Aktualnie grane.

Moderator: GM

Postprzez Askel » Śr lip 08, 09 23:17

A ja dziś zakupiłem Uncharted: Drake's Fortune. Korzystając w tego, że Platinum w MediaMarkt kosztuje 70 złotych. Jestem na czwartym rozdziale i podoba mnie się niesamowicie. :)

Następna w kolejce z platynek - Heavenly Sword. Jak tylko zarobię ;p
A jako bonus może Fight Night Round 4.
oh, and by the way? we're going to die.
Avatar użytkownika
Askel
Olga Gurlkovich
 
Posty: 255
Dołączył(a): N wrz 21, 08 11:43
Lokalizacja: GW/Pzn

Postprzez nobodylikeyou » Cz lip 09, 09 01:28

Dzięki plazi właśnie tak myślałem odnośnie siostrzyczek.

Thanks for solution, but my english isn't very good for this long list :P
No ale dzięki i tak. Szykuje się ponowny powrót do Rapture ... i małe wysilenie szarych komórek przy języku wyspiarzy. he he he
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez ArecaS » Cz lip 09, 09 12:26

A ja chwilowo męczę Guitar Hero III. Gra rządzi. :P Ale muszę się przyznać, że po paru próbach z Medium u kumpla, boję się w tym momencie ustawić cokolwiek trudniejszego niż Easy. xP
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez nobodylikeyou » Cz lip 09, 09 18:23

ArecaS napisał(a):Ale muszę się przyznać, że po paru próbach z Medium u kumpla, boję się w tym momencie ustawić cokolwiek trudniejszego niż Easy. xP


Pomęcz się jakiś czas na hard'zie to normal stanie się dla ciebie znacznie łatwiejszy ;)
"Chcę iść do piekła nie do nieba. W piekle cieszyć się będę towarzystwem papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie"
Niccolò Machiavelli
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez ArecaS » Pt lip 10, 09 08:58

Po skończeniu Career na easy też stał się prostszy, a jednak hard już o masochizm zahacza. ;) Nawiasem mówiąc, genialna gra na imprezy. ;)
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Hebi » Pt lip 10, 09 12:00

A ja gram w Ghostbusters video game demo, gra jest cool.
>>> http://oghc.blogspot.com/ <<<

"Life is complicated..."
Avatar użytkownika
Hebi
Shlasher Hawk
 
Posty: 119
Dołączył(a): N kwi 06, 08 14:27

Postprzez Bizon » Pt lip 10, 09 13:07

ArecaS napisał(a):Po skończeniu Career na easy też stał się prostszy, a jednak hard już o masochizm zahacza. ;)

Ja po kupieniu GH Metallica już pierwszego dnia uczyłem się na Hardzie grać, bo granie na 4 przyciskach to żadna frajda dla mnie. Fakt, GH3 jest trochę trudniejsze, ale tylko na ekspercie. Hard jest nadal do przejścia.
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez Operator » Pt lip 10, 09 22:23

Wspominaliśmy wcześniej (chyba) w tym temacie o cartridge'ach do GBA. Dziś rozkręciłem scyzorykiem moją kopię Castlevanii Circle of the Moon i faktycznie w środku była bateria. Stary trochę to cart (bo z 2001) to się nie dziwię. A najzabawniejszym faktem jest to, że przestało gubić save'y.
Co by offu nie było za dużego: zacząłem przechodzić Half - Life'a 2 na poziomie Hard, oraz wróciłem (po raz kolejny...) do FF XII. Co prawda dwie godziny nabiłem dodatkowo, ale opłacało się.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez kotlet_schabowy » So lip 11, 09 00:57

W sumie to pykam ostatnio tylko w Counter Strike : Source.

Co tu dużo mówić, albo w ogóle nie czujesz zajawki na CSa, albo dajesz się wciągnąć. Ja dałem się mocno wciągnąć od czasów starszych wersji (1.6 i wcześniejsze, najpierw w kafejkach, pjotem po lanie). W sumie nie powiem, żeby Source wnosił coś poza silnikiem HL2, ale dla fana CSa możliwość pykania na znanych planszach, podrasowanych w taki sposób to już frajda. Tak czy inaczej : gra jest uzależniająca (MMO mnie nie ruszają), ostatnio gram przez Net z obcymi ludźmi, nawet z innych krajów, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia (pykałem tylko ze znajomymi). Nie mam może zayebistego skilla, ale też nie jest najgorzej.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Gac666xx » So lip 11, 09 11:15

Zacząłeś grać w CS'a i jakoś umiejętność pisania ci się pogorszyła ;].

