przez SALADYN » Śr sty 16, 13 01:59
Gry to biznes, w biznesie rządzi pieniądz a pieniądzorami sypią klienci, po MGS4 klienci chcieli slashera z Raidenem i go dostali, podobna sytuacja nastąpi pewnie z grą z The Boss i żadna półka tu nie ma nic do rzeczy ale mniejsza z tym.
Ja po RISING nie spodziewałem się wysokich lotów gry godnej tego bogatego uniwersum ale właśnie takiej odmóżdżonej sieczki i może to dlatego MGR:R tak mi się podoba, nie uznaje tego tytułu jako liścia na twarz dla każdego fana bo nie jestem tak zblazowany i konserwatywny co do ich poczynień z tym uniwersum a prawda jest taka że lepiej dostać coś takiego niż gdybyśmy się mieli obejść ze smakiem bo wielmożny Koji uznał że ludzie którym płaci za robotę tą robotę spieprzyli.
Ocwelot uważam że się totalnie mylisz co do wkładu Platinum Games w tworzenie MGR, jeżeli mieliby dostać postać, uniwersum, tytuł i tak dalej to tak naprawdę nie dostali nic i wszystko co widzimy to ich zasługa ale sam pewnie dobrze wiesz że developing tak nie wygląda i platynowi na pewno dostali sporo materiału do przerobienia, celowo nie wspominam o Kojimie który lubi się wtrącać w prace innych mimo tego że sam im dał zielone światło, Platinum Games uratowało tę grę przed koszem.
Johan pomimo całego moje szacunku dla serii GoW i zabawy jaką miałem zaliczając poszczególne części serii to jednak uważam że Ascension nie ma startu do Rising z tak oklepanym i stojącym w miejscu gameplayu, nie oszukuj się gdyby nie ten multi ta gra byłaby skazana na opinie chamskiego kuponu i to GoW:A nie jest dla mnie warte więcej jak używka rok lub dwa po premierze, z DMC to już inna sprawa bo dostajemy znane uniwersum w nowej szacie z innym spojrzeniem na ten sam gameplay co imho jest zdecydowanie lepszym krokiem od kolejnego interquela ale tym razem z multi.