Męczy mnie to strasznie. W zasadzie nie otrzymaliśmy definitywnej odpowiedzi czy Rising to kontynuacja MGS 4 lub interquel, rozgrywający się miedzy wydarzeniami ukazanymi w dwójce i czwórce. Argumenty za obydwoma rozwiązaniami są mocne, oto kilka z nich:
Akcja Rising ma miejsce przed czwórką gdyż:
- Raiden nosi egzoszkielet z czwórki
- w zapowiedzi pojawia się Crying Wolf
- nowy egzoszkielet bohatera jest dopiero w budowie
- ciało Raidena jest zniszczone, pod koniec czwórki ma nowe ciało
- tytuł Rising może oznaczać narodziny Raidena jakiego znamy z czwórki
- misja Raidena ratującego Sunny nie została pokazana, w tej historii ma miejsce dużo wydarzeń
Akcja Rising ma miejsce po czwórce gdyż:
- Raiden ma nowy egzoszkielet
- zmiany w jego ciele mają fabularne znaczenie
- tytuł Rising odnosi się do wzrostu czegoś nowego
- młodsi członkowie studia KojiPro mają własną historię do opowiedzenia
- Kojima nie poświęcił by kilku lat na tworzenie gry, która jest tylko epizodem
- gra ma reprezentować nowy poziom, z nowym silnikiem oraz systemem
Cóż, ciężki orzech do zgryzienia. Osobiście stawiam na kontynuacje, głównie dlatego że wszystkie wydarzenia rozgrywające się przed MGS 4 mają swój finał i fabularne dokończenie właśnie w czwórce. Nie wyobrażam sobie że mielibyśmy przechodzić przez niemal to samo, wiedząc jak to wszystko się skończy.


