GT Event (Sezon 3) - 3.02.2013 (High Speed Ring)

Moderator: Hal

Re: GT5 Event

Postprzez Hal » Cz sty 31, 13 17:42

Niedziela 3.02 - Zawody GT500 (1/11)




Ustawienia samochodów na Zawody GT500:

- tuning zabroniony

Można: zmienić olej, zmodyfikować balans hamulców, ustawić dyferencjał w samochodach z napędem 4WD, przywrócić sztywność zawieszenia oraz wyremontować silnik, przemalować karoserię i zmienić felgi

Nie można: Cała reszta

- wszystkie wspomagacze wyłączone

- opony wyścigowe twarde

- moc pojazdów ograniczona do 500 koni mechanicznych

- w poszczególnych wyścigach cyklu startować może każdy z dopuszczonych do zawodów pojazdów. Pomiędzy kolejnymi wyścigami istnieje możliwość zmiany używanego modelu dowolną ilość razy.


- Tor: High Speed Ring


Ustawienia pogody na kwalifikacje w Jeździe Próbnej:

- pogoda w czasie startu: 0%

- wilgotność w czasie startu: 0%

- zmienność pogody: 0


Ustawienia pogody na wyścig:

- pogoda w czasie startu: 0%

- wilgotność w czasie startu: 0%

- zmienność pogody: 7/10


Ilość okrążeń: 65




O 18:30 w lobby rozpoczną się kwalifikacje w Jeździe Próbnej. Uzyskane w nich przez kierowców czasy zadecydują o tym, w jakiej kolejności poszczególni gracze przejadą linię mety w okrązeniu formującym, które rozpocznie się około 19:00. Po zakończeniu wyścigu formującego rozpocznie się właściwa część Eventu.




Do zobaczenia na torze, przestępcy;)
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

GT Event (Sezon 3) - 3.02.2013 (High Speed Ring)

Postprzez Frost » N lut 03, 13 15:00

mysle ze dam rady dzisiaj z wami pojechac , niestety na padzie w kierownicy airbag strzelil :O cos zgrzytlo i feedback nie dziala
polskie literki i gramatyke Buka zjadla

Obrazek
Avatar użytkownika
Frost
Machinegun Kid
 
Posty: 14
Dołączył(a): So sty 21, 12 14:31
Lokalizacja: z daleka

Re: GT5 Event

Postprzez hany » N lut 03, 13 20:28

chetnie bym dolaczyl ale pewnie juz za pozno :/
Obrazek
Avatar użytkownika
hany
Inkarnacja VR
 
Posty: 7
Dołączył(a): N lut 03, 13 19:16

Re: GT5 Event

Postprzez Hal » N lut 03, 13 23:04

@ hany: Nic straconego, pozostało jeszcze do rozegrania 18 wyścigów. Zapraszam Cię na za tydzień na 18:30.



Panowie, nie wychodźcie w trakcie trwania wyścigu, bo się straszna bieda robi pod koniec na torze.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT5 Event

Postprzez bigbudyn500 » Pn lut 04, 13 00:02

No tak miało być tak pięknie ................a wyszło jak zwykle
Swoją droga to jeszcze nie przegrałem wyścigu z powodu......... BRAKU PALIWA i choć podczas wjazdu na pit lane zatankowałem tyle ile podał system i zwykle taka ilość paliwa wystarczała aby bezproblemowo dojechać do mety to tym razem stało się inaczej .
Paliwa zabrakło mi na wjeździe na prostą start-meta na końcówce przed ostatniego okrążenia , jakieś 400 metrów za zjazdem do boksów .
Nie pozostało nic innego jak tylko dotoczyć się do mety z zawrotną prędkością 80km/h.
Nad wice liderem borykającym się ze sporymi uszkodzeniami swojego auta miałem około 20 sekund przewagi a nad trzecim w stawce Luqatem miałem grubo ponad okrążenie przewagi .
Niestety przewaga dramatycznie malała i chwilkę po utracie resztek magicznego wywaru ze zbiornika paliwa wyprzedził mnie Tar a niedługo tego samego dokonał Lu .
Tar zachowując się aż za bardzo :D :D FAIR PLAY :D :D zatrzymuje swoje lamboooooooo tuż przed linią mety i pokornie czeka na budynia :) (dla mnie Tar WYGRAŁ wyścig) Sytuacje tą sprytnie wykorzystuje LU i przejeżdża linię mety jako pierwszy
Pędzący jak szatan budyń (80Km/h) przelatuje obok "zaparkowanej" fury Tara i przecina linię mety jako drugi. Chwilkę po tym Tar kończy wyścig jako trzeci. Jako ostatni metę przecina Kalten .
Choć metę przekroczyłem jako drugi proszę kierownika turnusu o sklasyfikowanie mnie na pozycji nr 3
Miejsca pierwsze i drugie ................... tu decyzje powinni podjąć obaj pretendenci do wygranej na HSR i choć LU przeciął linie mety jako pierwszy według mnie wyścig wygrał Tar. To tylko moje skromne zdanie
Solidny :argue: należy się tym którzy wyszli przed ukończeniem wyścigu
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT5 Event

Postprzez Hal » Pn lut 04, 13 00:34

Kuriozalna sytuacja. Czegoś takiego jeszcze nie było w historii Eventu. Na dodatek nie wiem jak to rozstrzygnąć, by wszyscy byli usatysfakcjonowani. Chciałem zachować się fair wobec pechowego Budynia, który był niepodważalnym liderem i jedynie przez błąd systemu utracił prowadzenie, a swoją decyzją o zatrzymaniu auta jedynie zagmatwałem całą sytuację.

Wg Ciebie, Budyń, wyścig wygrałem ja, tyle że nie dość, że nie czułbym się sprawiedliwym zwycięzcą, to zgadzając się na takie rozstrzygnięcie pozbawiłbym smaku triumfu Luqata, który nie był bezpośrednio uwikłany w całą sytuację pomiędzy nami. Zatankowałeś tyle ile doradzał system i zabrakło Ci paliwa. Ja również zatankowałem tyle, ile podpowiedziała konsola i mnie nie zabrakło. Gdzie tutaj sprawiedliwość? W wyścigu byłeś szybszy ode mnie więc powinieneś znaleźć się nade mną.

Z kolei Luqat popisał się w boksie dużą dozą przytomności umysłu i zatankował więcej litrów niż doradzała gra. W efekcie wygrał, nie wiedząc z jakich powodów stoję przed linią mety.

Dobrze by było gdyby o całym tym zdarzeniu wypowiedział się również Luqat. Moje stanowisko znacie. Pozostawiłbym te wyniki, które zapisała konsola. Stało się. Trudno.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT5 Event

Postprzez Simon » Pn lut 04, 13 08:42

Moj wystep w mojej aktualnej kondycji to nieporozumienie, nie dalem rady grac caly obolaly. Forgive me.
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT5 Event

Postprzez Kalten » Pn lut 04, 13 09:50

Fajnie się grało mimo, że dostałem od Was tęgie lanie :D Fajnie walczyliśmy z Luqat'em przez kilka okrążeń, ale w pewnym momencie zderzyliśmy się i mój przeciwnik zjechał do boksu po naprawę. Ja postanowiłem jechać dalej. Miałem uszkodzone prawe koła i trochę mnie ściągało na prawo, ale dało się jechać, no i niedługo miał być ten planowany zjazd do boksu. Niestety chwila dekoncentracji i zaliczyłem bandę. Wtedy już zjazd był konieczny i prysły moje marzenia o prześcignięciu Luqat'a ;) Może następnym razem będzie lepiej.
Nie wiem czemu skończyło Wam się paliwo, ja wlałem tyle ile konsola kazała (35L) i wystarczyło. Trochę jeszcze nie przyzwyczaiłem się do jazdy bez ABS'u i czasem w ferworze walki zdarza mi się zblokować koła. Generalnie hamuję zbyt wcześnie bo ciężko na padzie odpowiednio dozować siłę (za mały skok trggera). W każdym razie nie poddaję się i jadę dalej :D Mam też nadzieję, że następnym razem będzie nas więcej ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Kalten
Arnold
 
