Pierwsza gra, w którą dane Wam było zagrać

Moderator: GM

Pierwsza gra, w którą dane Wam było zagrać

Postprzez Faja » Pn sie 24, 09 16:15

Każdy miał kiedyś ten pierwszy raz. Mój był ponad 20 lat temu (dokładnie nie pamiętam), kiedy u znajomych zagrałem w PONGA.

Dla tych co się urodzili po 1990r i mają problemy z pamięcią, bądź są ignorantami znającymi tylko WoW'a - http://pl.wikipedia.org/wiki/Pong

Było to zapakowane w pudle, do tego dwa kontrolery. Wszystko się podpinało do TV i można było grać ile wlezie. I może młodsi nie uwierzą, ale się w to grało godzinami. Dwie pałki i piłka i tyle zabawy z tym było. Potem w okolicznej knajpie zamontowali stół z Galaxy, to było dopiero coś. Cholerstwo wyglądało dziwnie, trza było przy takim stole zasiąść, na blacie był ekran, gałki sterujące też były gdzieś w dziwnym miejscu. Masakra normalnie, że też ja pamiętam takie rzeczy hehe. Potem się już potoczyło jak z górki. Kuzyn zakupił Atari 800XE czy XL, ja dostałem na komunie Commodore64. Wojny toczyliśmy zażarte kto ma lepszy sprzęt, niestety kuzyn wygrał jak se kupił Amige 500, potem Sege MegaDrive. Ostro napieraliśmy w Golden Axe, w Sonica, w pierwszego Mortala (szok trwający do dziś). Zawsze z lekkim uśmiechem wspominam stare czasy, kiedy gry były maks trudne, kiedy nie było opcji zapisu stanu, a jak był to rzadko, kiedy przed uruchomieniem gry trza było nastawić głowicę Mam nadzieję, że nie jestem jedyny tutaj, który dobrze wspomina tamte stare czasy. Zapraszam do dyskusji mości Panowie i Panie.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 17:12

Heh... Osobiście urodziłem się z Atari pod pachą, dosłownie. Brat dostał na urodziny Atari 800 XL miesiąc po moich narodzinach (a było to w 85 roku), półtora roku później umiałem już grać na Atari bez problemu, a w wieku dwóch lat mniej więcej sam włączałem sobie gry.

Niestety nie pamiętam jaka była moja pierwsza gra, ale obstawiam, że był to albo River Raid albo Boulder Dash.

Pamiętne czasy grania w Boulder Dash (z moją mamą, bo uwielbiała te grę), Bruce Lee z najlepszym przyjacielem (którego znam od urodzenia praktycznie), czy niszczenie Joysticków w Decathlonie (Ojciec elektronik, więc naprawiał na szczęście :P). Atarynkę miałem długo, bo do 93 roku, w 92 brat dostał PCta 386, więc atarynkę się sprzedało. Potem braciszek dostał 486 i wyjechał na studia niedługo po tym. Ale w między czasie wiadomo w jakie gry się grało. Ufo: Enemy unknown, X-com: Terror from the deep, Worms, Duke Nukem 3d, Doom 1-2, Potem Quake.

Jak brat zabrał kompa na studia to ja jakimś tam sposobem dostałem znów Atari 800 XL, więc było przynajmniej w co grać hehe, aż do czasu otrzymania swojego własnego komputera bodajże w 97.

Ale najlepsze lata grania to jednak była Atarynka i wczesne 486, do dziś mam tę nostalgię i często odpalam sobie na emulatorze Atari większość gier, które uwielbiałem wtedy. To samo z PC :), nie ma to jak dobry Quake czy 100tne przejście, którejś części X-com'a.

A jeśli o Atarynke chodzi to mam ją do dziś, działa z tego co wiem, ale niestety pozbyłem się joysticków, zasilacza i odtwarzacza magnetofonowego, ponieważ zostawiłem sam komputer z sentymentów (w końcu mam na emulatorze dobrze działającą maszyne).