Zagraj sobie w Team fortress 2, dużo lepsze od CS'a.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Operator » So lip 11, 09 16:33

Gac666 napisał(a):Zagraj sobie w Team fortress 2

A co powiecie na Zanzibarowy sparring? Z QL nie wyszło, to może z tym pójdzie.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez plazi » Pn lip 13, 09 13:00

Ja przechodzę po raz 11 Shadow of the Colossus. Tak wiem.

Ostatnio skończyłem Dead Space'a. Bardziej mi się podoba niż Bioshock. Napewno do niego wrócę.

Pocinam teraz również w Metroid 4 na Gejboja Adwens :) Czuć moc.

Zacząłeś grać w CS'a i jakoś umiejętność pisania ci się pogorszyła ;].

Zagraj sobie w Team fortress 2, dużo lepsze od CS'a.


Kwestia gustu. Tak jak CS wciągneło mnie tylko kilka gier. Tak jak TF2 zniechęciło mnie tylko 2... Szanuję twoją opinię, ale TF2 nazywam Casualowym shitem, i fenomenu tej gry nie rozumiem. Może to dlatego, że daje w niej ciała :)
Avatar użytkownika
plazi
rofl
 
Posty: 48
Dołączył(a): Wt sty 01, 08 17:58

Postprzez SALADYN » Pn lip 13, 09 15:34

plazi napisał(a):Pocinam teraz również w Metroid 4 na Gejboja Adwens :) Czuć moc.


Mógłbyś sprecyzować która to część ???
Fusion czy Zero Mission ???
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez plazi » Pn lip 13, 09 16:02

Fusion.
Avatar użytkownika
plazi
rofl
 
Posty: 48
Dołączył(a): Wt sty 01, 08 17:58

Postprzez Dreadlock89 » Pn lip 13, 09 19:17

Aktualnie gram RE5,MGS4,Killzone2,GT5P
Ucząc bawi,bawiąc uczy.
Avatar użytkownika
Dreadlock89
Inkarnacja VR
 
Posty: 6
Dołączył(a): So lip 11, 09 22:36

Postprzez Gac666xx » Pn lip 13, 09 23:44


TF2 nazywam Casualowym shitem, i fenomenu tej gry nie rozumiem. Może to dlatego, że daje w niej ciała :)


Casualowy shit, dobre sobie. Faktycznie ostro musisz w tej grze dawać dupy.
Co jak co, ale taktyki w CSie można policzyć jedną ręką, a w TF2 mając 8 klas postaci mamy praktycznie nieograniczone możliwości zaskoczenia przeciwnika.

Poza tym jest dużo bardziej hardcorowy, bo rozgrywka jest conajmniej 2 razy szybsza.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez plazi » Wt lip 14, 09 04:55

Gac666 napisał(a):

TF2 nazywam Casualowym shitem, i fenomenu tej gry nie rozumiem. Może to dlatego, że daje w niej ciała :)


Casualowy shit, dobre sobie. Faktycznie ostro musisz w tej grze dawać dupy.
Co jak co, ale taktyki w CSie można policzyć jedną ręką, a w TF2 mając 8 klas postaci mamy praktycznie nieograniczone możliwości zaskoczenia przeciwnika.

Poza tym jest dużo bardziej hardcorowy, bo rozgrywka jest conajmniej 2 razy szybsza.


No to faktycznie, muszę w nią ostro dawać dupy. xD Ale klimacik gierka ma fajny, no nie powiem.

Teraz mam jeszcze zamiar przejść sobie RTCW przed premierą dwójeczki i Haunting Ground'a.

Jak by ktoś chciał sprzedać Okami niech da mi znać na Gadulca.
Avatar użytkownika
plazi
rofl
 
Posty: 48
Dołączył(a): Wt sty 01, 08 17:58

Postprzez Gillian » Wt lip 14, 09 23:14

Zacząłem pogrywac w PGR4. I mam mieszane uczucia. Graficznie miało zabijac. Nie zabija. Wszelakie porównania do GT5 są śmieszne.
Spodziewałem się, że będzie to taki dopasiony mój ulubiony MSR z DC. Nie widziałem PGR 1-3. I seria widać wyewoluowała. Brak mi przede wszytskim jazdy w rzeczywistych warunkach czasowych (chyba że ja jakoś nie widzę żadnych zmian). W MSR kiedy grałem sobie powiedzy popołudniu, w Londynie miałem tez popołudnie, w Tokyo było ciemno, w San Francisco chyba świtało. Dawało to niesamowity efekt. Podobało mi się szczególnie też to, że widzieliśmy na mapie miasta, którędy biegnie trasa. No i zawsze mieliśmy w garażu trzy wózki - o kolejne trzeba było walczyć w wyścigu 1 na 1 i poświęcic inny obecnie posiadany, by nowy mógł zając jego miejsce. To wszytsko nadawało takiego fajnego klimatu ulicznych wyścigów. Tu jest inaczej. Pewnie do tego nowego wizerunku przywyknę, ale lekko się rozczarowałem.
Za to podoba mi się model jazdy. Nieprzesadny, dośc wymagający arcade. Żadne tam durne Burnouty. Jest super, zupełnie właśnie jak w starym MSR. Coś z Gran Turismo, coś z NFSów. Jest ok ; ).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » Śr lip 15, 09 10:54

Jeśli już przy wyścigach jesteśmy to ostatnio gram w Motorstorm Pacific Rift. Wypraszam sobie, Burnout nie jest durny. Przynajmniej dla mnie. Wracając do MS. Jeśli same statyczne skriny wyglądają tylko ładnie tak już gra w ruchu czasami przypomina render. Głownie dzięki montion blur oraz świetnemu oświetleniu i cieniowaniu. Wyspa wygląda fenomenalnie, a roślinność oprócz paru drzew jest ładna. Fajnie też reaguje na poczynania pojazdów. Mamy różne pory dnia, a każda z nich nadaje inny urok trasie.
Model jazdy jest arkadowy, wyraźnie czuć różnice między rodzajami pojazdów i powierzchni. Dzięki możliwości chłodzenia silnika w wodzie (który nagrzewa się w wyniku używania dopalacza) gra posiada teraz czynnik strategiczny. Gra jest wymagająca, doszedłem do momentu gdzie czasami zaczyna być już irytująca. No, ale przegięty poziom trudności to cecha Motorstorma.
Muzyka też jest niezła i doskonale pasuje do klimatu zlotu popaprańców. Jest i elektronika jak i rock.

Jednak ostatnio więcej czasu poświęciłem Final Fantasy VII. Do gry podszedłem na świeżo ponieważ gdy grałem na PSX nie za bardzo rozumiałem o co chodzi jakby. Ostatnio modne jest obrzucanie tej gry kamieniami. Ja będę tej gry bronił. OK, nie jest to najlepszy RPG ever, ale był grą przełomową. Nie chodzi tu o śmierć Aeris/Aerith, tylko o tożsamość Clouda i budowanie jego postaci. On nigdy nie był SOLDIEREM Pierwszej Klasy, jego kumpel Zack nim był. Nagle okazuje się, że Cloud nie jest madafaką. Również historie innych postaci oraz wątki poboczne, które uzupełniają całość są wysokiej jakości. System materii mimo, że prostu sprawdza się znakomicie. Gra jest trochę za prosta, teraz przymierzam się do walki z Ruby Weaponem. Po zakończeniu może napiszę coś więcej.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Gillian » Śr lip 15, 09 11:36

ColonelAI napisał(a):Burnout nie jest durny
Grałem tylko w Takedown i trochę w Paradise. O ile ten drugi wyglądał dośc fajnie, to wychwalane Takedown było żenujące. Począwszy od całej durnowatej amerykańksiej skokliwej papko-punkowej otoczki, a skończywszy na modelu jady, powtarzalności zadań i nudy jaka towarzyszyła wyścigom. Tam się tylko pędziło, nic więcej. A crashe zawsze wyglądały tak samo: wybij się, zgarnij multipliera i walnij w coś - tyle.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » Śr lip 15, 09 11:49

Jedynym faktycznie durnym Burnoutem był Revenge. Nie lubię tej części. Tam było można było bezpardonowo wpakować się w ruch uliczny bez konsekwencji. Paradise mam na PS3 i muszę powiedzieć, że jest lepszy od tych wcześniejszych odsłon. Zwłaszcza model jazdy jest bardziej normalny, że tak powiem. Online i wyzwania są świetne, bardzo pomysłowe i zabawne.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Gac666xx » Cz lip 16, 09 16:44

Pierwsze 10 minut gry:

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HHl1qBX_mE8&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/HHl1qBX_mE8&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

Jest to 8ma odsłona serii, przedostatnia, ale jak dla mnie nie ma 9tej części, bo jest po prostu inna i nieudana. Jeśli kogoś bardzo interesuje ten tytuł, to wpierw polecam zapoznać się z przynajmniej 6tą i 7mą częścią, ale w sumie można wskoczyć od razu do 8mej.

Grafika jeśli ktoś nie widział jej w czasie premiery przeraża, kiedyś była w miare udana jak na swoje czasy. Jednakże nie liczy się w tej grze grafika, a rozmach gry.
Zbieramy drużynę z magów, łowców, wojowników, kapłanów, nekromantów, wampirów, minotaurów, a nawet smoków.

Grę poznajemy poprzez widok z pierwszej osoby, walki są w czasie rzeczywistym z możliwością włączenia aktywnej pauzy gdzie gra przechodzi w tryb turowy.

Każda postać ma swoje statystyki, może nauczyć się umiejętności i czarów, zdobywać sprzęt, tworzyć mikstury oraz stawać się coraz lepszym w swojej profesji.

Pamiętam w mojej jednej rozgrywce (która trwała 4 miesiące z hakiem, tak mi na końcu gry certyfikat napisał [za ukończenie gry dostaje się certyfikat do wydrukowania, co może być leszpe od tego!]) pamiętam, że obrałem sobie za cel zdobycia najwyższej mocy jaką mógł dysponować nekromanta, czyli zamiana w Licha.

W grze jest wiele ciekawych sytuacji. Jak walczysz z wampirami, możesz przez przypadek zostać zamieniony w jednego z nich, a gdy już się nim staniesz to lepiej byś podróżował nocą :).

W grze jest mnóstwo znanych czarów z serii Heroes of Might and Magic, od Magic missile, poprzez meteor shower na armageddonie kończąc, świetny smakołyk dla tych, co HOMMy lubią (a jak można Heroesów nie lubić). Zaś sam fakt, że występują w nim postacie z serii HOMM jak i przeciwnicy dodaje pewnego smaczku i pokazuje jak to jest być potężnym bohaterem.

Podsumowując seria Might and Magic to jedna z najbardziej rozbudowanych gier nieistniejącego już praktycznie gatunku, a szkoda.
Polecam każdemu, kogo grafika nie odstraszy, bo jest to jedyna w swoim rodzaju przygoda, którą będziecie długo pamiętać.

Osobiście przechodzę ją drugi raz, ostatnio jak grałem było to ponad 8 lat temu, więc jest co sobie odświeżyć.

PS. Gra ukazała się u nas w wersji PL, ale sumie polecam oryginalną angielską, bo i tak czyta się teksty, a są lepsze po prostu.


PS.S.

Gra jest dostępna za śmieszne pieniądze np. tutaj:

http://allegro.pl/item683351512_might_a ... od_ss.html
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Blady » Pn lip 20, 09 13:09

BATTLEFIELD 1943 demo na PS3

Seria BF denerwuje mnie od samego początku. Niewątpliwie kusi pełnym taktycznego podejścia gameplayem, wymuszającym od graczy koordynacji działań pojazdów latających, czołgów i piechoty. Z drugiej strony odrzuca głupimi i nie przemyślanymi patentami, ułatwieniami i chaotycznymi pojedynkami.

Grając w demo BF: Bad Company stwierdziłem, że może jednak dość arcadowy styl rozgrywki pasuje do nieco lżejszego klimatu gry, nie codziennie bowiem Amerykanie walczą z wrogo nastawionymi państwami o złoto, a nie o demokrację i prawa człowieka. Am I right?

Seria powróciła jednak do klimatów Drugo-Wojennych w dostępnej poprzez PSN i Xbox Mrktplce odsłonie Battlefield 1943. Arcadowy styl pozostał.

Na początek- tak, łatwo wciągnąć mnie w klimat IIWW. Wystarczy dać mi Thompsona i Żółtki/Szwaby do skoszenia a automatycznie gra ma u mnie o jedno oczko więcej niż powinna. Tutaj jednak uderzył mnie wyjątkowo mały arsenał broni. U Amerykanów jest to Thomspon, M1 Garand z opcją strzelania granatami nasadkowymi oraz karabin snajperski Springfield. Do dyspozycji mamy trzy klasy i o ile dobry przeciwko piechocie szturmowiec i wyposażony w Bazookę technik są łatwi do przyjęcia, o tyle wyposażenie snajpera w ładunki wybuchowe jest dość...nietypowe. Zrozumiałbym granaty dymne czy miny, ale ładunki wybuchowe?

Każda klasa wymusza inny styl gry, ale tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Brakuje funkcji medyka, ponieważ w grze pojawiło się jakże ukochane przeze mnie REGENERUJĄCE SIĘ ZDROWIE. Super. Zabrakło też roli amunicyjnego, ponieważ AMUNICJA NIGDY SIĘ NAM NIE KOŃCZY. Nigdy. Wielokrotnie narzekałem na gry, gdzie przydzielana jest nam zbyt mała ilość amunicji (który żołnierz szedł na akcję tylko z 6 klipsami do Garanda?), tutaj zaś autorzy przesadzili w drugą stronę.

Wspomniany wcześniej minimalizm widać też w możliwych opcjach gry. Po wybraniu Quick Match gra losuje dla nas serwer i automatycznie przydziela team. Co więcej, nie możemy wybrać też spawn pointów- spawnujemy się zatem albo w miejscu wybranym dla nas przez grę lub obok oddziału, do którego jesteśmy przydzieleni. Jest to rozwiązanie dalekie od optymalnego.

Do dyspozycji graczy oddano wiele pojazdów. Mamy więc czołgi, którymi nie można w nic trafić, jeepy, które są zrobione z papieru mache, łodzie desantowe, w których nie można opuścić przedniej klapy oraz samoloty- w tym bombowce. Tymi sterujemy ze specjalnie oznaczonych stacji radarowych, gdzie nadajemy im kurs, a następnie staramy się zrzucić możliwie największy ładunek na twarze naszych oponentów. Podtekst.

O sterowaniu myśliwcem nie mogę nic powiedzieć z następującego powodu: nie dane mi było. Grę smakowałem powoli, próbując wszystkich klas, broni i pojazdów. Latanie zostawiłem sobie na koniec. Już szykowałem się do podniebnego szaleństwa, kiedy gra wyrzuciła mi ogromny napis TRIAL OVER. BUY FULL GAME przed twarz. Zrozumiałem, że póki EA trzyma rękę na licencji, DICE nigdy nie zrobi dobrej gry.

Dziękuję za wysranie się na potencjalnego kupca, EA.

(Przepraszam za dość niepoprawny zwrot, ale nic łagodniejszego nie przychodzi mi do głowy)
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Operator » N lip 26, 09 14:55

Wróciłem z krótkiego "urlopu" i teraz zabieram się za Teenagenta (można go dorwać legalnie z gog.com ). Założyłem również konto w Battlefield Heroes, przez to w wolnych chwilach nucę sobie główny motyw. Wciąga na długie godziny, "n00b friendly", nie trzeba mieć HGW jakiego skilla by czerpać z tego swego rodzaju "radość".
Kończę Castlevanię, i tutaj daję obiecane wcześniej zdjęcie Obrazek .
Mam jeszcze w planach dorwanie Tekkena na PS2, bo podczas mojego wyjazdu miałem okazję w niego jeszcze raz zagrać (po 5 latach...). Mój werdykt: Awesome!
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez SALADYN » N lip 26, 09 15:03

Heh w końcu sie wziąłem za MPO , i co by o tej grze nie mówić złego to mnie się bardzo podoba , przez kilka pierwszych misji trza sie jednak przyzwyczaić do systemu misji i rekrutowania postaci ale już śmigam jak szalony , dla mnie świetna odskocznia od tradycyjnego przebijania sie cichcem przez poziom.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » N lip 26, 09 23:38

Kameo: Elements of Power

Powiem jedno: WOW. Piękna, kolorowa, pomysłowa gra. Takich rzeczy teraz sie nie robi. Wszystko jest ciemne, mroczne, stłumione. A Kameo? Wręcz kipi od kolorów, niesamowitej gry świateł i cieni. Warto w to zagrac choćby po to, by zobaczyc podwodny level. Jeeej... I to był jeden z pierwszych tytułów na X360. Ludzie musieli wtedy szczęki zbierac z podłogi. No na jednej planszy mamy setki (tysiące?) trolli na ekranie!

A jeśli chodzi o gameplay to jest właśnie to, co kiedyś definiowało gry na konsole. Czysta przyjemnośc. Nie będę w sumie tłumaczył, na czym gra polega, bo to można sprawdzić, przeczytać w necie. Powiem tylko, że to idealnie spisuje się w grze. Trzeba kombinować, do różnych zadań podchodzić z innym nastawieniem... A zawsze kiedy nie możemy się czegoś domyślic, pewien pan książka nam podpowiada. I bardzo dobrze! Ta gra ma dawać przyjemność, nie stresować. Narzekają niektórzy, że łatwa. Może trochę, ale o to tutaj chodzi. O granie, nie zamęczanie się. O relaks, nie wyzwanie.

Takich gier nam trzeba! Powiem, że to jeden z najmocniejszych exclusiwów na X360. Jeden z tych, dla których warto akurat tę konsole sobie też sprawić. Powaga! Bo wielu takich gier nie ma. Jestem gdzieś za połową (standardowe 5/6h na razie) i jest super. Pewnie będzie jeszcze lepiej, bo na każdym kroku czymś mnie zaskakuje. Skojarzenia z Beyond Good & Evil, może nawet z Okami czy np Spyro jak najbardziej wskazane. Polecam, za 20-30zł można sobie sprawić rewelacyjną rozrywkę, świetnego odstresowywacza i jednocześnie moim zdaniem jeden z najlepszych tytułów na X360.

Aż pewnie niedługo zapoluje na inną gre Rare - Banjo Kazooie na Xa. Jeżeli chodzi o Nintendowe wersje to grałem jedynie teraz w dema konwersji na XBLA. I niestety zestarzało się to. Pewnie 10 lat temu robiło wielkie wrażenie (o czym świadczą opinie graczy). Perfect Dark musnąłem tylko na emu, ale łykam kiedy tylko pojawi się na Arcade. Takie Donkey Kongi na GBA już czaję na allegro ; ).



No i zacząłem pogrywać w pierwsze Fable z Xone. Dziwne to. Wkurza mnie, że gra niejako odkrywa się przed graczem z tym całym swoim reklamowanym systemem oddziaływania na środowisko. Mamy dokładnie rozróżnione te dobre i złe uczynki. Doskonale wiemy, co robić żeby być złym a co żeby być dobrym. Nie pozostawia się tu żadnej tajemnicy, mozliwości podjęcia własnej decyzji, co w moim mniemaniu jest dobre a co złe mając na uwadze konsekwencje. Tu dostajemy prosty algorytm opierający się na wyborze dobro/zło i zliczaniu punktów. Takie mam wrażenie. Na razie nie chce mi się w to grac, a kupiłem przez wzgląd na to, iż zastanawiam się nad dwójką. Teraz jestem i tak zaabsorbowany przez Kameo ; ).

[ Dodano: Sro Sie 05, 09 23:46 ]
Fable na razie rzuciłem. Może później pogram.

Za to odpaliłem na chwilke Obliviona i wsiąkłem na 3 godziny. Wylazłem z więzienia i po prostu łaziłem sobie. Piękny wieczór był. W nocy wlazłem do jakiegoś bunkru i też mnie wciągnęło. Przerewelacyjna gra się zapowiada ; ).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Bizon » Pt sie 07, 09 20:36

A ja dzisiaj zacząłem grać w Battlefield: Heroes - czyli darmową, kreskówkową alternatywę dla płatnych "Pól bitwenych". Dopiero zaczynam, ale już mi się cholernie podoba. Ładna graficzka, szybka rozgrywka, zróżnicowanie... Biorąc pod uwagę, że jest całkowicie darmowa, to naprawdę super produkt. Tylko, że bardzo ciężko się połączyć z serwerami (co mam nadzieję wkrótce EA poprawi). Nie mniej - polecam!
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez kotlet_schabowy » So sie 08, 09 19:10

B : Heroes rzeczywiście jest fajną gierką, choć osobiście gram w to tylko jak wpada kumpel, który mnie zachęcił do zainstalowania. Fajny motyw z tymi "klasami" postaci, ogólnie rozluźniająca, choć jak na mój gust trochę randomowa gierka.

Pykam teraz (poza CSem) w Dead Space. Po recenzjach byłem nastawiony pozytywnie, jednak po pierwszym uruchomieniu byłem zawiedziony. Na początku w ogóle bardzo niewygodna wydawała mi się kamera (nietypowe rozwiązanie w świecie gier, bo widok "nad ramieniem" mamy nie tylko w czasie strzelania, ale i normalnego chodzenia) a gra wyglądała na ślamazarną. Kilka, kilkanaście dobrych dni leżała nieużywana, aż w końcu się przemogłem i dałem się całkowicie wciągnąć. Naprawdę świetna gra ! Ma to, co bardzo cenię : świetną otoczkę, design, klimat. Historia nie jest rozbudowana w takim klasycznym stylu, a jednak wciąga, ciekawi, co to się stało na miejscu akcji. Szkoda, że bohater praktycznie nie istnieje jeśli chodzi o charakter.
Przypomnę tylko, że akcja ma miejsce w przyszłości, na wydobywczym statku kosmicznym. Ogólnie klimatycznie ma w sobie dużo z Alien i The Thing. Jaram się projektami tego wszystkiego : miejsce na save, pudła z ekwipunkiem, sklep, wygląd HUD : wszystko jest idealnie wpasowane w rzeczywistość gry, nic sztucznie.
Gameplay, może nie jest specjalnie oryginalny (choć ma innowacyjne patenty : pomieszczenia bez grawitacji), ale wciąga. Opiera się na eksploracji statku (raczej ciasne przestrzenie, ale jest umiarkowana nieliniowość) z zagadkami, elementami bardziej zręcznościowymi oraz oczywiście strzelaninami. Nie ma co pisać więcej, na prawdę polecam sprawdzić (gram na PC).
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez SALADYN » So sie 08, 09 19:57

Tak zwana "kupka hańby" , czyli gry które kupiłem a nie mam czasu w nie zagrać , najdłużej czeka Tenchu stuknęło już pół roku gdy ją kupiłem a wciąż nie ma się jak za nią zabrać.
Byle do urlopu to może się zmniejszy.

Obrazek
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » So sie 08, 09 21:45

Też mam taką kupkę, podobnej wielkości ;D. Ale wziąłem się za Obliviona, więc pewnie do końca wakacji niczego nie ruszę.

A po wakacjach atak nowości w październiku: Dragon Age, Epizody GTAIV, Alpha Protocol i Fallout 3: GOTY, z których na pewno w tym roku będę musiał kupić F3 i epiozody. Toteż stare rzeczy nadal będą się kisiły, z czego najbardziej na razie mi żal Anachronoxa, który wydaje się bardzo oryginalnym tytułem, nawet zważywszy na jego wiek.
Jeszcze trzy kolosy: FF VIII, X i Tactics Advance, nie wspominam o niedokończonej XII, która mnie tak zmęczyła i znudziła, że już chyba nie dotrwam do końca (zatrzymałem się [spoiler]przed Cidem[/spoiler] przy 50h, a pierwsze 30 były dla mnie wyśmienite), zwłaszcza że mam kilka ciekawszych rpgów.

A ogólnie tak to chyba najwcześniej wezmę się za God of War II, bo wydaje mi się, że to może być niezła odskocznia od czasochłonnego i wymagającego TESa ; ). Fable na razie odstawiłem na półkę.


A Ty Saladyn bierz się czym prędzej za Fahrenheita, przede wszystkim!
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron