La-Li-Lu-Le-Lo napisał(a):Słabe to są próby wywołania tutaj flejmu. Odpuść sobie tk. Wiadomo, jakie masz podejście do mgs3. Znajdziesz każdy pretekst do jego hejtowania. Jak tak się męczysz z kamerą to ją zmień wciskając analog, albo po prostu już nie graj oszczędzisz sobie bólu.Saladin01 napisał(a):Och, już wymiękam na myśl o wrażeniach z Peace Walkera
Ja wymiękłem po stwierdzeniu, że w blokowego mgs1 gra się lepiej. Reszty komentować nie sposób bez krztuszenia się i rechotu.
twilite kid napisał(a):Jak hipotetycznie zwroce uwage na to ze w PW np gra sie niewygodnie ze wzgledu na to, ze to jest port z PSP

Faja napisał(a):od kiedy japońskie gry się próbuje zrozumieć?
je trza akceptować i tyle
.
uci napisał(a):ale tylko ok, za rok człowiek zapomni z kim w DE:HR walczył, bossów z MGS3 ciężko będzie kiedykolwiek zapomnieć


twilite kid napisał(a):No to fajnie. I z tego co kojarze z PW wyleciało czołganie i jest tylko bieganie w kucki. Może nie będzie to tak irytujące.
Wczoraj grałem w najlepszy fragment trójki czyli pojedynek z The End. Jest klimacior, są w miarę rozległe przestrzenie. Są zmienne warunki pogodowe (chyba nieoskryptowane jak inne). No i plansza przed ta walką tez jest super. Las jest lasem, można się teraz z nową kamerą zgubić, jest gdzie się ukryć, rzeczywiście można się poskradać. Tutaj gra nabrała rumieńców. Szkoda, że cała taka nie jest. Tylko postaci bossów zasysają. Fear jest tak samo głupi jak Pain. W MGS2 były dziwactwa jak Fatman, ale były one jak dla mnie bardziej wiarygodne biorąc pod uwagę całokształt dwójki względem trójki. The End też ratuje tylko ta walka. Bo zupełnie nie rozumiem po cholerę pluje on tą szczęką, po cholerę mu takie wyłupiaste oczy... że lepiej widzi? Kobry są po prostu niedorzeczne.

.
. To chyba jedna z tych rzeczy, które dodaje się dla charakteryzacji - żeby postać była niezwykła, niezapomniana. Po prostu taki design.Solidny napisał(a):Ale tak literacko co to miało oznaczać? Ja właśnie strzelałem w powrót do natury - wyleciał jedyny sztuczny element.
twilite kid napisał(a):uci napisał(a):ale tylko ok, za rok człowiek zapomni z kim w DE:HR walczył, bossów z MGS3 ciężko będzie kiedykolwiek zapomnieć
To subiektywna kwestia. Powiedziałbym, że zarówno ekipa z DX jak i kobry pełnią taką samą rolę - są przeszkadzajkami. Niczym więcej. Co kto bardziej zapamięta zależy od tego w co kto ile grał. No ok - w MGS3 prędzej można zapamiętać bossów ze względu na to, że są niedorzeczni
Sorry
standardy jest ona słaba. Na początku fajnie bo można się między kolumnami czaić na Fury i podrzucać mu granaty itp. Ale później jest totalny chaos, skakanie między płomieniami, Fury lata tam i z powrotem... Powrót do Metal Gear Solid HD Collection
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości