojca próbuje go zabić rzucając się na niego z nożem.

Niestety spada.

Z dachu Taipei 101 najwyższego budynku świata.

Po upadku z wysokości 509 metrów powstaje i odgraża się, że to jeszcze nie koniec.

Patrioci mają siedzibę we wschodniej Europie i przy pomocy petrorubli kontrolują świat, kupują kluby piłkarskie, oraz wyniki na Eurowizji. Czasem łowią ryby na Alasce.


To będzie długi tydzień. Najlepiej nie czytajcie niczego o MGS4, a gdybyście przeczytali to nie wierzcie w to. Aż tak wiele ludzi jeszcze nie grało, a niektórych poniesie fantazja.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Pabian01 » Cz cze 05, 08 20:25

kul napisał(a):jak zdejmuje ową bieliznę
OMG

kul napisał(a):Po upadku z wysokości 509 metrów powstaje i odgraża się, że to jeszcze nie koniec.
"Snaaake!! It`s not over yet..." ;)

Wiadomo, teraz to możliwe że jest więcej plotek niż kiedykolwiek wcześniej. Ja nie wiem co to będzie jak listonosz mi przyniesie mój egzemplarz. Najbardziej czarny scenariusz to taki, że nie będe miał czasu i zagram dopiero około 19 czerwca. Damn.
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez kul2 » So cze 14, 08 21:06

The Countdown

Taka sobie kilkudziesięciostronicowa książeczka wydana równo z premierą MGS3.

Na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie. Naklejka z napisem TOP SECRET na przypalonym kawałku papieru otaczającym wydawnictwo. Chyba najbardziej klimatyczna okładka ze wszystkich z którymi miałem styczność.

<a href="http://img365.imageshack.us/my.php?image=tc1gy7.jpg" target="_blank"><img src="http://img365.imageshack.us/img365/4299/tc1gy7.th.jpg"></a>

A co w środku?
Od razu widać, że jest to książeczka wydana z myślą zarówno o tych którzy serii MGS nie znają, jak i o fanach. Już na samym początku znajdujemy rozdział wyjaśniający czym jest seria MGS, jakie tematy porusza, jak wyglądała jej historia, oraz opis MGS3.
Nie jest to nic czego byśmy nie znaleźli w instrukcji, ale wydane w formacie A4 i okraszone klimatycznymi obrazkami wygląda to świetnie.
Mamy więc opis skradania się, używania CQC, jak przeżyć w dżungli, kamuflażu, oraz uzbrojenia. Czyli standardowo, ale naprawdę wygląda to klimatycznie.

<a href="http://img365.imageshack.us/my.php?image=tc2rq8.jpg" target="_blank"><img src="http://img365.imageshack.us/img365/2166/tc2rq8.th.jpg"></a>

A skoro jesteśmy przy przymiotniku klimatycznie.
Na jednej stronie ogromnego rozkładanego dodatku z wężem (prawdziwym) oddzielającym linię prawdziwych wydarzeń od wydarzeń z serii MGS. A z drugiej szkice wszystkich bohaterów MGS3. Wygląda to fenomenalnie i od samego patrzenia chce się grać.
Mało? W końcu to dopiero początek. Następnie mamy mapę świata z zaznaczonymi miejscami istotnymi dla MGS3, czyli m.in. Waszyngton, Berlin, Moskwa, Atol Bikini itd. A poniżej opis tego czym była Zimna Wojna. Ażeby jeszcze lepiej wprowadzić gracza w klimat tego okresu, kolejne osiem stron zawiera opis najważniejszych wydarzeń, służb specjalnych, oraz broni z początku lat 60-ych. Ponownie wszystko zostało przyozdobione zdjęciami z tamtego okresu. Zdjęcie żołnierza z wojny w Wietnamie (tak każe przypuszczać logika) jest chyba najbardziej klimatycznym zdjęciem w całej publikacji.

<a href="http://img365.imageshack.us/my.php?image=tc3lt5.jpg" target="_blank"><img src="http://img365.imageshack.us/img365/1748/tc3lt5.th.jpg"></a>

Następnych kilka stron to coś czego się nie spodziewałem. Pierwsze dialogi z MGS3 opublikowane ot tak. Na stronie towarzyszą im naboje, paprocie, screeny z gry i wygląda to świetnie. Aż chce się odpalić konsolę. Widać Kojima był bardzo dumny z tych pierwszych scen skoro zgodził się na publikacje dialogów z nich.
Skoro o małym japończyku mowa…pora na wywiad z nim. Mnóstwo odniesień do historii, co chwilę jakieś przypisy z boku, widać że odrobił zadanie domowe. A na końcu lista gier i lista nagród. Cóż, nagród więcej niż gier, ale czy to jeszcze kogoś dziwi? ;)

<a href="http://img365.imageshack.us/my.php?image=tc4dx4.jpg" target="_blank"><img src="http://img365.imageshack.us/img365/897/tc4dx4.th.jpg"></a>

A na koniec notatki z produkcji. Rozrysowane sceny (również te które jakoś wyciekły), opis kręcenia scen motion capture, oraz kilka słów od aktorów.
Tylko że to nie koniec. Hideo z ekipą ruszyli do dżungli by lepiej poznać jej klimat, Mori miał sprawić, że poczują się jak Snake w Tselinoyarsk. To wszystko widać na dwóch ostatnich stronach. Mnóstwo zdjęć z podróży. Widać, że włożyli w to mnóstwo serca.

