Hehe, aż podszedłem do PS2 i zacząłem oglądać pudełka, bo chciałem się przekonać, ile mam platyn. Tak, serio, nie zwracam na to uwagi, pozdrawiam cieplutko.
Wyszło na to, że platynowego mam tylko Tekkena5, który był razem z plejem w sprzedaży. Kocham to pudełko wraz z zawartością jak własne dziecko (którego nie mam). Mi platyna nic nie zmienia.
Może to kwestia ratingu (jaskrawozielony się pierdoli prawie z każdą kompozycją wizualną - no sorry EA, trzeba było pozwolić piłkarzom urywać sobie nogi w FIFIE), może braku jakichkolwiek innych badziewnych emblematów, może z mojego punktu widzenia prezentuje się godnie ta ramka i jej otoczenie dobrze gra z designem oryginalnej okładki - ale naprawdę, nie czuję bólu spoglądając na tego T5.
Za to przyznam, że może to być łut szczęścia i spieprzenie zawsze wykwintnego motywu Shinkawy jakimiś niedobranymi ramkami/elementami to rzecz bardzo prosta i mogąca się wydarzyć w każdej chwili.
Lazuli Lapis napisał(a):chodziło mi raczej o wykonanie tych płyt, a konkretniej fakt, że tragicznie się palcują...
Aha, bardzo fajnie. Jak się płyty palcują, to tragedia, jak się dziewczyny palcują to sexy i fajnie, co za czasy.