Snake: W świecie nie ma czegoś takiego jak całkowita rzeczywistość. Większość z tego co nazywają prawdą tak naprawdę jest fikcją. To, co wydaje ci się, że widzisz jako prawdziwe, jest tylko tym, co generuje twój mózg.
Te słowa wypowiedziane pod koniec gry, są bardzo kontrowersyjne choć zarazem stanowią tylko jej małą część. Prawdą jest że są one li tylko zarysem pewnej większej całości, którą jest obecny kształt dominującej filozofii i stanowią część światopoglądowego dialogu jaki toczy się od lat. Kojima zamieścił w swoim dziele coś co odróżnia je od swoich poprzedniczek oraz następczyń, lecz także wyróżnia ją od wszystkich innych tytułów. Poniżej pragnę przedstawić założenia jakie złożyły się na filozoficzny dialog dwójki, zarazem pragnąc pokazuje jego źródła jak też krytykę.
Zasadniczym pytaniem jest kwestia pojęcia rzeczywistości oraz prawdy. Wyżej zacytowane słowa zdają się negować te określenia, jednak ta wypowiedź ma znacznie głębsze korzenie które możemy znaleźć u wielkich myślicieli oraz w obecnej filozofii. Oto one:
1. Z zagadaniem rzeczywistości spotykamy się u Berkeleya. Otóż jego filozofia polega na tym iż świat zewnętrzny postrzegany przez nasze zmysły to tylko wytwór mojego umysłu i nie możemy być pewni co do obiektywnej wartości świata zewnętrznego - to tylko nasze postrzeganie świata, wrażenia. „Bezpośrednio dana jest nam tylko zawartość naszych własnych umysłów”
Ten nurt wywarł wpływ na takich myślicieli jak Immanuel Kant, do którego przechodzimy poniżej.
2. Pojęcie rzeczywistości u Kanta, ma podobny jak wyżej charakter:
„Przestrzeń i czas wraz ze wszystkim, co zawierają w sobie, nie są rzeczami samymi w sobie lub ich własnościami, lecz tkwią w nas przed wszelkim doświadczeniem jako forma zmysłowości” – są to więc kategorie subiektywne.
„Z dedukcji naszej poznawania a priori wypada to że przy pomocy tej władzy nigdy nie możemy wyjść poza granice możliwego doświadczenia. Nasze rozumne poznanie a priori odnosi się tylko do zjawisk, natomiast rzecz samą jako dla siebie rzeczywistą wprawdzie pozostawia, ale jako przez nas niepoznaną. Nasze przedstawienie rzeczy, jak są nam dane, nie dostosowuje się do tych rzeczy samych w sobie, lecz przeciwnie, te przedmioty jako zjawiska dostosowują się raczej do naszego sposobu przedstawiania ich w sobie” – nie można więc poznać rzeczywistości.
Del Ratzsch komentuje filozofie Kanta w następujący sposób: „Nie mamy naprawdę żadnych powodów do tego by myśleć że nasze doświadczenia korespondują z zewnętrzną rzeczywistością. Ona nie może być tym samym czym jej doświadczenie”
3. Postmodernizm:
Grenz określa założenia obecnie dominującego na Zachodzie postmodernizmu w ten sposób: „Światopogląd postmodernistyczny opiera się na podstawowym pojmowaniu prawdy przez społeczeństwo. Według postmodernizmu to co uznajemy za prawdę a nawet nasz sposób wyobrażania sobie prawdy zależy od społeczności do której należymy. Ponadto względność ta sięga poza nasze postrzeganie prawdy, aż do jej istoty: nie istnieje prawda absolutna, prawda jest względna – zależna od społeczności, do której należymy”
Rzeczywistość to coś nieosiągalnego, mamy dostęp jedynie różnych pojęć a prawda jest zależna od perspektywy więc ma charakter jedynie subiektywny zaś obiektywność to iluzja. Innymi słowy coś co jest prawdą dla ciebie nie jest prawdą dla mnie – stąd wielość światopoglądów zaprzecza możliwości dojścia do prawdy, możemy co najwyżej mówić o wielu poglądach na świat. Nie ma żadnych kryteriów postrzegania prawdy, żadnej metody czy normy – świat nie jest jednolity jedynie oglądy z różnych stron. Postmodernizm można nazwać niejako antyfilozofią, jej założenia są destruktywne dla innych poglądów.
4. Z postmodernizmem łączy się bezpośrednio pojęcie subiektywizmu. Zakłada ono iż nie istnieje żadna prawda obiektywna: wszelkie twierdzenia są zarówno prawdziwe jak i fałszywe. Wszelkie normy są jedynie wytworem społeczeństwa w którym żyjemy.
Wykładając w skrócie to co składa się na założenia filozofii Snake’a, należy przejść teraz do ich krytyki.
Po pierwsze pojęcie rzeczywistości u Kanta. Twierdzenie że jest ona nieosiągalna jest, nie tyle co absurdalne ile samoobalające. Dlaczego? Samo mówienie że nic nie wiemy o rzeczywistości obiektywnej, jest już stwierdzeniem że coś o nie wiemy. Podsumowujące słowa Ratzscha wydają się jeszcze bardziej niepokojące: „Nie mamy naprawdę żadnych powodów do tego by myśleć że nasze doświadczenia korespondują z zewnętrzną rzeczywistością” Pytanie: skąd to wiemy? Nie mamy najmniejszego powodu sądzić że rzeczywistość poza naszymi zmysłami nie jest obiektywna lub też uważać że zmysły nas okłamują a już na pewno nie jest tak że nic o niej nie wiemy. Ostatecznym potwierdzeniem tych słów jest sama nauka, jej postęp i osiągnięcia pokazują że możemy być pewni co do naszej wiedzy jak i twierdzić możemy że świat poza naszymi zmysłami odpowiada naszemu postrzeganiu oraz że jest obiektywny.
Idąc dalej zahaczamy o postmodernizm. Kluczowym twierdzeniem tej filozofii jest że nie ma prawdy obiektywnej. Cóż, znowu mamy do czynienia z poglądem samodestrukcyjnym. Otóż, postmodernizm mówi w zasadzie iż prawdą jest że prawdy nie ma. Sam ten pogląd wyraża już pewne stwierdzenie prawdy, która staje się normą przy budowaniu dalszego myślenia. To nie koniec. Postmodernizm twierdzi iż prawda zależy od społeczeństwa w którym żyjemy, że jest ona tylko konstrukcją społeczną. W takim razie za taką konstrukcję można uznać sam postmodernizm, który okazuje się jednym z wielu światopoglądów – więc nie ma żadnego powodu by go przyjmować. Nie mówiąc już że samo pojęcie społeczności jest dość wątpliwe. Podobnie też nie ma sensu wnioskować że wielość światopoglądów neguje prawdę obiektywną – jak w matematyce, jedne równania są bliższe prawdy inne mniej.
Subiektywizm z kolei pokazuje coś innego. Skoro rzeczywistość jest negowana, a prawda może być zarówno prawdziwa jak i fałszywa, to neguje to wszelkie próby refleksji. No bo po co, skoro i tak będzie to równie prawdziwe co fałszywe? Zaprzecza także możliwości że możemy się mylić oraz mieć wątpliwości – co jest już pozbawione sensu. Sam dialog zdaje się być także uniemożliwiony – wszelkie wyniki dialogu zostaną sprowadzone na poziom osobistych preferencji. Tą drogę zauważają Patrioci stając po stronie bardziej obiektywnej rzeczywistości. Uważają oni że w ten sposób ludzie zamykają się w swoich małych środowiskach, gdzie tworzą niesprawdzalne prawdy. Powoduje to chociażby tak zwaną tolerancję i poprawność polityczną. Otóż założenie że nie ma prawdy obiektywnej, prowadzi do stwierdzenie iż nie możemy krytykować innych za ich poglądy, bo nie ma możliwości dowiedzenia ich prawdy lub fałszu. Musimy je tolerować. I tu powstaje problem, ponieważ sam subiektywizm siłą rzeczy staje normą według której musimy postępować. Przykładowo, co jeżeli moje poglądy są nietolerancyjne dla innych? Subiektywizm tego nie dopuszcza – musimy tolerować nawet wbrew sobie a to pokazuje że subiektywizm staje się jedyną prawdą obiektywną czyli sobie przeczy i siebie obala. Okazuje się także że w ciągu życia wybieramy szereg prawd które nie są prawdą jedynie dla mnie – istniej szereg pewnych wartości które wyznawane wszędzie, niezależnie od kultury i języka.