Co ciekawe publikacja kończy się reklamami i ponownie pojawia się ‘The Art. of Metal Gear Solid 3’ tym razem z datą premiery określoną jako marzec 2005.

Kilka ciekawostek.

Ojciec i Matka
Postać The Boss, osoby będącej matką dla Snake’a, jest kolejnym etapem tematu serii jakim jest pokonywanie osoby będącej rodzicem.
W MGS, pokonaliśmy kogoś kto miał geny ojca głównego bohatera.
W MGS2, pokonaliśmy kogoś kto wychował głównego bohatera.
W MGS3 celem jest postać będąca matką dla głównego bohatera.

The Boss została zainspirowana przez angielską aktorkę Charlotte Rampling

Pseudonimy oddziału Cobra.
”Emocje przypominające ostatnie słowa Kurtza ‘the horror…the horror…’ granego przez Marzona Brando w filmie Francisa Forda Coppoli ‘Czas Apokalipsy’”- Kojima.

Snake vs Cobra
Zostało to zainspirowane przez japońskie anime z 1969. Pod koniec serii, głównym wrogiem bohatera Niger Mask był jego najpotężniejszy przeciwnik Niger The Great.
Pomysł oddziału Cobra był podobny. Tym razem ‘Snake (wąz) jest wrogiem Cobras (kobr), najpotężniejszych przeciwników’ – Kojima

Pożeracz węży
Po MGS pojawiło się wiele gier opierających się na skradaniu. W MGS2 Metal Gear Ray miał zniszczyć inne Metal Geary, co miało symbolizować iż MGS2 zniszczy konkurencję i zasiądzie na tronie skradanek.
Tym razem MGS3, musi być lepsze od poprzednich części serii. Snake musi pokonac samego siebie. Dlatego musimy zjeść Snake’a (węża). Stąd też podtytuł Snake Eater.
Oczywiście mieliśmy także na uwadze zwrot Zielonych Beretów oznaczający niecywilizowane zachowanie żołnierzy – Kojima, parafraza, nie tłumaczenie.

Tselinoyarsk
Tselinoyarsk to nazwa fikcyjna. Powstała z rosyjskich słów zebranych przez zespół.
- tselina = ziemia dziewicza
- yar = klif
- sk = koniec świata

Publikacje polecam, można ją dostać za naprawdę niewielkie pieniądze. Rzędu 50 złotych z wysyłką. Dla ludzi wielbiących MGS3 – pozycja obowiązkowa.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kul2 » Wt cze 17, 08 11:09

OILIX

‘Poprzez zmodyfikowanie genetyczne Botulliococcus Brownie, planktonu, z rodzaju jednokomórkowych alg, może produkować znaczne ilości płynnego hydratu, dobrej jakości odpowiednika nieoczyszczonej ropy. Co więcej, poprzez usprawnianie procesu reprodukcyjnego rozpoczęła się produkcja na ogromną skalę prowadzona niskim kosztem. Jest to bio-masa, którą można uznać za alternatywne źródło energii w stosunku do ropy. Z 1 kilograma alg można uzyskać do 0,8 kg nieoczyszczonej ropy. Z nieoczyszczonej ropy można otrzymać 70% benzyny i 25% paliwa do samolotów. Benzyna ta zawiera 96 oktanów.’

Bujda. Dobry żart wymyślony na potrzeby gry.

‘Po 'Trzecim kryzysie paliwowym', spowodowanym brakiem ropy w roku 1998, ceny nieoczyszczonej ropy skoczyły w górę, ekonomia na świecie została praktycznie zatrzymana. Innymi środkami mającymi zastąpić ropę były: 'samochodowy metanol', 'ropa piaskowa', 'ropa z muszli', oraz 'rektyfikowanie przy pomocy bio-masy'. Z pośród tych wszystkich, możliwość produkowanie 'nieoczyszczonej ropy rektyfikowanej przy pomocy mikro organizmów' przez człowieka, na terenie niezależnym od sił natury wydawało się być najlepsze.’

Kto w 1990 wymyślał takie rzeczy by nadać głębię swoim grom? Hideo Kojima, któżby inny. Poniosła go fantazja po kryzysie paliwowym w 1973 i energetycznym w 1979. Chciał uwiarygodnić jakoś fabułę, stworzyć podwaliny świata. Szkoda trochę, że takie informacje nie pojawiły się później w instrukcji do MG2. Chociaż ta gra akurat sama się broni i doskonale daje sobie radę bez nich.
OIlIX jednak gdzieś w tym wszystkim był sobie z boku. Mało kto pod koniec gry o nim pamiętał, bo w końcu pojawił się i Metal Gear, i Big Boss.

18 lat później okazuje się, że Kojima nie pomylił się aż tak bardzo ze swoim pomysłem na ropodajne algi.
W krzemowej dolinie pracuje się nad insektami, zmodyfikowanymi pod względem genetycznym rzecz jasna, które pożerają odpady takie jak słoma z pszenicy i wydzielają…ropę naftową.
Za około miesiąc mają zostać przeprowadzone pierwsze próby na samochodach by sprawdzić, czy ruszą i ile wytrzymają ;) Więcej możecie sobie poczytać tutaj - http://www.timesonline.co.uk/tol/news/e ... 133668.ece

Czy to znaczy, że możemy o Kojimie mówić ‘prorok’? Jeżeli taka poboczna wizja się sprawdza, to aż strach myśleć o tych głównych.
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez Gac666xx » Wt cze 17, 08 12:10

Kojima, drugi Lem ;P.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Przemyślenia Redaktorów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości