Miłosne wybory The Boss

Posty dotyczące MGS 3 i Subsistence

Moderatorzy: Snake., Bizon, GM

Miłosne wybory The Boss

Postprzez SaladinAI » Śr gru 23, 09 16:04

The Boss to niesamowicie złożona kobieta. Tak rysuje się jej obraz w grze a wybory mężczyzn z którymi przebywa zdaje się jeszcze bardziej o tym świadczyć. Tyle wstępu. Wiemy że jej kochankiem był The Sorrow. Sam Hideo zadaje tutaj pytanie: jak taka kobieta mogła pokochać kogoś takiego? Dobre pytanie. Jack to inna historia. Jej związek z nim jest bardziej platoniczny, pozbawiony relacji fizycznej. Ona sama mówi że to jego historia i wspólne doświadczenia sprawiły że to jego wybrała. Czy podobnie było z The Sorrow? Czy jej związki odzwierciedlają jej smutną i pełną tragedii historię? A może to jej dominujący charakter sprawia że wybiera słabych mężczyzn, którymi łatwo manipulować? Ostatecznie do samego końca pozostawała mentorem Snejka, a także matką Kobr.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7033
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Gillian » Pn gru 28, 09 23:40

Ja jakoś jednak nie dostrzegłem tej miłości, którą Jack darzył The Boss. Nazwałbym to prędzej fascynacją, zapatrzeniem, inspiracją, ale nie miłością.
A jej postrzeganie miłości również wg mnie było skrzywione. Wręcz przesycone egoizmem. Bo zabić swojego kochanka? Nawet jeżeli "tak trzeba było"? The Boss chyba nie potrafiła kochać i to był jej problem.
Ostatnio edytowano Pn gru 28, 09 23:50 przez Gillian, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SaladinAI » Pn gru 28, 09 23:46

The Sorrow chyba to na niej jakoś wymusił, zresztą oni i tak już wtedy od dawna nie byli ze sobą a The Boss była bardziej wierna swoim zasadom.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7033
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Gillian » Pn gru 28, 09 23:52

No właśnie - była wierna swoim zasadom, "kochała" je. Była egoistką.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SaladinAI » Wt gru 29, 09 00:35

Nie. Wierność swoim zasadom oraz ideom to nie egoizm. One ją kształtowały, nadawały cel, były częścią jej tożsamości. Ale musimy pamiętać o kluczowej idei wyznawanej przez The Boss - było to zjednoczenie, podzielonego przez Zimną Wojnę, świata. Dążyła do tego celu konsekwentnie, wyzbywając się spełnienia miłości dla innych. Nawet zabicie The Sorrow było dla niej poświęceniem, wyzbyciem się czegoś na rzecz świata. A mogła przecież odejść z nim, kogo obchodzi reszta? Wydaje mi się że The Sorrow ją rozumiał. Dalej - dokonała samo poświęcenia uśmiercając siebie co miało na celu ostatecznie spełnienie idei świata jako całości bez granic. Daleko jej było do egoizmu.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7033
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez nobodylikeyou » Wt gru 29, 09 00:45

twilite kid napisał(a):The Boss chyba nie potrafiła kochać i to był jej problem.

Trudno to jednoznacznie zdefiniować. Przede wszystkim była kobietą wypaloną od środka. Pokazała tu ukazując Jackowi swoje poporodowe blizny w kształcie węży, węży które tuż po jej śmierci wręcz "metafizycznie" wypełzły z jej trzewi. Ale chyba jednak nadal miała uczucia, vide: ukryta "scenka" z perspektywy Jacka, przypatrującego się znikającej parze umarłych kochanków.
Ostatnio edytowano Wt gru 29, 09 18:44 przez nobodylikeyou, łącznie edytowano 1 raz
"Chcę iść do piekła nie do nieba. W piekle cieszyć się będę towarzystwem papieży, królów i książąt, a w niebie są sami żebracy, mnisi, pustelnicy i apostołowie"
Niccolò Machiavelli
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Gillian » Wt gru 29, 09 02:01

No właśnie, była tak pochłonięta swoją wizją walki dla świata, że zupełnie nie potrafiła poświęcić się dla jakichś tam swych najbliższych. To jest wg mnie forma egoizmu. Mam wizję i chcę ją spełnić. Chcę zginąć za ojczyznę mając gdzieś wszystko inne.
Taki problem już był poruszany w MGS2 po części. Altruizm jako pewna forma egoizmu - chęć zaspokojenia własnego ego poprzez pozorne poświęcanie się dla innych.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Snake. » Wt gru 29, 09 13:18

Być może The Boss się po prostu bała. Wiadomo jak dramatyczną historię miała, a takie przeżycia wypaczają wszelkie zdolności do pokochania kogoś, czy nawet zaufania stuprocentowego. Poza tym, to była kobieta-żołnierz, kolejna z cyklu tough. Pokochała naród, oddała się dla niego, i zabrakło miejsca dla kogokolwiek z ludzi.
[center]Nie pieprz,
[/center]
[center] CZATUJ![/center]
Avatar użytkownika
Snake.
The Fury
 
Posty: 586
Dołączył(a): Śr mar 26, 08 22:01
Lokalizacja: Z Raju Niemych Żądz

Postprzez Crusher » Wt gru 29, 09 13:31

Ale czy egoizm jest zły? Jeśli egoistycznie można dążyć do swego celu, to ja popieram takie działanie. Egoizm jest najlepszym wspomagaczem urzeczywistniania swych marzeń.

A The Boss kochała swój naród, była twardą kobietą i moim zdaniem nie mogła pokochać żadnego mężczyzny. Może nie potrafiła, a może nie chciała. W pewnym sensie The Boss dała Jackowi coś wiecej niż miłość, bo dała mu wiedzę na temat technik walk, broni itd. Może podobnie wyglądało to w związku z The Sorrow.

Myślę że napewno dowiemy się więcej w PW.
Avatar użytkownika
Crusher
Vamp
 
Posty: 359
Dołączył(a): Pt maja 16, 08 14:24
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Snake. » Wt gru 29, 09 13:44

Ale czy egoizm jest zły? Jeśli egoistycznie można dążyć do swego celu, to ja popieram takie działanie. Egoizm jest najlepszym wspomagaczem urzeczywistniania swych marzeń.

Oczywiście zakładając, że owe marzenie jest Twoim priorytetem, rzucającym cień, a właściwie zakrywającym innych ludzi. Ludzie z takim poglądem budzą się później rano sami w wielkim łóżku, i pytają siebie, co zrobili źle.
Można też zaryzykować tezę, iż The Boss potrzebowała jedynie nasienia The Sorrow, by mogła urodzić swojego potomka, i jeszcze bardziej przysłużyć się narodowi, odchować dodatkowego powiernika jej historii.
[center]Nie pieprz,
[/center]
[center] CZATUJ![/center]
Avatar użytkownika
Snake.
The Fury
 
Posty: 586
Dołączył(a): Śr mar 26, 08 22:01
Lokalizacja: Z Raju Niemych Żądz

Postprzez SaladinAI » Wt gru 29, 09 14:06

twilite kid napisał(a):zupełnie nie potrafiła poświęcić się dla jakichś tam swych najbliższych


Nie można mieć wszystkiego.


Crusher napisał(a):A The Boss kochała swój naród


Być może bardziej świat niż jeden naród.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7033
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Hal » Wt gru 29, 09 19:19

Nie zapominajmy, że scenariusz historii napisali Japończycy. W perspektywie japońskiej mentalności, kształtowanej przez wieki poprzez doktryny konfucjańskie i myśli buddyjskie, to co zrobiła The Boss jest właśnie zaprzeczeniem egoizmu, formą ofiary, wyrzeczeniem się indywidualnych pragnień. To rezygnacja z osobistych potrzeb, które złożone zostają na ołtarzu ogólnonarodowej idei. Rodzaj samospalenia, autodestrukcji i ostatecznej ofiary, o której tyle mówi się w obrębie filozofii buddyjskiej.

Z perspektywy człowieka zachodu postawa The Boss może odbierana być niewłaściwie. Dla Japończyków czyn kobiety ma z całą pewnością zupełnie inny wymiar. Zresztą, zagadnienie to szerzej poruszał sam Kojima, który stwierdził, iż gracze nie zrozumieli prawidłowo zakończenia MGS3.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez SALADYN » Śr gru 30, 09 02:36

Należy również pamiętać o nadchodzącym Peace Walker , jak już z pewnością wiecie wiele łączy The Boss z Paz i Strangelove , sensowne wyjaśnienie wzajemnych relacji tych trzech postaci może nam pokazać od całkiem innej strony zarówno The Boss jak i jej związek z Snake'iem.

Jak dla mnie Paz była dla The Boss takim przyszywanym dzieckiem , straciła własnego potomka na rzecz filozofów więc swoją matczyną miłość czy bardziej instynkt skierowała na Paz , tylko co tu ma do roboty Strangelove która ewidentnie stoi po drugiej stronie tego konfliktu w Kostaryce , niespełniona miłość lub może jakaś forma rywalizacji.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Simon » N sty 10, 10 13:26

Hal Emmerich napisał(a):Zresztą, zagadnienie to szerzej poruszał sam Kojima, który stwierdził, iż gracze nie zrozumieli prawidłowo zakończenia MGS3.

Masz do tego jakieś źródło, Hal?
SALADYN napisał(a):straciła własnego potomka na rzecz filozofów więc swoją matczyną miłość czy bardziej instynkt skierowała na Paz

I że niby dlatego w MGS3 zachowywała się tak, jakby Adamska nie istniał?
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez SaladinAI » N sty 10, 10 13:28

Simon napisał(a):I że niby dlatego w MGS3 zachowywała się tak, jakby Adamska nie istniał?


Nie wiedziała że Ocelot jest jej synem.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7033
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SALADYN » N sty 10, 10 13:30

Saladin01 napisał(a):
Simon napisał(a):I że niby dlatego w MGS3 zachowywała się tak, jakby Adamska nie istniał?


Nie wiedziała że Ocelot jest jej synem.


Najprostsze wytłumaczenie jest najczęściej tym właściwym.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Hal » N sty 10, 10 21:08

Stosowny artykuł - autorstwa Muni Shinobu - jest na głównej, Simon. Tytuł to bodajże: "Nie płacz".
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6


Powrót do Metal Gear Solid 3 i Subsistence

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron