I tak w maskach trzymają broń dziwnie

Zresztą by już mieć usprawiedliwienie dla czepialstwa

Pierwsze maski przeciwgazowe (masowe użycie gazów bojowych i to wcale nie tych po grochówie

) to pierwsza wojna światowa. Wyglądały mniej więcej tak:

To maska amerykańska z tamtego okresu.
Jako że żołnierze mieli problem z przewodem powietrznym do filtra, składaniem się do strzału (z racji wizjerów), zaczęto szukać innego rozwiązania:

To maska stosowana w armii USA dość długo. Zwraca uwagę przeniesienie filtro-pochłaniacza z torby na część twarzo-maski. W dodatku został on przeniesiony tak by statystycznemu (praworęcznemu) żołnierzowi nie przeszkadzał w składaniu się do strzału. Nazwijmy sobie roboczo, taką maskę, maską szturmową. Rosjanie robili maski na jedno kopyto, stąd miały one rury (p. powietrzny) albo f-p montowany centralnie. Ale oni o wygodę nie dbali.
Równolegle rozwijały się maski specjalistyczne, w dwóch wersjach. Z przewodem powietrznym i bez. Te bez z racji na wymienność części i prostotę budowy, dostały filtry umieszczane centralnie. Z racji tego że składanie się do strzału nie było priorytetowe.
Do tego mamy maski ze spłaszczonymi filtro-pochłaniaczami. Np. nasz rodzimy tzw. bulldog


Choć nie jest to najprzyjemniejsza rzecz pod słońcem, złożyć się do strzału, spokojnie da.
Ja swoje w masce przebiegałem i nauka była prosta, chcesz włazić do budynku, celować w miarę wygodnie? Złóż kolbę (by mieć broń w "zawieszeniu" i dostęp do linii celowania) bądź trzymaj broń (AKSM) lekko przechyloną "górą" do wewnątrz tak by nie haczyć kolbą maski.
XOF po pierwsze, mógł używać masek normalnego typu (szturmowych). A tak jak większość armii świata (niestety, ale one to robią z racji cięcia kosztów, a XOF?) poszedł w specjalistyczną. Ale teraz uwaga, ona jest dość wąska (maska) a filtr też nie powinien przeszkadzać bardzo przy składaniu się z PM, w dodatku nawet jeśli przechylenie broni ma być spowodowane występowaniem maski, to jest i tak pokracznie przechylona. Linia celowania jest przesunięta, więc przesuwa się punkt, tak więc wszystkie wyuczone odruchy, cała manualka przy broni (wymiana magazynków, obsługa zacięć) jest inna. A wojsko poważne, takich zmian nie lubi.
A co do tego:

To jest aparat "powietrzny" nazywany przez niektórych, mylnie, tlenowym. Używany głównie przez strażaków. To co przypomina filtr na masce to drugi stopień redukcji ciśnienia i w modelach które znam (a jest tego trochę) można go sobie przekręcić na drugą stronę. Więc problem haczenia bronią, nie jest tak wielki.
Edit:
https://www.youtube.com/watch?v=CPxb9PAVZzw <poglądowo z maską "szturmową".
https://www.youtube.com/watch?v=0TxMz96A888 < z maską "specjalistyczną".
Ja żadnego, przesadnego, wykręcania nadgarstków nie widzę

Nie ma żadnych łokci szorujących po ścianie pod kątem 90 stopni od tułowia.
Z mojego punktu widzenia to co zrobili z tym przekrzywianiem broni jest iście bez sensu.

Wymysł po całości i kij wie po co.