Hal Emmerich napisał(a):Nie za bardzo rozumiem, jak można by w miarę dobrze odczytać słowa Solida, że musi on zniszczyć swoje memy. Przecież głównym przesłaniem pierwszej odsłony serii jest to, że to nie geny decydują o naszym całościowym wizerunku, ale wszelkie przeswojone przez nas informacje: kulturowe, te pochodzące z literatury, w ogóle sztuki, od rodziców, przyjaciół. Stąd tez dochodzę do wniosku, że samobójstwo, którego Snake ewentualnie podjąłby się, nie doprowadziłoby do totalnego zniszczenia meme. Dlaczego? Zbyt dużo pozostawił po sobie Solid "śladów na wodzie", zbyt wiele swojego doświadczenia, przeżyć, wreszcie cząstkę własnego "ja" przekazał innym. Dlategoteż z tego prostego względu Snake w MGS4 nie umrze. Nie, źle. Chciałem powiedzieć, że ciało Solida może i ulegnie śmierci, rozpadowi, ale to co najistotniejsze, jego duch, przetrwa i tę ostatnią próbę. Popatrzcie, o tym przecież ma opowiadać czwarta odsłona sagi - ishi sens (wola-czucie). Umierając Wąż narodzi się, już jednak niematerialnie, jako legenda...To jest właśnie ten początek i ta otwarta furtka w mojej opinii.

Strasznie mnie sie nie podoba to ze Snake jest taki jaki jest w czworce. Normalnie cos mnie trafia. Zeby zestarzec takiego bohatera... Grrrrrr... A niech jeszcze samobojstwo popelni, to chyba wyjde z siebie.


uci napisał(a):cóz osobiscie uważam że te szelki od starego są od kogos innego, w końcu mozemy zbaierać ubrania innych...
uci napisał(a):nie widze tego loga:(
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości