Wrażenia z MGS 4 (SPOILERY) tych którzy grali

Wszystko o najnowszej części serii

Moderatorzy: Infernal Warrior, Snake., GM

Postprzez kALWa888 » Śr paź 26, 11 16:18

Dawno nie grałem, ale pamiętam że czwarty rozdział to istne cudo. Pod każdym niemal względem. Co do sterowania, to rzadko zdarza się by gry były pod tym względem idealne. Grę można spokojnie przejść nie używając nosa. Co do aktu trzeciego to niemal cały mi się nie podoba. Cały klimat spoko, ale na mnie piorunującego wrażenia nie zrobił. Uznaję go za najgorszy fragment całej serii.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » Cz paź 27, 11 08:58

Gra skonczona. Ja naprawde nie rozumiem po co Kojima wrzucal te durne niby humorystyczne scenki jak to Akiba wszystkich za tylek lapie. No a pozniej jak widzielismy zostal superhero. Normalnie w tym 5 akcie poziom bullshitu siegal mozliwego limitu. Bekajace malpy itp... No ale nic...
Gameplayowo to tu juz w ogole gry nie bylo. Poczatkowa sekcje skradajac sie mozna przejsc chyba dopiero po kilkunastej probie, ja na takie zabawy nie mam czasu wiec ja przebiegnalem strzelajac. Potem mamy pelno durnych robocikow i znow strzelanie, a potem akcja przed walka z mantis i znow strzelanie. Slabo.
Dobrze ze pozniej bylo lepiej, bo walka z Mantis byla bardzo fajna, tylko te zenujace motywy z vibrations is back - really Kojima?

Do fabuly podszedlem bardziej na lajcie i powiem ze nawet koncowka mi sie podobala. Jakis to sens wszystko ma. Nawet epilog z BB byl spoko choc dalej wydaje mi sie byc niepotrzebny. Walka z Ocelotem to +10 do klimatu wiec tez oceniam pozytywnie.

Bardzo chcialem sie dac tej grze pochlonac ale sie nie da. Gameplay mi nie podszedl, wczuc sie nie moglem, za bardzo pokombinowany, za malo skradania. Fabula to dobre motywy i przeplatajacy sie stek bzdur. Jakby nie bylo, podtrzymuje swoje zdanie - to imo najslabszy MGS.

Btw, Here's to You miażdzy pytę.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Cz paź 27, 11 14:44

Osobiście, jeśli miałbym wybierać to dla mnie najsłabszym MGSem jest na razie część trzecia. Czwarta to jedna z najlepszych. Ale to wciąż tylko kwestia gustu. Dodam jeszcze, że osobiście bzdur tam nie uświadczyłem. To co widzę w MGS4 niezbyt odbiega od tego co oglądam w japońskich grach RPG czy anime.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » Cz paź 27, 11 17:10

Moze MGS4 nie odbiega od innych japonskich tworow. Ale znacznie odbiega od innych MGSow i to do nich powinno sie go rownac;). Jak mowie - chcialem czworke polubic, zaczalem grac mocno podekscytowany, ale im dalej tym ekscytacja mocniej opadala z kilkoma momentami, kiedy byla moc.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Cz paź 27, 11 17:22

Może trochę odbiega, jednak ja podczas grania wciąż czułem że gram w MGSa, wciąż czułem że mam do czynienia z tą samą serią. Seria potrzebowała kilku zmian (nie mówię o gameplayu) i uważam, że te zmiany wyszły grze na dobre. Tym bardziej, że zmiany te nie pozbawiają samej gry specyfiki jaka towarzyszyła serii od początku.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez geenoff » Cz paź 27, 11 18:52

MGS4-mega hicior,mega gra
Katuje wszystkie czesci mgs-a i powiem ze 4 jest jedna z najlepszych czesci
Fabula,motywy,bekajace malpy,srajacy akiba czy stek bzdur itp...mam to gdzies gleboko w du...
Taki jest MGS
Uwielbiam ta serie za klimat jaki nam oferuje
Oby nie byla to ostatnia czesc bo skisne
Obrazek
Avatar użytkownika
geenoff
Vulcan Raven
 
Posty: 192
Dołączył(a): Wt paź 19, 10 22:15
Lokalizacja: londyn

Postprzez Gillian » Cz paź 27, 11 22:52

geenoff napisał(a):Fabula,motywy,bekajace malpy,srajacy akiba czy stek bzdur itp...mam to gdzies gleboko w du...
Taki jest MGS
No właśnie taki MGS nie jest. Taki jest tylko MGS4. I to boli.

Ogólnie patrząc to ze świecą szukać w innych grach tak napisanych i tak zagranych postaci jak w MGS4 i pod takimi względami jak oprawa AV, jak reżyseria scenek (gameplayu też, ale rzadziej), writing itp to MGS4 miażdży 90% innych tytułów. Ale to jest MGS i należy go rozpatrywać w innych kategoriach nie tyle porównując do innych gier, ale do poprzedników. I już tak różowo imo nie jest. Przesadzone akrobacje a'la Kitamura i TTS, mdława muzyka poza kilkoma hiciorami (chyba najsłabszy score Williamsa do MGSów), niespójna narracja, przesadzona fabuła, wszędzie nanomaszyny, kilka zepsutych postaci (madafakier Raiden, Vamp - który i tak był słaby MGS2, zaś tu nic się nie polepszyło, zmartwychwstały Big Boss[!], mamuśka Eva). Między innymi te elementy odstają od innych dużych MGSów. Nie mówię, że poprzednie były idealne, ale tu mnie to szczególnie zabolało.

Gameplay zasysa w porównaniu do nie-MGSowej konkurencji, ale cała reszta i tak jest o klasę wyżej niż zdecydowana większość pozostałych gier - tego nie podważam.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Pt paź 28, 11 19:01

Wg mnie MGS4 wciąż jest bardzo MGSowy. Co do muzyki przygrywającej w grze, uważam, że to bardzo dobry soundtrack. Podoba mi się jakoś na równi z MGS3. Te z MGS i MGS2 stoją na pierwszym miejscu. I soundtrack z czwórki nie odstaje jakościowo od reszty. Bardzo dobrze wpasowuje się w klimat gry i dodaje jej sporo uroku, nieraz podnosi poziom akcji (że tak to ujmę). Co do gameplayu to wciąż uważam, że jest w miarę przyswajalny, choć fakt, trzeba się do niego przyzwyczaić.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » So paź 29, 11 10:41

Nie mówię, że OST jest zły i nie robi dobrze. Ale poza kilkoma hiciorkami to nie pamiętam nic z rzeczy przygrywających podczas gry. Jakoś brak soundtrackowi unikalnego stylu. Między 1 a 2 i 2 a 3 różnica w muzyce była ogromna. Tutaj tego tak nie czuję.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » So paź 29, 11 15:43

Wg mnie różnica jest wyczuwalna. To oczywiste, choćby ze względu na to, że każdy MGS ma inny klimat. Tyle, że to co widzimy i słyszymy w MGS4 jest dość podobne do tego co było w poprzednich częściach. To trochę jak zebranie w jedno wszystkiego co MGS miał do zaoferowania. Do tej pory, w każdej części MGS akcja toczyła się w ściśle określonym miejscu. W czwartej części gra jest podzielona na akty i odwiedzamy różne części świata co automatycznie owocuje zmianą widoczków, klimatu, scenerii i tym samym muzyki. Jest dość zróżnicowana, może dlatego nic nie wpadło Ci w ucho po tak krótkim obcowaniu. Szczerze mówiąc, muzykę w MGSach zacząłem tak naprawdę zauważać gdzieś przy trzecim przechodzeniu. Wcześniej sprawdza się idealnie jako tło. Dopiero później zauważamy, że sama w sobie, poza grą jest arcydziełem. No, chyba że najpierw mamy do czynienia z OSTem.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Snake_VR5 » N paź 30, 11 14:59

twilite kid napisał(a):Tylko znów te robociki wkurzające się plątają.

I to jest w zasadzie jedyne co mogę zarzucić powrotowi do Shadow Moses

Ech ta gra jest pełna takich bardzo dobrych i bardzo złych motywów.

Jednak do tych drugich mimo wszystko nie zaliczę wszelkiego związanego z Raidenem

Walka z Ocelotem to +10 do klimatu wiec tez oceniam pozytywnie.