Posty: 21
Dołączył(a): Pt gru 28, 12 10:34
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT5 Event

Postprzez Luqat » Wt lut 05, 13 00:21

A to było dobre - ten wyścig ma się rozumieć ;)

Zaczęło się - jak to bywa - od początku, a na początku był chaos...tzn. kwalifikacje, które zgodnie z przypuszczeniami wygrał Budyń, za nim Tar i ja na trzeciej pozycji z sześciu startujących. Oczywiście nie mogłem sobie nie pozwolić zepsuć startu i już na początku spaść na ostatnią pozycję. Trochę mnie to zdenerwowało, ale po chwili schłodziłem głowę i stwierdziłem, że skoro już jestem na końcu, to może jednak lepiej będzie jechać z tyłu stawki obserwując co się dzieje z przodu i unikając ewentualnych kolizji, jak to na początku bywa.

Przez jakiś czas się to udawało, ale ponieważ BB i Tar zaczęli powoli odjeżdżać trzeba było myśleć o wyprzedzaniu, a o to niełatwo kiedy rywale jadą w kupie. Jednak Sebek i Simon mieli problemy zdrowotno-sprzętowe jak się potem okazało przez co popełniali błędy i się trochę obijali. Udało mi się wyprzedzić Sebka i kiedy dojeżdżałem na 4-tym okrążeniu do Simona i Kaltena ten pierwszy uderzył w drugiego, a następnie we mnie już rykoszetem...

Obrazek
(Toyota Simona w trakcie manewru destrukcyjnego na Hondach - z przodu już uszkodzony Kalt, a z tyłu Lu, który zaraz dostanie swoją porcję ;))

Po tym manewrze Simona miałem uszkodzone przednie koło, ale charakterystyka toru i jazda na kierownicy pozwalała jechać dalej i pognałem za debiutantem, który również miał lekko uszkodzone koło, z tym że tylne. Na okrążeniu 6-tym nad torem zrobiło się ciemniej i pojawiły się chmury, które jak się okazało tylko postraszyły bo do końca wyścigu nie padało, a pogoda wróciła do stanu początkowego i ładnie świeciło nam słoneczko 8)

W tym momencie BB i Tar byli w przodzie i walczyli o liderowanie, Kalt był trzeci, ja niedaleko za nim, natomiast Sim i Seb mieli już co najmniej jedno okrążenie straty po wizycie w boksach.

Przez kilka okrążeń goniłem nowego uczestnika zabawy i dopadłem go na początku 11 okrążenia. Jednak dogonić, a uciec to dwie różne rzeczy, bo o ile wyprzedzenie nie było takie trudne - co też czyniliśmy naprzemiennie - tak odjechanie na tym torze nie jest łatwe(o ile nie ma się tempa jak liderzy ;)) Próbowałem zgubić rywala, ale bezskutecznie, bo to co wypracowałem na zakrętach(a nie było tego dużo) Kalt szybko odrabiał na prostych jadąc w tunelu aero. Jechaliśmy tak, aż do okrążenia nr 20 kiedy to znalazłem się za przeciwnikiem i przed S-ką nie zdążyłem wyhamować, co niechybnie skończyło się tym...

Obrazek
(Lu za chwilę wyładuje swoją złość za stłuczkę z Simonem i zafunduje lewego prostego debiutantowi...;))

Obrazek
(...aby za chwilę poprawić hakiem :))

A więc podwójny atak na Bogu ducha winnego nowicjusza w stawce - niezłe osiągnięcie :pirate:

Po tej akcji uszkadzania siebie i przeciwnika stwierdziłem, że zjazd do boksów będzie w tym momencie najlepszym wyjściem. Raz, że opony były mocno zniszczone, dwa uszkodzone były już dwa koła, no i trzy jazda bez rywala w pobliżu pozwoliłaby na skupienie na własnej jeździe i tempie, a także używania optymalnej linii jazdy, co w efekcie miało dać wyprzedzenie rywala kiedy ten wjedzie do boksów, na tyle żeby po powrocie na tor nie mógł już korzystać z mojego tunelu aero do ataku(widziałem, że jadąc osobno mam tempo lepsze od rywala).
Jak się okazało było to dobrym posunięciem z mojej strony, a dodatkowo rywal na 26-tym okr. dopełnił sam dzieła destrukcji własnego auta i był zmuszony zjechać do pitu(nie wiem czy gdyby nie to zdarzenie to pozostałby dłużej na torze), czym dodatkowo mi pomógł chociaż i tak się do niego zbliżałem. Po wyjeździe rywala miałem nad nim dużą przewagę bo dodatkowo tankował co wydłużyło jego postój.

Obrazek
(Kalten za moment uderzy w ścianę płaczu i dobije uszkodzoną Weiderkę, co by się już więcej nie męczyła bidula ;))

W tym momencie wiedziałem, że jedyne co mogę teraz zrobić, to nie popełniać błędów i dowieźć miejsce na podium do mety, a było ponad połowa okrążeń do mety i dużo można było jeszcze spartolić przez moment dekoncentracji. BB i Tar byli bowiem daleko z przodu i nie miałem szans walczyć o coś więcej(jak się zdawało). Obaj panowie po niedługiej chwili czyli w połowie dystansu zjechali jeden po drugim na zmianę opon i tankowanie i to była ich jedyna wizyta w boksach (szacun za takie tempo przy takiej taktyce 8) ). My natomiast z Kaltem mieliśmy jeszcze w planach co najmniej po jednej wizycie u mechaników (ja dodatkowo z tankowaniem). Z kolei Simon wyszedł z pokoju po kilkunastu okrążeniach - ze względu na zły stan zdrowia :) - , a Seb na okr. nr 22 zatrzymał się w boksach i więcej już nie wyjechał - tu z kolei były problemy techniczne i mam nadzieję, że do kolejnego wyścigu mechanicy sobie z tym poradzą ;)

Następne okrążenia przebiegały w miarę spokojnie - przynajmniej dla mnie - ze względu na mała liczbę graczy no i rozrzucenie na torze. Ja jechałem swoje i powoli oddalałem się od Kaltena, natomiast BB zdążył już odjechać Tarowi na bezpieczny dystans, a ten dodatkowo jadąc uszkodzonym autem musiał zapewne mocno uważać. W sumie obaj panowie skończyli wyścig z uszkodzeniami - BB mniejszymi, Tar większymi, ale nie wypatrzyłem kiedy do nich doszło i jak długo musieli sobie z nimi radzić.

Tak to mniej więcej przebiegało, aż do ostatniego - dla liderów - okrążenia, kiedy to...Budyniowi na prostej start meta przed ostatnim okrążeniem kończy się paliwo i musi przeturlać cały lap w zabójczym tempie...80 km\h :pirate:

Obrazek
(Lu po zewnętrznej wyprzedza rywala wietrząc szansę na drugą pozycję w wyścigu)

Jak rekin więc, który poczuł świeżą krew pognałem za ofiarą, a miałem w tym momencie okrążenie straty do liderów. Nie wiedziałem czy starczy mi czasu i dystansu na oddublowanie się, ale trzeba było jechać jak najszybciej.

W tym czasie Tar kończy ostatnie okrążenie jako lider...

Obrazek
(Tar w mocno uszkodzonym Diablo na prowadzeniu)

Pędząc ile tylko fabryka dała(a serce waliło jak młot), nie zauważyłem stojącego przed metą Tara, który jak się potem okazało postanowił poczekać i przepuścić Budynia, któremu w jego ocenie należało się zdecydowane zwycięstwo. Ten zapewne nie spodziewał się, że zdążę odrobić taką stratę, a tu...

Obrazek
(..na ostatnim łuku doganiam BB i znowu po zewnętrznej wyprzedzam rywala obejmując drugą pozycję)

Na ostatniej prostej gaz do dechy i nawet nie wiem kiedy...
Obrazek

(...wyprzedzam Tara i po chwili wyskakuje komunikat, że...wygrałem :? wyścig :scratch:

Jak to - pomyślałem - Tarowi też zabrakło w baku?? A nie, jednak nie...

Obrazek
(Tar czeka cierpliwie na Budynia i honorowo przepuszcza go :cheers: )

Panowie kończą wyścig około 15-20 sekund po mnie. No i co teraz?

Obrazek
(My się zastanawiamy, a tymczasem po chwili Kalten dojeżdża do mety. Niestety dla niego, miał jedno okrążenie straty więcej i nie zdążył wspiąć się wyżej korzystając z sytuacji.)

Jak już Panowie zauważyli wyszło co najmniej dziwnie, więc się ustosunkowuję 8)
Jeśli miałbym oddać pozycję Tarowi, to także w moim mniemaniu powinienem ją oddać tym bardziej Budyniowi- bo jakże to, jednemu tak, a drugiemu nie? Z tym, że z tego co pamiętam była taka sytuacja co najmniej raz. W pierwszym sezonie w wyścigu Nascar zabrakło paliwa Byśkowi i chyba Sebkowi i nikt chyba nie reklamował. Wiem, że to "przez system", no ale właśnie nie jest moją winą, że tak wyszło bo równie dobrze komu innemu mogło braknąć paliwa, np. mnie. Walczyłem o swoje i wiem, że może wyjdę na egoistę, ale nadarzyła się okazja i ją wykorzystałem. Wiem, że BB zasłużył w całej rozciągłości na zwycięstwo bo był bezkonkurencyjny, ale jak to ktoś powiedział - "za zasługi to się leży..."

Natomiast co do Tara, to była już jego decyzja o przepuszczeniu i jak już pisałem zapewne nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Ja z kolei w "amoku pogoni", widziałem tylko tor przed sobą i nawet nie zauważyłem, że Tar stoi z boku i potulnie czeka. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że zwyciężyłem. Myślałem, że jakiś błąd konsoli/serwera, a jednak okazało się to faktem.
Powtórzę zatem, że nie czuję się winny sytuacji, niemniej ją jak najbardziej rozumiem.

Może pozostali się wypowiedzą na ten temat? :scratch: :|
Avatar użytkownika
Luqat
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pn lut 20, 12 13:55

Re: GT5 Event

Postprzez Hal » Wt lut 05, 13 01:14

Relacja! A myślałem, że już nie ujrzę w trakcie trzeciego sezonu opasłego sprawozdania ze zdjęciami. Mniam.


Teraz, gdy to czytam na spokojnie jest mi nawet do śmiechu. Chociaż w trakcie ostatnich sekund nietypowego wyścigu miałem niezły mętlik w głowie. Przyznaję też pokornie, że nie oczekiwałem tego, iż uda Ci się, Lu, nadrobić sporą stratę do Budynia po tym jak skończyło mu się paliwo i że niespodziewanie staniesz na drodze mojemu zamierzeniu, by oddać mu zwycięstwo. Podejrzewałem, że strata jest znacznie większa, bo mieliście przecież z Kaltenem jakieś nadprogramowe zjazdy. Nie przewidziałem tego, nie wziąłem pod uwagę decydując się na swój krok i wina za to wszystko spada na moje samarytańskie skłonności.

Ogólnie całą sytuację można już dziś potraktować humorystycznie, jako zabawną anegdotę. Ale również jako przestrogę na przyszłość - nie warto ufać bezgranicznie temu, co podpowiada nam w pit stopie konsola, bo jak widać złośliwe figle nie są jej obce. Musimy wszyscy mieć w pamięci to, co przydarzyło się Budyniowi i podjąć odpowiednie środki zaradcze przed kolejnymi startami. Koniec końców, w wyścigu zwyciężył najbardziej tego dnia przezorny kierowca.


Jeśli miałbym oddać pozycję Tarowi, to także w moim mniemaniu powinienem ją oddać tym bardziej Budyniowi- bo jakże to, jednemu tak, a drugiemu nie? Z tym, że z tego co pamiętam była taka sytuacja co najmniej raz. W pierwszym sezonie w wyścigu Nascar zabrakło paliwa Byśkowi i chyba Sebkowi i nikt chyba nie reklamował. Wiem, że to "przez system", no ale właśnie nie jest moją winą, że tak wyszło bo równie dobrze komu innemu mogło braknąć paliwa, np. mnie. Walczyłem o swoje i wiem, że może wyjdę na egoistę, ale nadarzyła się okazja i ją wykorzystałem.


Dlatego od początku optuję za tym, by pozostawić wyniki takie, jakie ostateczne zapisała konsola. Nie mam problemów z zaakceptowaniem Twojego zwycięstwa. Wyścigów nie wygrywa się jedynie na torach, ale też i w boksie, a Twój przypadek jest jak dotąd najwyrazistszym w Evencie tego zobrazowaniem. Jeśli jeszcze w przyszłości zdarzy się komuś podobna sytuacja do tej Budynia - niech reszta zawodników po prostu zmierza do mety.


PS. Simon, Ty rozrabiako! Mnie też uszkodził i zwiał. Figlów mu się zachciało:)
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT5 Event

Postprzez Simon » Wt lut 05, 13 08:09

Ja bym tez dal zwyciestwo Lu - glupie bledy no ale niestety za nie sie placi...
Przepraszam was obu, wpakowałem resztki swojej kondycji i skupienia w START no ale potem to juz byla tragedia i ogolnie nieporozumieniem bylo w ogole to, ze dolaczylem...
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT5 Event

Postprzez bigbudyn500 » Wt lut 05, 13 14:00

Jak to kiedyś Jurek powiedział "róbta co chceta " każda opcja mi pasuje :) a na następnym wyścigu wpakuję sobie ze 4 litry w zapasie co by nie było . Przegrałem już kiedyś przez rozładowaną baterię w padzie ale nigdy nie brakło mi wywaru w baku :)
Nie mniej jednak całe to zajście przypomina mi stare gierkowskie powiedzenie ,że jak ktoś ma pecha to i palec złamie grzebiąc w dup....e :) :) Zabawa trwa cały sezon przed nami i jedynym problemem dla mnie jest frekwencja podczas zawodów .Pomyślcie jak wspaniale by było gdyby na HSR jechało nas 16 :? :) miodzio


W między czasie potrenowałem troszkę na laguna seca i widzę się raczej w drugiej części stawki ,chyba że wydaży się cud i jakiś :dmage: będzie czuwał nad trakcją mojego wozu ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT5 Event

Postprzez Hal » Śr lut 06, 13 18:59

Wyścig otwierający zmagania samochodów GT500 na High Speed Ring zakończył się niespodziewanym triumfem Luqata. Jest to drugie zwycięstwo Lu w jego dotychczasowych startach w Eventach.


Wyniki wyścigu (Zawody GT500, High Speed Ring, wyścig trwał około 1h i 13min.):


1. Luqat (Honda weider HSV-010 '11) - najlepsze okrążenie: 1:03,547

2. Budyń (Honda weider HSV-010 '11) – strata: + 17,981; najlepsze okrążenie: 1:03,430

3. Tar (Lamborghini Nomad Diablo GT-1 '00) – strata: + 19,942; najlepsze okrążenie: 1:03,334

4. Kalten (Honda weider HSV-010 '11) – strata: + 1:02,849; najlepsze okrążenie: 1:04,654

5. Sebek (Honda weider HSV-010 '11) – DNF

6. Simon (Toyota Castrol Tom's Supra '97) – DNF




Kary:

- Simon vs. Tar. 2. okrążenie. Na dohamowaniu do pierwszego zakrętu eSki, Simi uderza w tył pojazdu Tara, powodując w nim uszkodzenie tylnej prawej osi. Typowy błąd kierowcy jadącego z tyłu. Uszkodzenia osi kwalifikują się do uszkodzeń ciężkich, dlatego zdarzenie to powinno kosztować Simona aż 5 punktów karnych. Jednak Simon nie ukończył wyścigu, gdyż przedwcześnie opuścił pokój. Nie zdobył tym samym żadnych punktów, dlatego unika upomnienia.

- Simon vs. Kalten vs. Luqat. 3. okrążenie. Kolejne okrążenie i kolejny incydent na eSce High Speed Ring. Tym razem, jadący już uszkodzonym w poprzednim zdarzeniu pojazdem, Simon nie wyhamowuje poprawnie swojej Supry przed jadącym na wyższej lokacie Kaltenem. Dochodzi do zderzenia, w wyniku którego pojazd debiutanta ulega usterce. Po tej kolizji auto Simiego niespodziewanie odbija się od samochodu rywala i uderza w bok przejeżdżającej obok Hondy Luqata. Lu nie miał raczej większych szans na uniknięcie kontaktu. Odległość pomiędzy autami była niewielka, a w dodatku Toyota Simona zachowała się nieprzewidywalnie po kolizji z Weiderką Kaltena. Kara za spowodowanie uszkodzeń w samochodzie rywala w czasie prowadzenia uszkodzonego pojazdu, powinna kosztować Simona sześć oczek. Ze względów przytoczonych przy opisie poprzedniego incydentu, Simi i tym razem unika jednak strat punktowych.

- Luqat vs. Kalten. 16. okrążenie. Trzeci incydent, a jednocześnie kolejny, jaki miał miejsce na początku zakrętu typu S. Luqat, nie uzyskawszy overlapu na Kaltenie, w wyniku zbyt dużej prędkości na wejściu, próbuje wcisnąć się na wewnętrzną oponenta. Cały manewr wyprzedzania może i udałoby się przeprowadzić (chociaż i tak nieprzepisowo) bez narażania się na przykre konsekwencje, gdyby nie to, że po wjeździe na dość wysoki kerb, Honda Lu odbiła nieoczekiwanie w przeciwną stronę toru i uderzyła w pojazd Kaltena, który znajdował się po lewej. Samochód debiutanta odniósł uszkodzenie prawego przedniego koła, które zalicza się do usterek lekkich, lecz zdarzenie kosztuje Luqata nie trzy, a sześć punktów, gdyż weteran Eventu prowadził już samochód podlegający defektowi. Kara: Luqat -6 pkt




Klasyfikacja Z Deszczu Pod Rynnę (po 1/7)

1. Budyń – 20 pkt

2. Luqat – 19 pkt

3. Tar – 16 pkt

4. Kalten – 13 pkt




Klasyfikacja Zawody GT500 (po 1/11)

1. Budyń – 20 pkt

2. Luqat – 19 pkt

3. Tar – 16 pkt

4. Kalten – 13 pkt




Klasyfikacja generalna (po 2/20)


1. Tar – 41 pkt

2. Budyń – 40 pkt

3. Luqat – 30 pkt

4. PRZESTEPCA – 16 pkt

5. Kalten – 13 pkt

6. Plazi & Simon – 10 pkt

8. Smoke – 9 pkt








Niedziela 10.02 - Zawody GT500 (2/11)




Ustawienia samochodów na Zawody GT500:

- tuning zabroniony

Można: zmienić olej, zmodyfikować balans hamulców, ustawić dyferencjał w samochodach z napędem 4WD, przywrócić sztywność zawieszenia oraz wyremontować silnik, przemalować karoserię i zmienić felgi

Nie można: Cała reszta

- wszystkie wspomagacze wyłączone

- opony wyścigowe twarde

- moc pojazdów ograniczona do 500 koni mechanicznych

- w poszczególnych wyścigach cyklu startować może każdy z dopuszczonych do zawodów pojazdów. Pomiędzy kolejnymi wyścigami istnieje możliwość zmiany używanego modelu dowolną ilość razy.


- Tor: Laguna Seca

- Ilość okrążeń: 46




[TIP] Pamiętacie wyścig na Lagunie, jaki rozegraliśmy w sezonie 1.0? Jeśli nie, koniecznie zerknijcie do odpowiedniej relacji, która znajduje się na początku tematu. Zwróćcie uwagę na problemy, jakie spotkały w czasie tamtych zmagań Plaziego w czasie korzystania z boksu. Rozwiązanie tej kwestii podsunął nam wówczas Geenof, ale jeszcze nie mieliśmy okazji by je przetestować. Ogólnie chodzi o to, by do pitu zjeżdżać przy znacznie ograniczonej prędkości i na wbitym pierwszym biegu. Wtedy ponoć kłopoty, jakie nękały podówczas Plaziego nie występują i cała procedura przebiega pomyślnie. Czy tak jest rzeczywiście? Cóż, przekonamy się. Innego rozwiązania nie znam.




Pokój zostanie utworzony o godzinie 18:30, co będzie jednocześnie startem półgodzinnych kwalifikacji w Jeździe Próbnej. Około 19:00 rozpoczie się właściwa część Eventu. Laguna Seca jest torem, na którym nie występują zmienne warunki atmosferyczne, toteż nie będzie konieczności rozgrywania wyścigu formującego.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT5 Event

Postprzez Simon » Cz lut 07, 13 03:33

Eeeee czy to nie Lu mial miec pierwsza lokate na HSR?
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT5 Event

Postprzez bigbudyn500 » Cz lut 07, 13 09:28

Simon napisał(a):Eeeee czy to nie Lu mial miec pierwsza lokate na HSR?


No raczej ma :) :)
Czytaj uważniej Simon :) :)
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT5 Event

Postprzez Simon » Cz lut 07, 13 15:55

W ktorym miejscu skoro to ty prowadzisz w GT500?
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT5 Event

Postprzez bigbudyn500 » Cz lut 07, 13 20:46

Simon napisał(a):W ktorym miejscu skoro to ty prowadzisz w GT500?



Czytaj uważnie Simon :) :) :)

Lu przytulił parę punktów karnych i jakoś tak wyszło ,że jestem punkt do przodu :)
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT5 Event

Postprzez bigbudyn500 » Cz lut 07, 13 20:56

Hal Emmerich napisał(a):
- Luqat vs. Kalten. 16. okrążenie. Trzeci incydent, a jednocześnie kolejny, jaki miał miejsce na początku zakrętu typu S. Luqat, nie uzyskawszy overlapu na Kaltenie, w wyniku zbyt dużej prędkości na wejściu, próbuje wcisnąć się na wewnętrzną oponenta. Cały manewr wyprzedzania może i udałoby się przeprowadzić (chociaż i tak nieprzepisowo) bez narażania się na przykre konsekwencje, gdyby nie to, że po wjeździe na dość wysoki kerb, Honda Lu odbiła nieoczekiwanie w przeciwną stronę toru i uderzyła w pojazd Kaltena, który znajdował się po lewej. Samochód debiutanta odniósł uszkodzenie prawego przedniego koła, które zalicza się do usterek lekkich, lecz zdarzenie kosztuje Luqata nie trzy, a sześć punktów, gdyż weteran Eventu prowadził już samochód podlegający defektowi. Kara: Luqat -6 pkt





O tutaj :D :D w tym miejscu 25-6 = 19
Ja jakoś wturlałem się na 2 pozycji czyli 20 pkt bez kar (jakimś cudem ale jednak)
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18


Powrót do Gran Turismo Club

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron