Kojima wspomina MGS 2
- wtorek 5 kwietnia 2011
- Opublikowane w Hideo Kojima . Metal Gear Solid 2
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Wiecie że minęło już dziesięć lat od wydania Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty? To dobry czas na wspomnienia i powrót do gry, zwłaszcza po zaglądnięciu w analizę Howella, która powinna rzucić trochę nowego światła na kultową produkcję. Inaczej wspomina ją sam twórca. Pracę zaczął od wysłuchania Can’t Say Good Bye to Yesterday, czyli muzycznego motywu z końca gry. Prawie się popłakałem – napisał w jednej z notatek Kojima.
Pierwotnie utwór końcowy miał zostać wykonany przez Helenę Merrill – zdradził twórca. Jednak ze względu na komplikację, pomysł upadł. To właśnie wtedy pani Muranaka miała zasugerować Kojimie wybór Carly White – jej wokal sprawił że Hideo Kojima podjął natychmiastową decyzję odnośnie zaangażowania wokalistki w projekt.
Wspominając tytuł, Hideo Kojima nie omieszkał wskazać swojej ulubionej sceny w grze. To sytuacja w której Raiden spotyka Rose:
Gdy Rose została zapytana przez turystki o budynek na który wdrapał się King Kong, wskazała na World Trade Center – faktycznie lokacja ta została użyta w wersji z 1976 roku w reżyserii Johna Guillermina. Jednak kobiety temu zaprzeczyły. Wtedy właśnie pokazał się Raiden pokazując Emipre State Building.








To już dziesięć lat ?
Jak ten czas szybko leci a jeszcze wczoraj grałem na szaraczku w pierwszego MGS’a , eh.
A Koji to płakał przy okazji każdej piosenki promującej daną część serii , albo jest taki uczuciowy albo nie wie co w wywiadach gadać.
Can’t Say Good Bye to Yesterday jakoś nigdy mi się nie podobało co może ma związek tym że Nowy Jork i jego klimaty w których utrzymany jest owy utwór już dawno zaczęły wychodzić mi bokiem.