przez ArecaS » Pn cze 04, 12 16:55
Ja widziałem sequele bez naciąganej fabuły i to sporo. Tylko, że zwykle miały numerek nie dalszy niż 4. Co do gameplayu, to przecież nie grałem, więc posiłkuję się cudzymi opniami. No i wychodzi na to, że tragicznie nie jest, ale sterowanie prosto z PS2 nijak nie sprawdza się na DS. Stąd chyba właśnie postanowili je przerobić dla BBS, żeby było bardziej dla handheldów przyjazne.
<SPOILER>
Ano miało wpływ na wygląd. Przecież ten "ktoś" do czyjego serca trafia serce Roxasa to Sora, nie? Tak samo obecność części serca Sory w sercu Vena miała wpływ na wygląd Vanitasa. Telenowela i chyba najpaskudniejszy wątek całej gry.
</SPOILER>
@kALWa888
To naciąganie to jest zwyczajnie to, że widać w grze brak pomysłu na fabułę. Zrobili kontynuację (CoM), gdzie napakowali kilka tajemnic, a potem KH2, gdzie musieli to na siłę powyjaśniać. To się czuje mocno. Dalej, obecność Nobody zaburza kompletnie pierwotną wizję uniwersum. Kompletnie zmarginalizowana została rola Sory jako "wybrańca" skoro Keyblade ma teraz de facto każdy ważniejszy bohater (a jeszcze dalej ten proces pogłębił BBS). Wątek Ansema i Xehanorta dobitnie jeszcze uświadamia, że albo ktoś sobie leciał z nami w kulki w części pierwszej (bo tamtejsze wydarzenia okazały się być bez sensu, a wszystkim odkryciom i tak zaprzeczono), albo leci sobie teraz. No i intryga oraz punkt kulminacyjny na siłę pożytkują się dość tandetnymi szablonowymi rozwiązaniami z anime dość często. KH1 było czymś kompletnie innym pod tym względem, więc i oczekiwałem czegoś więcej. Niestety, Nomura w stylu prosto od Kojimy zamiast skończyć coś klasą postanowił to ciągnąć póki choćby na siłę wyciągnie kasę.
A że w KH sceny niepotrzebne i fabuła naciągana? W żadnym momencie, acz jak tam uważasz. To tylko dowodzi, że kompletnie czego innego od tych gier oczekujemy. Przykro mi tylko, że z tego powodu nie dostrzegasz co tak naprawdę było geniuszem pierwszej części, a czego nie ma w kolejnych.