W pełni się zgadzam i jednocześnie wracając do niej pamięcią zastanawiam się co wpływa najbardziej na jej zajebistą klimatyczność. Świetna sama w sobie walka, która jest nie tylko punktem kulminacyjnym sagi i historii Ocelota. Przywołanie wspomnień z walki z MGS, zmieniająca się muzyka czy wreszcie cała ta panorama w tle ? A może po prostu wszystko razem wzięte do kupy i podane na talerzu graczom właśnie w taki sposób.


kALWa888 napisał(a):Osobiście, jeśli miałbym wybierać to dla mnie najsłabszym MGSem jest na razie część trzecia. Czwarta to jedna z najlepszych.


MGS3 fabularnie dla całej sagi i późniejszego MGS4 ma jednak ogromne znaczenie, przede wszystkim chociażby dlatego że zmienił sposób postrzegania samego Big Bossa. Nawet diametralnie w kontekście MG i MG2:Solid Snake. Oczywiście można narzekać na survivor, że z zapowiedzi nie wyszło to co wydawało się że wyjdzie. Z kolei MGS4 to swoiste zwieńczenie i podsuwanie tego, gra fabularnie zamyka lepiej lub gorzej wszelkie rozpoczęte niegdyś wątki. Oczywiście jest też patos i epickość, co nie każdemu może się podobać. Widać obie gry poziom wad i zalet mają podobny.

twilite kid napisał(a): Przesadzone akrobacje a'la Kitamura i TTS, mdława muzyka poza kilkoma hiciorami (chyba najsłabszy score Williamsa do MGSów), niespójna narracja, przesadzona fabuła, wszędzie nanomaszyny, kilka zepsutych postaci (madafakier Raiden, Vamp - który i tak był słaby MGS2, zaś tu nic się nie polepszyło, zmartwychwstały Big Boss[!]


Jeśli chodzi o akrobacje i efekty niczym z filmów Johna Woo, to uważam że jednak MGS4 daleko do przesyconego nimi MGS:TTS. Z kolei Raiden dla wielu rozczarowanych nim w MGS2, stał się teraz prawdziwym wymiataczem. Świetny design w połączeniu z tą surowością, gdzieś tam w tle jego alienacja i problem egzystencjalizmu w połączeniu z takim uczuciem jakoby ta postać miała coś z Gray Fox. Co do powrotu Big Bossa, wole taki powrót związany z pojednaniem ojca i syna niż powrót The Boss w wersji AI z Peace Walker. Tamto jednak bardziej wywołało u mnie niesmak.

Najsłabszy score Williamsa ?! Też tak myślałem po wysłuchaniu ''Metal Gear Saga'', przecież to tak naprawdę tylko nieco zmieniony Main Theme z MGS3. Ok tu facet nie zachwycił może pomysłowością, skoro to miał być utwór podsumowujący sagę MGS. Ale wyrobił się i całkowicie zrehabilitował utworem ''Old Snake'' i ''Mobs Alive''.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Gillian » N paź 30, 11 20:01

Ja już parę razy o tym wspomniałem, ale nie podoba mi się sposób, w jaki został pociągnięty wątek Raidena. W MGS2 pod koniec wydawało się, że w końcu się odnalazł w życiu. A tu klops. Jeszcze ten motyw z szukaniem ochrony Rose przed Patriotami pod ramieniem Campbella. No proszę...

Za pierwszym razem, kiedy grałem, byłem też zniesmaczony tłumaczeniem całego motywu Patriotów i tak dalej. Teraz przeszło mi to wszystko znacznie lepiej. Aczkolwiek sam motyw, że taka pozornie nieistotna postać jak Zero miała za tym wszystkim stać. Że akurat Kojima musiał powybierać na założycieli wszystkich naszych znajomych - jakby taki Sigint czy Para Medic to byli sensowni kandydaci. Cały ten kult, jaki wyrósł niby wokół Big Bossa. Takie terefere, tiruriru - naiwne tłumaczenie. Za to szalenie podoba mi się ten motyw, że Zero nie byłby w stanie nikomu zaufać i dlatego stworzył AI, które miało kontynuować jego zamysł, a które w rezultacie samo trochę powariowało.


W lutym ma być kolekcja, więc pewnie do roku ogram wszystko do finałowej czwórki i wtedy zagram i ocenię ją jeszcze raz.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Coldman_3 » Pt lis 04, 11 21:28

Minęło trochę czasu od premiery, nim zainwestowałem w PS3 funciory. Na pierwszy ogień poszło MGS4, czyli jedyna odsłona, jakiej dotąd nie ograłem. In plus/in minus to tak:

+ (bardzo)sprawne zamknięcie (?) sagi
+ Old Snake to prawdziwy kozak
+ kilka epickich, a także ściskających za mosznę momentów (tunel z mikrofalami, nagranie Naomi, finał na cmentarzu)
+ grafika (buźki to po L.A. Noire i Heavy Rain wciąż czołówka tej generacji)
+ mistrzowski jak zwykle design
+ OST z "Love Theme" i "Sorrow" na czele

- instalka każdego rozdziału także z save'a - WTF?!
- kojimowskie bzdurki (małpka, bekający gangsta-Murzyn, A-k-i-b-a)
- kilkukrotnie przeszarżowano z nadmierną japońską sentymentalnością (Otacon jak zwykle przoduje w tym temacie)


Część czwarta jest absolutnie zajebongo, ale ocenę końcową skutecznie obniżają dwa ostatnie punkty z minusów powyżej. W zakresie gameplayu gites-majonez - cichcem, na Jana, pół na pół - pełne spektrum możliwości. Ode mnie 10=, od bidy 9+.
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 00:49

A przestarzałe patenty w gameplayu ?
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Coldman_3 » So lis 05, 11 00:59

Wymień proszę te przestarzałe patenty...
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 01:12

Obracanie sie w miejscu, kucanie jakby to ziemia sie podnosiła, kieszeń bez dna, zbieranie amunicji przez przejście po karabinie, respawnujący sie przeciwnicy tylko po to żeby coś się działo, zauważony Snake staje się celem numer jeden ("olać dwunastu partyzantów walących nam w plecy, łapmy tego gościa"), kupowanie amunicji w środku walki itp, itd.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Coldman_3 » So lis 05, 11 01:17

Haha, pewnie, łatwo wytykać takie nie tyle archaizmy, co patenty w grze o rodowodzie dekadę wstecz. Śmieszą mnie te akcje z kopaniem rozwiązań w MGS4, podczas gdy nikomu nie przeszkadzają znikający przeciwnicy w Gears of War 3, czy chociażby helikopter w Uncharted 2, w którego jeśli wrąbać przed wejściem skryptu bombę atomową, pozostanie nie draśnięty... Niewidzialne ściany w God of War 3, czy brak konsekwencji z nieumycia rąk po sikaniu w Heavy Rain :) Tutaj już trochę ironizuję, ale wiesz o co chodzi.
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 01:24

Rodowód rodowodem który i tak nie jest wytłumaczeniem tych archaizmów ale przez takie patenty Kojima pokazuje że bardziej mu leżało komplikowanie fabuły a technikalia olał.
Śmiem twierdzić że gdyby nie larum po premierze MGS3 to w czwartej odsłonie akcja dalej byłaby widoczna z góry.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Coldman_3 » So lis 05, 11 01:28

SALADYN napisał(a):Śmiem twierdzić że gdyby nie larum po premierze MGS3 to w czwartej odsłonie dalej akcja byłaby widoczna z góry.


Odważna hipoteza, zwłaszcza, że jest nie do zweryfikowania. ;)

Jeśli chodzi o gameplay, to w MGS4 najbardziej ucieszyło mnie Residentowe celowanie - to FPP z MGS2 i MGS3 jakoś nigdy do mnie nie przemawiało. W Snake Eater 3D również będzie takie jak w MGS4 i PW.
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez kALWa888 » So lis 05, 11 12:08

Przestarzałe patenty? No jeśli porównuje się MGS4 do dzisiejszych gier to można takimi je określić. Ale to jedna z pierwszych gier na PS3.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Snake_VR5 » So lis 05, 11 12:14

Angel de la Paz napisał(a):+ (bardzo)sprawne zamknięcie (?) sagi

Są jednak pewne mankamenty, bo jak często wspominam gra fabularnie zamyka lepiej lub gorzej wszelkie rozpoczęte niegdyś wątki

SALADYN napisał(a):kieszeń bez dna


A czy to nie jest już stały element serii do którego jesteśmy już przyzwyczajeni ?
Ostatnio edytowano So lis 05, 11 12:15 przez Snake_VR5, łącznie edytowano 1 raz
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 12:14

kALWa888 napisał(a):Przestarzałe patenty? No jeśli porównuje się MGS4 do dzisiejszych gier to można takimi je określić. Ale to jedna z pierwszych gier na PS3.


Nie ma znaczenia do jakich gier jest porównywany MGS4 choć nie porównywałem jej do żadnej nowej gry, te archaizmy rzucały się w oczy już w momencie premiery i były już obecne w poprzednich odsłonach.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez kALWa888 » So lis 05, 11 12:17

Bo w MGSach nie ważny był sam gameplay. Widać to od pierwszej części. Dla każdego niemal początkującego gracza sterowanie w MGS jest trudne i niewygodne. W MGSach zawsze najważniejsza była fabuła, widocznie na tyle, że deweloperzy gameplay stawiali na drugim lub dalszym miejscu. Sam osobiście nie widzę w tym nic złego o ile do sterowania można się przyzwyczaić przez stosunkowo niedługi czas.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 12:26

Raiden napisał(a):
SALADYN napisał(a):kieszeń bez dna


A czy to nie jest już stały element serii do którego jesteśmy już przyzwyczajeni ?


Przyzwyczajenie nie oznacza że mi sie to podoba i że nie mozna tego zmienić.

kALWa888 ja cie proszę gra choćby z nie wiem jak zarąbistą fabułą, ścieżką dźwiękową czy bohaterem a zepsutym archaizmami gameplayem będzie miała ten aspekt wypominany, to powinna być integralna całość i jeżeli Kojima potrafi poświęcić tyle czasu na wymyślanie konotacji rodzinnych to może w końcu kazać wysilić sie osobom odpowiedzialnym za animacje.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Coldman_3 » So lis 05, 11 12:43

Raiden napisał(a):gra fabularnie zamyka lepiej lub gorzej wszelkie rozpoczęte niegdyś wątki


Zgadza się. Można by się doczepić za "zwalenie" tematu Patriotów na biednego Zero, czy okoliczności powrotu Big Bossa. Tylko po co? Mniej lub bardziej sprawnie, ale logicznie i efektownie zamknął Hideo historię, na którą złożyło się sześć części (plus Peace Walker, tyle że już po premierze MGS4).
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez kALWa888 » So lis 05, 11 13:00

Tyle, że gameplay w MGS4 nie jest archaiczny. Sterowanie ma kilka wad, ale jest przystępne i wygodniejsze niż w poprzednich częściach. Cechy, które wymieniłeś towarzysza również nowszym tytułom.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez SALADYN » So lis 05, 11 13:03

Przeca nie napisałem że cały gameplay jest archaiczny tylko że jest upstrzony archaizmami które w MGS4 rzucają mi sie w oczy bardziej i w większym natężeniu niż w innych grach.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Snake_VR5 » So lis 05, 11 13:06

Angel de la Paz napisał(a):Tylko po co?

By nie było za kolorowo, jeśli są wady, niedociągnięcia, sprzeczności należy o nich mówić
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Coldman_3 » So lis 05, 11 13:27

Raiden napisał(a):jeśli są wady, niedociągnięcia, sprzeczności należy o nich mówić


Zgadzam się. Ale robienie z innych współczesnych produkcji "mitycznych ideałów" po to tylko, aby obnażyć jakieś niedociągnięcia w systemie MGS4, to także przesada.
"Revenge with a Vengeance"
Avatar użytkownika
Coldman_3
banan
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pt lis 04, 11 21:01
Lokalizacja: Universyty for Peace

Postprzez Snake_VR5 » So lis 05, 11 13:29

Angel de la Paz napisał(a): Ale robienie z innych współczesnych produkcji "mitycznych ideałów" po to tylko, aby obnażyć jakieś niedociągnięcia w systemie MGS4, to także przesada.


W widzisz coś takiego ?
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Metal Gear Solid 4

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron