Rany, jestem nieogarnięty. Dopiero zauważyłem tę dyskusję

.
Mogę coś dopowiedzieć, bo też rozpykałem
wszystkie Mass Effecty na PC.
Generalnie do ME jakoś mnie nie ciągnęło, ale akurat miałem zajawkę na podróże kosmiczne (chyba wtedy czytałem "2001: Odyseja kosmiczna", nie pamiętam), więc sobie sprawiłem. No oczarowała mnie

! Nawet te sekcje jeżdżone, tak bardzo znienawidzone, cholernie mi się podobały. Czułem się jak prawdziwy astronauta 22 wieku

.
No ale recenzować po kolei nie będę, to tylko wstępem było - zakochałem się i tyle
Wrócę do pytania o
misje i surowce zdobyte w ME1 - w ME2 ma to takie znaczenie, że dostajesz więcej pieniędzy na start i nie jesteś skazany na godzinne skanowanie planet przed pójściem do sklepu.
Małe misje też mają znaczenie, nawet przypadkowe spotkanko z Konradem na cytadeli ma przecież jakieś konsekwencje w obu kontynuacjach. Ba, co więcej, jeśli darujesz/uratujesz życie postaci z zupełnie innej misji/wątku (za cholerę nie pamiętam jakiej, wywnioskowałem z dialogu, że Shepard kojarzy postać, ale ja nie - słaba pamięć ;p), to będzie miało to znaczenie w innym wątku, który też jest kontynuacją! Uff.... Genialnie zrobione

.
Co do DLC, jeśli nie szkoda kasy, to można brać, ale nie wydaje mi się, by jakikolwiek był proporcjonalny do ceny.
Arrival to jedyny jaki kupiłem, jako rozgrzewka i powrocik do "dwójki" przed premierą ME3. Szczerze mówiąc nic z niego nie pamiętam poza faktem, że "Żniwiarze prawie zaatakowali". Nie wiem jak by sytuacją wyglądała w ME3, gdybym nie zagrał w niego. Może Żniwiarzom by się udało i doszłoby do inwazji? Ojej przecież tak się zaczyna ME3 ;P.
Fajnie jednak zrobili to, że nawet jeśli
nie graliśmy w dlc, to nie jest usunięty z uniwersum. Na przykład, w ME3 spotkałem człowieka, który opowiadał mi o projekcie Overlord (dlc z ME2). Przynajmniej dowiedziałem się o co chodzi. Słyszałem też w dyskusji redaktorów gamespot, jak jednemu z nich Kasumi (kolejny dlc) pomogła w trudnej decyzji, żegnając ciężki dylemat (podpowiem, że chodzi o wątek z planetą Hanarów).
EDIT:
W temacie dodatków i DLC (jedynego) w
ME3. Mam kolekcjonerkę, to skomentuję

. Z jednej strony dodatkowa postać
Javika (proteanin). W zasadzie ucięcie tego wątku było jawną podłością ze strony twórców, bo nie wyobrażam sobie gry bez niego. To dzięki niemu wiemy, jak wyglądały ostatnie dni imperium Protean i jak się to odnosi do aktualnej sytuacji galaktyki. Wnosi to naprawdę ciekawy kontrast, a rozmowy z nim to osobna perełka scenopisarska.
Z drugiej strony, pozostałe dodatki to robo-pies, który siedzi w garażu i bluza, której nie założyłem, bo cholera jasna jestem komandor Shepard, a nie jakiś kibol N7! Podobno do dodatków należy jakieś wyposażenie N7... które można kupić. Tak jak zbroję Smoka, którą już miałem w dwójce jako posiadacz Dragon Age - teraz w sklepie po cenie bez promocji!