, hehe. A tak na poważnie, to co jeszcze będzie się działo automatycznie? Wystarczy że na chwilę przestaniemy strzelać z broni to po chwili zaczną przywracać się naboje? Po co gdzieś biegać i szukać amunicji, może się automatycznie przywracać jak health. Denerwuje mnie to i nie wiem co jeszcze twórcy wymyślą żeby gry były coraz mniej wymagające. A tam, szkoda słów i klawiatury.


albo zaczynasz od nowa
Poza tym witam jestem nowy na forum
Saladin01 napisał(a):
Cześć. Generator zadań w zasadzie polega na umieszczaniu własnych osiągnięć w sieci i prowokowaniu innych graczy do ich złamania.
SALADYN napisał(a):wyrywasz AK żołnierzowi, opróżniasz magazynek w kierunku gościa z RPG którego zabierasz z truchła i niszczysz z jego pomocą KTO, z pojazdu zdejmujesz pekaśke i kosisz posiłki zrzucone z śmigłowca.

Saladin01 napisał(a):A z tego co usłyszałem w demie, chyba w pewnym momencie przewija się nazwisko Motosady Moriego.
kALWa888 napisał(a):Nie rozumiem jaki jest sens przekonywania mnie, że elementy rozgrywki jak tagowanie, widzenie przez ściany i automatyczne leczenie to coś fajnego CO POWINNO mi się podobać - bo co? Bo to nowa generacja? Śmiać mi się chcę jak widzę dzisiejsze gry. I przekonam się sam czy to fajne, czy faktycznie jest to tak pieruńskie jak mi się wydaje. W MGS mi to nie pasuje i tyle. Takie rzeczy jak tagowanie bez problemu powinno dać się wyłączyć, z automatycznym leczeniem może już być gorzej. Otwarty świat nie narzuca tych cech. Wystarczy podać jakiś przykład, dajmy na to Vice City, gdzie leczyłeś się w rożnych miejscach. Tutaj dałoby się zabierać ze sobą jakieś środki pierwszej pomocy, a nie że Snake łyka kule i nic mu nie jest, bo sobie odpoczął.
. Mi się nie podoba to co dzieje się od jakiegoś czasu w dużej części gier (już na PS2) i mam się zmuszać do tego żeby to polubić? To chyba nie działa w ten sposób.
uci napisał(a):Kalwa ale tez narzekasz na wyrost, zagraj w SC:Blacklist i któregoś arkhamowego batmana, te ułatwienia wcale nie robią z tych gier takich casuali jak to się wydaje. A z innej strony np. rentgen, w MGS1 wszystko było widać na mapce wraz z zasięgiem widzenia strażników a to nie ułatwiało to gry?
kALWa888 napisał(a):Cóż, dyskusja nie ma sensu skoro wśród rozmówców panuje przekonanie iż tylko ich racja jest tą prawdziwą. Mi się nie podoba to co dzieje się od jakiegoś czasu w dużej części gier (już na PS2) i mam się zmuszać do tego żeby to polubić? To chyba nie działa w ten sposób.
kALWa888 napisał(a):A tak ogólnie na podsumowanie, ocenię grę kiedy w końcu w nią zagram. Wtedy jeśli będę mieć powody do narzekania to będę narzekać,
kALWa888 napisał(a):I co do poziomów trudności, to zwykle zaczynam grać od Normal i jeśli tam już nie będe mógł tego wyłączyć to dla mnie wada. Poziomy wyższe to już inna bajka.
kALWa888 napisał(a): A widzisz. Jak się casualom nie spodobało, że God of War Ascension jest zbyt trudny to się zaczęli żalić i pojawił się patch ułatwiający. A i kolejny przykład gry, gdzie gameplay jest odpowiednio trudny (dość oldschoolowy, ale też ulepszony do tego stopnia, że póki co nikt tego lepiej nie zrobił) i należy do gier obecnej generacji. Nie da się?
kALWa888 napisał(a):Nie rozumiem jaki jest sens przekonywania mnie, że elementy rozgrywki jak tagowanie, widzenie przez ściany i automatyczne leczenie to coś fajnego CO POWINNO mi się podobać - bo co? Bo to nowa generacja? Śmiać mi się chcę jak widzę dzisiejsze gry.
Wprowadzenie ułatwień nie rozmywa gameplay'u i nie jest puszczaniem oka do mało wymagającego odbiorcy. System automatycznego odzyskiwania zdrowia pojawił się już w The Getaway (2001 rok) a tą grę nie oskarżysz o casualowe podejście - to jeden z bardziej hardkorowym tytułów generacji (a na marginesie, drugą część uproszczono przez wprowadzenie...apteczek). Vice City to zły przykład gdzie na co drugim rogu znajdziesz ikonki regeneracji życia, szpitale lub pizzerie. Zabieranie czegokolwiek ze sobą ma swoje ograniczenia w ilości, nieskończonego plecaka też już raczej nie mamy. Lepsza automatyczne regeneracja niż przeszukiwanie każdego namiotu na rozległym zadupiu. Ale możemy się też spotkać w połowie drogi: najlepszy byłby medyczny interfejs z Snake'a Eatera po podrasowaniu. Nadal mam żal, że nie pociągnięto tego dalej.uci napisał(a):czyli że co ja np. przejde misję w 15 min pochwale się wynikiem a inni gracze niech próbują mnie przebić?



Nie ma to jak emgieesowy humor.
. Chociaż... w komentarzach do newsa na fejsbuku inni narzekają na to samo. Hm.Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości