pyton i inne Geny to jednak postacie niekanoniczne - myślę że nagle powrotu do MGS:PO nie uraczymy.
A więc tak - zaczne od filmów - Skullface przypomina mi bardzo filmowego Darkmana -

Obaj poparzeni, obaj pozbawieni zdolności do odczuwania bólu, doskonale planujący każdy kolejny ruch.
No i Darkman potrafił się pod każdego podszyć, możliwe że Skullface też tak bedzie mógł robić - udawać kogoś innego, przyjąć jego osobowość. Może np. przesłuchiwał Chico mając na sobie maskę BB?
- Moja osobiście ulubioną teorią jest to że Skullface jest kimś blisko związanym z BB/Zero/The Boss, w końcu każdy ostatni boss w serii to ktoś bardzo bliski gł. bohaterowi (brat, ojciec, mentor, Ai mentora, przeszczepiona świadomość brata...) może jest on ex uczniem the Boss, byłym towarzyszem broni BB (jak Python) itd.
- Drugą jest to że Skullface może być drugim BB - sobowtórem tworzonym przez Zero na wzór BB po tym jak obaj się rozstali ( a jak wiemy Zero miał fioła na punkcie BB, jego osoby, symboliki itp) - mamy człowieka bez twarzy, bez przeszłości, czystą kartkę którą można by było zapisać na nowo - coś jak AI the Boss, tylko teraz w wersji na żywo z drugą osobą. Miałby on wspomnienia BB, cytował jego słowa itp. chciał go zastąpić.
Takie odbicie lustrzane jak z nazwami - Fox xoF, teraz on robi wszystko to co BB.
Jest jeszcze teoria że każdy kolejny MGS z BB to kopia tego z Solidem ( MGS3 - MG1/2 ,MGS1 - MPO, MGS2 - MPW) teraz by wypadało żeby skopiować 4kę.
Mamy więc oddział stworzony specjalnie do walki z jedną osobą (snakehound/xof), mamy mocno styranego głównego bohatera (Old/Punished), - zostaje właśnie ostatni boss - Brat z przeszczepioną jaźnią = Skullface sobowtór BB
No troche się naprodukowałem, ale jak zagram w GZ to może jeszcze dodam coś więcej.