twilite kid napisał(a):uci napisał(a):PS3jkowe z chumry/PS+ tez na PS4 odpali?
O tym chyba na razie mowy nie było. Pewności nie ma.
Niestety byla o tym mowa.
http://www.engadget.com/2013/02/21/sony ... er-to-ps4/
Moderator: GM
twilite kid napisał(a):uci napisał(a):PS3jkowe z chumry/PS+ tez na PS4 odpali?
O tym chyba na razie mowy nie było. Pewności nie ma.
twilite kid napisał(a): a nie przedmiot, do którego gracz uzurpuje sobie prawo własności kupiwszy pudełko.
Wombat napisał(a):Z trójki pewnie nie odpali. Sony będzie jeszcze na PS3 hajs zarabiać, wiec im się nie opłaca.
Nieco inną pozycję zajmuje główny konkurent Microsoftu - Sony. Długofalowym celem japońskiej firmy jest rozbudowanie bibliotek PlayStation 4 tak, by mieściły ponad 3 tys. tytułów z PS3, udostępnianych także za pośrednictwem technologii w „chmurze” - Gaikai. Nowa konsola nie zaoferuje jednak natywnego wsparcia dla starszych gier.
SALADYN napisał(a):twilite kid napisał(a): a nie przedmiot, do którego gracz uzurpuje sobie prawo własności kupiwszy pudełko.
Rozumiem przez to że tobie to pasuje gdy ktoś inny decyduje co możesz sobie zrobić z fizycznym przedmiotem za który zapłaciłeś ?
twilite kid napisał(a):Z pudełkiem i nośnikiem mogę zrobić co chcę. Z cyfrową zawartością nośnika już nie, bo to nie jest moja własność. Ja z tego tylko korzystam na warunkach określonych w licencji.
SALADYN napisał(a):Tylko że to wydawcy starają się umowami uzurpować prawo do tego żebym tego nośnika nie sprzedawał
.
. A z chmury to ja mam deszcz, gier tam szukać nie będę. W tym jestem dość konserwatywny, denerwuje mnie to co dzieje się dziś, a przyszłość zapowiada się o wiele gorzej. No chyba że nagle mi się odmieni, ale wtedy już tym samym człowiekiem nie będę
.kALWa888 napisał(a):Po prostu dalej sobie będę grać w klasyki i tyle. Na PS2, PSX, PSP, DS, 3DS, GBA, Wii, GC jest tyle gier że starczy mi na całe życie.
Jestem klientem i jak będą mi wciskać coś czego nie chcę to tego nie wezmę - takie Essentials czy cyfrówki, w dupie je mam, chyba że są to popierdółki czy reedycje typu FF7 czy nadchodzące FF8. Takie gry to mogę w cyfrowej wersji kupić. Poza grami są inne rzeczy warte uwagi tak w ogóle. A z chmury to ja mam deszcz, gier tam szukać nie będę. W tym jestem dość konserwatywny, denerwuje mnie to co dzieje się dziś, a przyszłość zapowiada się o wiele gorzej. No chyba że nagle mi się odmieni, ale wtedy już tym samym człowiekiem nie będę
.
Żadna tam cyfrówka tego nie odda. Nowiutkie pudełko, władasz płytę do napędu, okładeczka. Ja tam się jaram takimi rzeczami.
. Zanim zacznę grać czytam instrukcję przy akompaniamencie muzyki z menu lub z OSTa jeśli go posiadam. Album rozpakowuję z folii, przez nozdrza wchłaniam zapach nowości i podczas przesłuchiwania albumu czytam teksty lub ogladam książeczkę - gdzie druga opcja trwa krócej oczywiście. Może to zboczenie, ale tak mam i nie wyobrażam sobie odczuwania przyjemności z nabycia ściągniętej gry czy muzyki.kALWa888 napisał(a):No a potem, po uzbieraniu większej ilości rzeczy te chwile kiedy po prostu patrzę na uzbierane egzemplarze przesuwając opuszkami palców po grzbietach pudełek. Coś nie widzę żebym nagle miał całkiem inne podejście i grał dla samego grania.

kALWa888 napisał(a):Ja to samo, u mnie rozpakowywanie nowej płyty z muzyką czy z grą to niemal rytuał. Zanim zacznę grać czytam instrukcję przy akompaniamencie muzyki z menu lub z OSTa jeśli go posiadam. Album rozpakowuję z folii, przez nozdrza wchłaniam zapach nowości i podczas przesłuchiwania albumu czytam teksty lub ogladam książeczkę - gdzie druga opcja trwa krócej oczywiście. Może to zboczenie, ale tak mam i nie wyobrażam sobie odczuwania przyjemności z nabycia ściągniętej gry czy muzyki.
Z używkami niestety doświadczenia zapachowe odpadają, ale jest instrukcja i czym ładniejsza i ciekawiej napisana tym lepiej.
No a potem, po uzbieraniu większej ilości rzeczy te chwile kiedy po prostu patrzę na uzbierane egzemplarze przesuwając opuszkami palców po grzbietach pudełek. Coś nie widzę żebym nagle miał całkiem inne podejście i grał dla samego grania.


.
ArecaS napisał(a):Cóż Kalwa... W takim razie przykro mi to mówić, ale za niedługo już w nic sobie nie pograsz, bo raczej producenci i wydawcy w dupie mają twój punkt widzenia (i słusznie, bo jednak JEST anachronizmem tak samo jak winyle).



kALWa888 napisał(a):twilite nie nazywałbym tego onanizowaniem się, ale ja zwykle w swoich grach trafiam na naprawdę fajnie zrobione instrukcje, które przyjemnie się czyta - tym bardziej że w przypadku wielu jRPG instrukcja jest przydatna ze względu na ich rozbudowanie. Druga sprawa, że też już nie siedzę nad tymi książeczkami jak kiedyś, ale wciąż to lubię i robię.
ArecaS napisał(a):(...)JEST anachronizmem tak samo jak winyle
twilite kid napisał(a):kALWa888 napisał(a):twilite nie nazywałbym tego onanizowaniem się, ale ja zwykle w swoich grach trafiam na naprawdę fajnie zrobione instrukcje, które przyjemnie się czyta - tym bardziej że w przypadku wielu jRPG instrukcja jest przydatna ze względu na ich rozbudowanie. Druga sprawa, że też już nie siedzę nad tymi książeczkami jak kiedyś, ale wciąż to lubię i robię.
U mnie to wygląda też inaczej, bo kiedyś kupno gry czy płyty było dla mnie wydarzeniem. Warunki finansowe były inne. Człowiek się cieszył, jak za uzbierane pieniążki wpadła gierka czy albumik. Teraz czasami wracam ze sklepu z płytami, kładę na półkę i po paru tygodniach sobie przypominam, że ja w ogóle coś takiego mam i to jeszcze nie odfoliowane... Shit, wkładkę do Dirt AiC to ja wymiąłem, tyle razy ją wyjmowałem... A z ostatnio kupionych płyt chyba nawet nie wyciągałem.


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości