przez kotlet_schabowy » Cz lut 08, 07 21:43
Podobnie jak whymaster, najlepiej z serii Tenchu oceniam drugą część. Za fabułę, postaci (Tatsumaru rządzi), zróżnicowane dla każdej z trzech postaci misje (nie, jak w Tenchu 1 i T3, takie same właściwie), fajne gadżety i za to, że zdobycie rangi Grand Master to nie lada wyzwanie).
W serii Crash Bandicoot za najlepszą uważam, co nie będzie chyba zadziwiające, część trzecią. Druga prawie jej dorównuje, ale skończyłem ją tylko raz. W każdym razie w "trójce" rządzi grafika (właściwie się nie zestarzała dużo), sprawiający masę frajdy gameplay, zróznicowane jego rodzaje (wyścigi motorowe, skuter wodny, dwupłatowiec), fajne walki z bossami i wesoła muzyczka, pasująca do plansz. W tamtym roku, choć gierkę mam od 1999 roku, po praz pierwszy uzyskałem 105 %, co też trochę trwało.
Spyro The Dragon : wybieram część drugą. Pierwsza, w którą grałem, ale patrząc na "jedynkę" to baaardzo rozbudowana, system zadań od napotkanych postaci jest super, wracanie do poznanych już światów, mając nową umiejętność też pozytywnie wpływało na czas gry, "zaliczenie" na maksa to, znowu użyję tego wyrazu, wyzwanie, wspominam to fajnie, szkoda, że gierka mi już nie działa. No i ta relaksująca muzyczka, szukanie każdego malutkiego kryształka, eh. "Trójka" to już spora wtórność, ale plusem było wprowadzenie onnych grywalnych postaci. Z "pewnych przyczyn" nie skończyłem tej części.
Ratchet & Clank : pierwsza część wiedzie prym. Grafika właściwie się nie poprawiała, za to w kolejnych częściach przybywało strzelania (naboje miały mniejszą moc im dalej w grze, a to negatywnie wpływa na frajdę, niestety), design światów i przeciwników nie był już taki fajny. Jednak elementy platformowe i różne zmiany w gameplayu to plus "jedynki". Oczywiście pewną rolę odgrywa tu też sentyment, klimat grania w święta. W sumie pod względem systemu, to R&C 1 jest w tyle w stosunku do nowszych części, co właściwie logiczne. W "dwójce" nie sprawiało mi tyle frajdy zdobywanie stu procent gry, w trzeciej części natomiast podoba mi się humor. Nie skończyłem jej jeszcze (przy ostatnim bossie jestem).