Dobrze wspominam tamte czasy. Czekanie 10-45 minutowe na wczytanie się gry, wychodzenie z pokoju i nieoddychanie w pobliżu Atari by się czasem nie przycięło. Granie w jedną grę długo, bo szkoda znów ją potem wczytywać.
Jak ktoś pamięta pierwszy Gauntlet... ile to się wczytywało, a jak skomplikowana gra była, ho ho. Preliminary monty (niedokończona wersja Montezumas Revenge), Bounty Bob i jego druga część Strikes back, River Raid, Blue Max, Road Race, Stealth, Ninja, Karateka mógłbym tak wyliczać i wyliczać.

Pong mnie ominął, jeśli chodzi o jego pierwszą wersję, ale nie gardziłem pongiem na Atari, potrafiłem się dobrze przy tym bawić pamiętam ;].

Ech ide se pograć na Atari, bo najnowszy wolfenstein mnie przynudził już.
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Bizon » Pn sie 24, 09 17:33

Gdy ja się urodziłem, Atari już było w domu :).
Nie za wiele z tego okresu pamiętam, ale wiem, ze mając około 3 lat potrafiłem nastawić ten dziwny magnetofon by wgrywał gry z końca taśmy (pierwsze w kolejce na kasecie były River Raid i Zorro ;) ). Gdy chciałem pograć z bratem w Baseball czy gladiatora trzeba było czekać koło 20 minut. Ogólnie w moim domu rządziło River Raid. Nawet mój tato nie przepadający za grami i moja mama (która dzisiaj tylko układa pasjansy) dali się wciągnąć w lot nad rzeką :D. Nigdy nie zapomnę też polskiej gry "Misja" i "Freda", który był na tyle zaawansowany, że w poziomach w których była woda potrzebne były w ekwipunku kalosze, a żaby zabijało się sprayem (czyli jednak dość dużo z tego okresu pamiętam). Mój brat miał stertę gazet w których były całe skrypty do zaprogramowania własnych gier. Pamiętam jak udało mu się kiedyś zaprogramować grę w któej leciało się samolotem po czarnym tle i strzelało do nadlatujących przeciwników. Gra nie miała systemu punktowego, ani ograniczonej liczby poziomów - nieprzerwanie się leciało i strzelało ;). Ja niestety byłem za mały by napisać sobie taką grę...

Później udało mi się dorwać NESa (nie, nie pegazusa, oryginalne Nintendo ;P) i chyba dopiero w 1997 roku nadeszły czasy Amigi. Żonglowanie dyskietkami z Mortal Kombat 2 - to trzeba przeżyć. Czasem nie robiłem Fatality tylko dlatego, że by się wczytało należało 3 razy zmienić dyskietkę xD. Niekończące się batalie w North & South...

I tak dopiero w 2001 roku za swoje komunijne pieniądze zakupiłem piec...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez box » Pn sie 24, 09 17:57

Moją pierwszą grą którą grałam była The Settlers
Kod: Zaznacz cały
http://www.lemonamiga.com/?mainurl=http%3A//www.lemonamiga.com/games/details.php%3Fid%3D1032
oczywiście pamiętna Amiga która dożyła dzisiejszych czasów leży na strychu ponieważ nie działa. Gdy grałam to miałam około 7 lat 94 rok jak pamiętam to było coś pięknego nie zapomniane przeżycie, ta gra wciągnęła mnie na dobre potrafiłam spędzać przy niej całe dnie. Następną bardzo fajną grą był pinball także na Amigę wraz z bratem i sąsiadem pobijaliśmy swoje rekordy. Później do moich rąk wpadło jakieś pudełko nazywało się Pegazus na pierwsze oko wpadło mi Mario, Tanki, i najlepsza gra która potrafi rozbawić do łez japońska piłka nożna dalej gram w te wspaniałe gry. Następną grą w którą grałam był Metal gear solid na psx rok 1997 była zima dokładnie 12 grudnia pamiętam to jakby było to wczoraj Ja, Kuzyn i Brat siedzimy ponad 5 godzin nad nią i co się okazuje " kurcze znowu zginąłem jak zabić tego Revena ?? hmm" to słowa mojego kuzyna który na drugim spotkaniu z Revenam już miał dosyć ahh to było świetne. W późniejszych czasach nałogowo grałam w Resident Evil ( oraz Survival), Parasite Eve 1, Silent Hill i w Jade Coocon. Już parę lat później miałam okazję zagrać w Final fantasy 8. P.S wielkie sorry że się tak rozpisałam ale jak ktoś zaczyna taki temat to buzia mi się nie zamyka ( napisała bym więcej) :)Obrazek
Ostatnio edytowano Pn sie 24, 09 18:21 przez box, łącznie edytowano 1 raz
So This is Raven's territory
Avatar użytkownika
box
The Fear
 
Posty: 476
Dołączył(a): Pn gru 29, 08 16:52
Lokalizacja: Produkcji pudełek
Gram: Na zawsze wierni MGS'owi

Postprzez uci » Pn sie 24, 09 18:08

widzę że tutaj wszyscy zaczynali od atari lub amigi, ja zaczełem na komunii w wieku 12 lat z commodore i najlepszą grą dzieciństwa - ghost busters (ku memu szczęsciu komputerek ciągle działa ale kasety pogubiły się już dawno - dawno temu ;( )
Oprócz pogromców duchów w pamięć wbiły mi się inne pamietne dla mnie gry z C64 jak star wars 1988 czy właśnie boulder dash. Ciężko oreślić tą całkiem pierwszą grę, ale jednak czasy jak siedziało się ze śrubokrętem w ręku czekało 20 min na shooter2d były piękne ;]
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Blady » Pn sie 24, 09 18:44

Wspomnień czar.

Pierwszą grą, w jaką dane mi było zagrać była jakaś bijatyka na Atari2600. Jak przez mgłę pamiętam dwie postacie - niebieską i czerwoną- wymieniające ciosy i kopniaki.

Potem oczywiście był Pegazus a na nim nieśmiertelne Mario Bros i Duck Hunt. Akurat Pegazy w moim domu były często wymieniane, bo mama niszczyła je na potęgę grając w Tetrisa do 3 rano :P

Na pierwszym domowym komputerze odpaliłem Nowy Teenagent, polską przygodówkę - całkiem znośną.

Pierwszą "dużą" grą, którą dostałem była Commandos 1. Jak dziś pamiętam wielkie tekturowe pudełko z ceną 129zł, które trzymałem jako pamiątkę przez wiele wiele lat, aż do kiedy przez nieuwagę zostało wyrzucone wraz ze starą pufą na śmietnik. Podobny los spotkał moje Atari 2600 i Pegaza- wyrzucone przez rodziców, bo "przecież masz komputer, a tego eitak już nie używałeś". Teraz wiele bym dał za partyjkę Duck Hunt albo Hogans Alley, ale nawet bym sobie nie pograł, bo w domu same telewizory HD :P
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 18:44

Box, kto ci kazał przestać pisać? Pisz, widzisz jaki mój post jest.

Blady nie było to czasem International Karate + ?

Obrazek


Pegasusa (tego z czerwonymi wajhami i złotymi padami) miał mój przyjaciel, a także znajomi rodziców, więc w to też się grało, ale osobiście nie miałem. Pamiętam, że zawsze ulubioną grą była Contra, Tanks, Excite Bike, Mario i kupa innych tytułów (które zresztą teraz mam na emulatorze).
Ostatnio edytowano Pn sie 24, 09 18:48 przez Gac666, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Gillian » Pn sie 24, 09 18:55

Były to jakies samoloty u kuzyna na C64. Nie pamiętam tytułu, wtedy w wieku 2 lat nawet chyba sobie nie zdawałem sprawy z tego, że gry mają tytuły - w każdym razie już chyba nigdy później w to nie grałem. Grało się na "komputerze" albo "komodorze". A potem poszło z górki...
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Operator » Pn sie 24, 09 19:05

Jak przez mgłę pamiętam jakieś wyścigi konne na Atari. Potem na lapcu, którego do dzisiaj mam, grałem w River Raida i Lotus: The Ultimate Challenge. Pamiętam jeszcze pierwszą własnoręcznie skończoną grę - Lego Racers...
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 19:11

Btw. Ogłoszona jedną z najlepszych intro muzycznych tego okresu.

Behold:

http://www.youtube.com/watch?v=OBMrNscRIbw

Włączcie tylko HQ bo lepszy dźwięk. Czysta poezja ;].
Ostatnio edytowano Cz sty 01, 70 02:00 przez Gac666, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez nobodylikeyou » Pn sie 24, 09 20:31

Pierwsza gra ? Pierwsza połowa lat 90'/CONTRA na NES'a w "wersji" PEGASUS. he he he
Multi naprawdę dawał radę.
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Pabian01 » Pn sie 24, 09 20:34

Kurde nigdy się nie wypowiadam w temacie bez rozwinięcia, ale teraz muszę :P

Dzięki Operator za przypomnienie o Lotus: The Ultimate Challenge . Teraz sobie to przypomniałem, że kumpolwi pożyczyłem daaaaawno, to było jeszcze na tych "dużych dyskietkach" bodajże 5 i ćwierć cala jak dobrze pamiętam. Gra hit.
Jak już o wyścigach zacząłem mówić to warto wspomnieć o Test Drive. Chyba pierwsza część. Trzeba było spuszczać z gazu przy zmianie biegu ^^.
International Karate ... taaak to też mocny tytuł zwłaszcza te minigierki :)

Gacu Excite Bike to to co się cisneło motorem i trzeba było tak nim sterować w powietrzu by nie zaliczyć gleby ?

Tanks - chyba lepszego multi nie było wtedy, no może prócz Contry[dzwiek podczas menu głównej nigdy nie wyjdzie mi z głowy]. "Chroń Orzełka, chroń Orzełka !!" Przy okazji nie wiem jak Wy, ale chyba budził się patriotyzm ;)

Ktoś z Was wspomniał także o Bruce Lee - też dobre, dobre.

Co do pierwszej gry to narazie nie wiem, jak się mocno zastanowie to później tu napiszę.

Jak już przy starych grach jesteśmy to może ktoś mi powie jaki jest tytuł gry, którą mam przed oczami[zawsze gdy wracam myślami do tamtego okresu to ją widzę], ale za cholerę nie przypomnę sobie tytułu, możliwe, że go nawet nie znałem :P
Wiem, że było to standardowe "idź w prawo", chodziło się ninja, chyba były jakieśdomki do których mogliśmy wejść, najbardziej to pamiętam, że kiedy tak szliśmy spotykaliśmy klęczących żebraków proszących o jałmużnę, mogliśmy im dać lub nie a czasem okazywali się naszymi przeciwnikami, którzy tylko udawali[a może i nie udawali tylko stawali do walki jak im się nie dało kasy? nie wiem] Aha gra na 70 % była na C64
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez ArecaS » Pn sie 24, 09 20:39

Pierwsza gra? Super Mario Bros albo Contra na Pegasusie (tym oryginalnym z 1993 :D) odpalane ze słynnego kartridża 168in1. 8) A na PC pierwszą grą, w którą grałem był chyba Gex. Świetna platformówka 2D.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 21:09

Pabian Excite bike:

Obrazek


A to z tym ninja, to jałmużny chyba się nei dawało, po prostu jak wchodziłeś na ekran to się z nimi napierniczałeś, a gra zwała się Ninja.

Obrazek


No chyba, że chodzi Ci o The Last ninja (w którego nie grałem, więc nie wiem jak tam było dokładnie)

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Faja » Pn sie 24, 09 21:20

Gac666 zła odpowiedź z tym ninją.
Pabianowi na bank chodziło o to ;)

http://www.youtube.com/watch?v=n_a4Ap_Mw9Q
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 21:32

Aaaa Usagi... no tak ;]
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Pabian01 » Pn sie 24, 09 21:35

Oo Super dokładnie Faja. No tak fakt, że grało się Królikiem wyleciał mi z głowy :/.
Jak patrze na Twoje screeny Gac to zupełnie ich nie kojarze, w to nie grałem.

To była gra, teraz o niej czytam i widzę, że nawet mój rocznik :) Jeśli mnie pamięc nie myli to był tam też chyba motyw, że jak się nie odkiwneło głową to gośc zaczynał z nami walczyć.
Zagrywaliście się w to ?

Jak już temat ninja. Legenf of Kage też była dosyć konkretna. Zwłaszcza te skoki ;)

Tak, myślać o Excite Bike właśnie to widziałem.
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Blady » Pn sie 24, 09 21:46

Gacu, niestety pudło. Wydaję mi się bowiem, a mogę się mylić, że Atari posiadało wbudowane "dema" - jakiś ekran z palmą, przeskakiwanie nad mostem, Bóg wie co jeszcze. Nie wiem, czy ta wymiana ciosów nie była jednym z tych ekranów...

Grafika składała się bowiem jedynie z prostokątów i nic ponad to. Jak mi ktoś powie, o co mi chodzi ma u mnie
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Gac666 » Pn sie 24, 09 21:49

Atari 2600 nie znam tak dobrze, więc Ci nie powiem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Gillian » Pn sie 24, 09 23:39

Gac666 napisał(a):Pabian Excite bike:

Obrazek


A to z tym ninja, to jałmużny chyba się nei dawało, po prostu jak wchodziłeś na ekran to się z nimi napierniczałeś, a gra zwała się Ninja.

Obrazek


No chyba, że chodzi Ci o The Last ninja (w którego nie grałem, więc nie wiem jak tam było dokładnie)

Obrazek


Oooo... Excite Bike było niezle, ale The Last Ninja miazdzyło! Wszystkie trzy główne części na C64 to były potężne gry i absolutna czołówka. Najbardziej podobało mi się TLN II. Miało taki miejski właśnie klimat w stylu jakichś tam amerykańskich filmów o nindża : )
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kotlet_schabowy » Wt sie 25, 09 00:55

Ciężko stwierdzić, co było pierwsze, tak dokładnie. Wiem, że w najstarszych wspomnieniach jest rosyjska konsola przenośna Brata. Potem 386, też Brata (dostał na Komunię, 1993 rok). Wówczas granie "na całego" się zaczęło, i jedną z pierwszych gier był Rick Dangerous 2, naprawdę świetne wspomnienia. Nie ma sensu wypisywać wszystkiego, wspomnę jeszcze o Lamborghini Challange, olimpiadach zimowych i letnich (w bobslejach Gracz miał okienko z pokazaną twarzą zawodnika, jeżeli bobslej wypadł z toru, to zawodnik wybałuszał oczy itd, wówczas było to dla mnie nieco niepokojące). W późniejszych latach Lotus, Stunts, Lamborghini Challange (w dzisiejszych czasach prawie w ogóle nie gram w wyścigi). W pewnym okresie padł napęd na duże dyskietki, więc biblioteka gier się trochę ograniczyła. Dyskietki 1,44 sprawiały nieraz problem (ot, gra nie działała, zawiasy itd).
Z niezbyt głośnych gierek wspomnę o Trolls (platformówka z trollami z tej serii zabawek) oraz Colgate (gra : reklama pasty), naprawdę dobra zręcznościówka, w której poruszamy się po jamie ustnej człowieka jako ząbek i rozwalamy bakterie.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Simon » Wt sie 25, 09 01:15

Pierwsza gra...hmmm były to jakieś samoloty na platformę 'Rambo', która z tego co wiem była podróbką Atari 2600. Samoloty te to zapewne River Raid ale nie jestem w stanie teraz tego dokładnie stwierdzić. Pamiętam natomiast, że ciężko było się do tego dopchać bo grał i tata i siostra:D.

Nie pamiętam dokładnie roku ale pewnie jakiś wczesny rok 1990. Potem (pewnie jakieś 2 lata później gdy miałem 5 lat) dorwałem Commodore 64 no i wiadomo - nie mogłem wyjść z podziwu dla grafiki i dźwięku oraz opanować nerwów związanych z nastawianiem głowicy...Siedziało się z zagryzionymi zębami i merdało się śrubokrętem:D
Gry na 64 po prostu rządziły: miałem polskie Koło Fortuny, napierałem w 'siostrę Mario' czyli Gianę Sisters oraz w Operation Wolf. Nigdy też nie zapomnę jak kuzyn grał w rozbieranego pokera:D. Masa innych gier i to na kasetach magnetofonowych - to był szok!

Kolejną platformą był oczywiście NES, w którego miałem przyjemność grać u kuzyna bo swoją konsolencję miałem dopiero od komunii i na dodatek był to Pegazus, aczkolwiek rzetelnie wykonany. Nooo tuuutaj to już był raj i orgia dla oczu oraz WYSYP gier takich jak: 'Contra', 'Arkanoid', 'Tank', 'Battletoads Double Dragon' [majstersztyk] 'Chip & Dale' oraz znakomita gra, której nie zapomnę do końca życia czyli 'Yo! Noid' - http://www.youtube.com/watch?v=OgxXP3bRd7U - jeśli ktoś chce zagrać to służę ROMem. Mistrzostwo świata:]. Dodatkowo 'Duck Tales', 'Dizzy', 'Robin Hood', wymagające pistoletu 'Duck Hunt' czy 'Gunman' oraz Street Fightery, wspomniany już 'Excite Bike' no i oczywiście 'Mario' i 'Dr. Mario' i wiele wiele innych. To były wspaniałe czasy - pomimo braku zapisu gry miałem niejednokrotnie banana na twarzy przez kilka godzin. A największa frajda była przy kooperacji w 'Battletoads Double Dragon' i 'Contrze' - znakomita roz(g)rywka.

Paradoksalnie nie wiedziałem wtedy o istnieniu Metala Geara, a może i kiedyś dorwałem ale mnie nie zainteresował? Nie jestem w stanie teraz tego stwierdzić...

Potem tafiły w moje łapy kolejno platformy: PSX, PC, PS2, PSP i od niedawna GameCube.
Ostatnio edytowano Wt sie 25, 09 01:44 przez Simon, łącznie edytowano 1 raz
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez Hal » Wt sie 25, 09 01:28

Lekko zaofftopicuję, bo żeby dociec, jaka była pierwsza gra w moim życiu, musiałbym sięgnąć naprawdę głęęęębooooko w pamięć.

Czy ktoś pamięta, jaki tytuł miała taka gra na NESa, w której bohater jeździł na wrotkach, można było się bić, były niesłychanie wymagające pojedynki z bossami, jakaś akcja na autostradzie? Wiem, że to za mało informacji, ale to gra mojej wczesnej młodości i mi spokoju nie daję. Pamiętam, że była cholernie trudna i ukazywała taką subkulturę "wrotkarzy".

No i druga, Olimpiada letnia. Pamiętam, że miała czarny kartridź i były takie dyscypliny jak: skok w dal, trójskok, skok wzywż, bieg na 100 metrów, sztafety etc. Ale najbardziej chyba rozpoznawalną częscią, był rozgrywający się pomiędzy głównymi dyscyplinami maraton. Należało jedynie rozdysponowywać siłami naszego biegacza, a maraton kończyły się na finał Olimpiady. Pamięta ktoś może tytuł?

Za ROMy tych gier oddałbym prawą rękę:D
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez Gac666 » Wt sie 25, 09 01:44

Jak ktoś nazwy mi poda tych gier co mówisz to rom ci załatwie na 100% :P niestety nie chce mi sie przeglądać wszystkich romów jakie mam.

Ale w sumie masz, powodzenia ;]

http://www.coolrom.com/roms/nes/
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez Simon » Wt sie 25, 09 01:45

Taaak Olimpiadę pamiętam, przyjemnie się w to grało, Hal:). Natomiast tej gry z wrotkami to nie kojarzę:/
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez Hal » Wt sie 25, 09 01:47

Dzięki Gac, poszukam:)

A kojarzysz tytuł Olimpiady, SolidSimon?



[EDYTA] Jeszcze jedna gra z NESa mi się przypomniała. To było coś na kształt adaptacji Jurassic Park. Widok kamery z góry, ogrodzenia pod napięciem, domki podobne do tych z filmu, w jednej akcji płynęło się tratwą, w innej uciekało przed T-Rexem. Anyone?

[EDYTA2] Już mam. To po prostu Jurassic Park. Zasysam:)
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez Simon » Wt sie 25, 09 04:04

Hal Emmerich napisał(a):A kojarzysz tytuł Olimpiady, SolidSimon?

Hah, spojrzałem na listę i teraz kojarzę:
Kod: Zaznacz cały
'Track & Field'
;]
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez Pabian01 » Wt sie 25, 09 08:39

Rick Dangerous - tej gry po prostu nie dało się przejśc za pierwszym razem nie znając planszy :D Muzyka powalała tutaj.

Jeszcze jeden tytuł mi się przypomniał. Prawdopodobnie także na C64. Tylko, że tu już pamięc zawodzi. Wiem, że było dwóch bohaterów. Multiplayer był możliwy. Jeden wysoki i chudy, drugi niski i grubszy. Jakaś mapka była i się jeździło bodajże takim vanem i ajeżdzało się w różne miejsca. Jak się dojechało to należało pomalować dom naszymi bohaterami, tak malarzami. Ale były też chyba plansze z elementami platformowymi ala Mario. W każdym razie wiem, że malowało się dom :)


EDIT: Mam, znalazłem :) Coś pięknego. I ten dźwięk silnika ;)
http://www.youtube.com/watch?v=Yt1QV2h60-o
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez kelen » Wt sie 25, 09 08:52

Czy ktoś pamięta, jaki tytuł miała taka gra na NESa, w której bohater jeździł na wrotkach, można było się bić, były niesłychanie wymagające pojedynki z bossami, jakaś akcja na autostradzie? Wiem, że to za mało informacji, ale to gra mojej wczesnej młodości i mi spokoju nie daję. Pamiętam, że była cholernie trudna i ukazywała taką subkulturę "wrotkarzy".

Roller Games. :) A raczej Rollergames. http://www.youtube.com/watch?v=Y_AojVMEnt4
Gdyby ktos chcial odnalezc jakas stara gre, w ktora kiedys gral, to polecam te filmiki:
http://www.youtube.com/watch?v=eY2gK1MPgh8 - 100 gier na C64 w 10 minut
http://www.youtube.com/watch?v=hUoJBerFDsA - 100 gier na Amige w 10 minut
http://www.youtube.com/watch?v=um-GMygsRg4 - 100 gier na NESa w 10 minut
Avatar użytkownika
kelen
Predator
 
Posty: 99
Dołączył(a): Pn wrz 05, 05 16:28
Lokalizacja: Piekary Śl.

Postprzez Faja » Wt sie 25, 09 09:39

Ja pamiętam taką grę na C64, w którą się zagrywałem jak głupi. Była to chodzona bijatyka. Gracz sterował takim jakby zapaśnikiem, z dłuższymi bossami. Na koniec każdego levelu było boss, raz to był koleś na motorze, raz koszykarz. Z normalnych przeciwników pamiętam goryle hehe. Tytułu niestety nie pamiętam:( Ale za to pamiętam inny tytuł, który też katowałem nonstop - Yie-Ar Kung Fu hehe
Ostatnio edytowano Pt kwi 09, 10 14:26 przez Faja, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Następna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron