przez Aszyn » N sie 05, 12 17:29
Ja mam pytanko. Jak wygląda sprawa z Markhorem? Robiłem swego czasu przejście na tą rangę, ale jeden posiłek mi umknął. Nie wiem co to mogło być, Tuschinoko miałem, Parrota miałem, I dunno. Pytanie jest takie - co mi poradzicie podczas próby zdobycia markhora? Czy ja mam mieć wszystko zwierzaki nieżywe, czy żywe też mogą być? Czasem było tak, że coś złapałem tylko do klatki, może to przez to? Nie mam pojęcia co przeoczyłem...