Kelevra napisał(a):PC zawsze były, są i będą mocniejsze od konsol. Rożnica jest taka, ze konsola jest tanim, zamkniętym klockiem, leżącym pod telewizorem/projektorem. I jak wracam zjebany jak koń po westernie, to mogę po prostu posadzić dupsko na kanapie, wziąć tylko pada w łapę i bez sprawdzania czy "AKURAT jawnogrzesznica TEGO .DLL PRZY TYM STEROWNIKU POWODUJĄCYM WYJEBANIE GRY DO PULPITU" najzwyczajniej pograć Bez godziny googlowania i przeczytania, że "NO SORRY ALE ME3 TAK CZASEM NA WINDOWS 7 MA". Przy PS3 ukończyłem może z 5-6 gier (5 lat posiadania). Odpalałem ją raz na tydzień/dwa, i chciałem mieć po prostu solidnie zrobioną rozrywkę - co się sprawdzało. Old gen jest już stary, więc zmieniam klocka na nowy i znowu mam po prostu spokój. Jestem stary, zmęczony i nie wierze w to miasteczko. Chce mieć spokój, wystarczająco dużo się wkurwiam w pracy i na treningach.
Po pierwsze jak masz problemy z .dll to rozumiem, że ostatni raz na komputerze grałeś w zeszłej dekadzie.
Po drugie jasne nikt nie zaprzecza, że konsole są wygodne pod tym względem, ale ja osobiście od dobrych 8 lat nie chromole się z niczym, odpalam komputer klikam w grę i gram, nic mi się nie jebie, nic mnie nie wywala (komputer mam ten sam od 6 lat). Pamietam owszem czasy windowsa 98 (i wcześniej) gdzie takie rzeczy się działy, ale ani na win 2000/XP a tym bardziej na Win 7 nie mam z tym problemu (wyjątkiem są bardzo stare tytuły, ale odpal na PS3 stary tytuł

). Może kwestia obeznania, a może fart.
Jednakże z drugiej strony ja komputer używam do wielu zadań zaś w swojej bibliotece naliczyłem ostatnio 250+ tytułów i cały czas rośnie, skoro ty ukończyłeś 5-6 no to nie dziwię się, że wolisz konsole.
Zancudo napisał(a):O wielkości platformy powinny decydować tytuły na wyłączność, a niekoniecznie możliwości sprzętowe czy ceny gier.
Ale nie decydują.