Wiecie że minęło już dziesięć lat od wydania Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty? To dobry czas na wspomnienia i powrót do gry, zwłaszcza po zaglądnięciu w analizę Howella, która powinna rzucić trochę nowego światła na kultową produkcję. Inaczej wspomina ją sam twórca. Pracę zaczął od wysłuchania Can’t Say Good Bye to Yesterday, czyli muzycznego motywu z końca gry. Prawie się popłakałem – napisał w jednej z notatek Kojima.

Pierwotnie utwór końcowy miał zostać wykonany przez Helenę Merrill – zdradził twórca. Jednak ze względu na komplikację, pomysł upadł. To właśnie wtedy pani Muranaka miała zasugerować Kojimie wybór Carly White – jej wokal sprawił że Hideo Kojima podjął natychmiastową decyzję odnośnie zaangażowania wokalistki w projekt.

Wspominając tytuł, Hideo Kojima nie omieszkał wskazać swojej ulubionej sceny w grze. To sytuacja w której Raiden spotyka Rose:

Gdy Rose została zapytana przez turystki o budynek na który wdrapał się King Kong, wskazała na World Trade Center – faktycznie lokacja ta została użyta w wersji z 1976 roku w reżyserii Johna Guillermina. Jednak kobiety temu zaprzeczyły. Wtedy właśnie pokazał się Raiden pokazując Emipre State Building.