Gillian napisał(a):Uuu mamy badassa na forum. Giereczki som za latwe!
SALADYN napisał(a):W takim razie cyborg jesteś skoro dzisiejsze najtrudniejsze poziomy są dla ciebie za łatwe. W dzisiejszych czasach poziomy typu extreme oznaczają zazwyczaj jednostrzałowego bohatera kontra terminatory. Imersja w takim wypadku spada do zera i zostaje frustracja.


?




Zastanawiam się na ile Kojima czuje potencjał funkcji otwartego świata. Odrębny podział interfejsów na odcinki-misje ogranicza to pojęcie do formy eksploatowania jednego środowiska w różnych wariantach. A chciałoby się zobaczyć większą mapę z główną kampanią z wplecionymi weń epizodami, rozszerzającymi naczelny wątek o opcjonalne wymagania. W rezultacie to otwarty świat lecz rozdzielony na niezależne kawałki. I nie wiem teraz czy główny produkt zmusi mnie do nieustannego powtarzania jednej misji ciągle wzbogacanej o nowe zadania w celu odkrywania większej całości, bez której fragmenty przypominają wyalienowane strzępy scenariusza. Tak to problem Peace Walkera dający się usprawiedliwić skrótową formy gry, którą The Phatnom Pain przecież ma nie być. Kończę więc obawami o przyszłość.Zielakpl napisał(a):włączyłem po grze w GZ splinter cella blacklist i fisher już wydawał mi się klockowaty

Albo po prostu ktoś tu dawno nie grał w ME czy Borderlands... 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość