ogolnie pomysł mi się podobal,
choc musisz troche popracować nad skladaniem scen.
np. jak otwierasz drzwi, a po chwili z FPP znów otwierasz drzwi, które powinny być już w polowie otwarte.
No i straszie duzo zlapalo ci sie tych slowek co mówisz do aktorów.
no i jak ten koleś schodził z bejsbolem z schodów, za szybko mu ucioles muzyke. Wiesz muza znika, pauza i dopiero upada...
Ale ogole to wszytsko to poprotu drobne bledy, mala korekta i masz glanc filmik. Troche wiecej pracy przy montarzu.
:]

. Nie wszyscy ludzie rozumieją ten etap powstawania filmu.


