O miłości to i owo

Och mój słodki, ach mój piękny pierdolniku.

Moderatorzy: Hal, GM

Czy Infernal Warrior zaliczył czwartą bazę?

Ankieta wygasła N cze 21, 09 19:37

Tak
4
40%
To co wyżej.
5
50%
Bo IW chciał by ankieta była obiektywna. A i to co wyżej.
1
10%
 
Liczba głosów : 10

Postprzez Uzion » Śr kwi 04, 07 14:47

Johny Sasaki napisał(a):Kotlet, a Ty uwazasz, ze dwie osoby, ktore sie buntuja przeciwko wszystkiemu i wszystkim i w ogole maja dosc slabo ulozony swiatopoglad, nie sa pewni czego chca itd itp moga jakas swietlana przyszlosc sobie ulozyc?


I tu nie doceniasz 15-nastolatkow. Nie kazdy ma slabo ulozony swiatopoglad i nie kazdy nie jest pewien czego chce. To jaka bedziemy mieli przyszlosc zalezy tylko i wylacznie od nas, a nie od naszego wieku.
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Bizon » Śr kwi 04, 07 15:26

Wielu otaczających mnie już dorosłych chłopaków wydaje mi sie mniej dojrzałych niż np. niektórzy moi koledzy z klasy. Wszystko zależy od naszej psychiki. Mając 15 lat mamy już ukształtowaną psychikę i pewien światopogląd, więc dlaczego możemy nie czuć się zakochani?
Ja swoich rodziców kocham odkąd sięgam pamięciom. Wiem że nie było to nigdy przywiązanie a prawdziwa miłość, więc skoro mając 4 latka czujemy miłość do rodziców i rodzeństwa, to dlaczego mając lat 15 nie możemy czuć miłości do innej osoby?

Oczywiście istnieje możliwość zauroczenia, a nie miłości, ale nie będę się już więcej rozpisywał :wink:.
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez Johny Sasaki » Śr kwi 04, 07 15:47

Uzion napisał(a):I tu nie doceniasz 15-nastolatkow. Nie kazdy ma slabo ulozony swiatopoglad i nie kazdy nie jest pewien czego chce. To jaka bedziemy mieli przyszlosc zalezy tylko i wylacznie od nas, a nie od naszego wieku.


Nosz ku... napisalem pare postow, ze niektorzy 15 latkowie wyzszy poziom prezentuja niz wkazuje na to ich wiek :evil:
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez FOX HUND » Śr kwi 04, 07 16:57

Uzion napisał(a):...To jaka bedziemy mieli przyszlosc zalezy tylko i wylacznie od nas, a nie od naszego wieku.


Ale wiek wpływa na twoje zachowanie. To właśnie z wiekiem bardziej wiemy czego chcemy.
Piętnastolatek mniej więcej wie czego chce lecz musi jeszcze troche przeżyć aby móc sowje plany na przyszłość oprzeć o własne doświadczenia. Więc nie można zakładac w gimnazjum, że się bedzie lekarzem, jak w liceum biologia Ci bedzie kompletnie niezrozumiała.
A co do miłości. Ja sam jestem od długiego okresu zakochany w pewnej osobie(dziewczynie oczywiście) :iconbiggrin: i wciąż to uczucie istnieje i nie zgaśnie. Tak więc 15latek może już zaczynać coś czuć do drugiej osoby, a z każdym następnym dniem to uczucie musi potęgować. Lecz to musi być prawdziwa miłość, bo miłość jest przeznaczona do jednej osoby
chyba, że za jakiś czas znajdziesz kogoś innego i tamta osoba Ci się znudzi to znaczy, że po prostu byłeś chwilowo zauroczony.
Tylko umarli znają koniec wojny......Dopóki na świecie będzie istniał człowiek, będą też wojny.....
Sic vi pacem para bellum.
Avatar użytkownika
FOX HUND
The Patriot
 
Posty: 421
Dołączył(a): Wt lut 21, 06 22:54
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Uzion » Śr kwi 04, 07 18:02

Zgadzam sie z wami. Sa ludzie i taborety, sa ludzie z bardziej dojrzala psychika i z mniej dojrzala. Jesli chodzi o mnie to zakochalem sie 6 miesiecy temu i od tego czasu kocham te osobe, czuje milosc i nie wyobrazam sobie zycia bez niej. Johnny masz racje zle Cie przeczytalem, sa rozni ludzie.
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez ppompa » Cz kwi 05, 07 12:56

na razie nie mam dziewczyny i jakos nie ubolewam nad tym.poza tym nie mialbym dla niej czasu.ciagle gram, ucze sie albo robie wyjazd z chaty z kumplami.a jeszcze od czsu do czasu no forum siedze.
Porządne kredki nie leżą na trawie...
Avatar użytkownika
ppompa
Arnold
 
Posty: 29
Dołączył(a): N mar 25, 07 14:05
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Johny Sasaki » Cz kwi 05, 07 14:44

Nie mam czasu - najprymitywniejsza wymowka jaka zna ludzkosc wystepujaca jako substytut "nie chce mi sie" oraz "nie umiem";]
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez kotlet_schabowy » Pt kwi 06, 07 15:53

Johny, odpowiem Ci tak : są różni ludzie, ja tam się specjalnie nie buntowałem na wszystko, albo inaczej : nie buntowałem się więcej niż wcześniej czy później, bo akurat z tym zawsze coś miałem, i nie żałuję :). Rozumiem, o jakich ludzi Ci chodzi ogólnie.
Realnie patrząc to nie skończy się ślubem i posiadaniem dzieci związek zapoczątkowany w wieku 15 lat (choć zdarza się), ale czy to oznacza, że nie warto się z kimś "wiązać" w tym wieku ? Carpe Diem :), nie ma co układać przyszłości od razu, miłość to miłość.

FOX HUND napisał(a):Więc nie można zakładac w gimnazjum, że się bedzie lekarzem, jak w liceum biologia Ci bedzie kompletnie niezrozumiała.

Niestety, system w dzisiejszej oświacie zmusza do podejmowania takich decyzji właśnie w III klasie gimnazjum, a to już zaczyna pewną układankę :
w gimnazjum wybierasz profil klasy w liceum--->w liceum masz dany przedmiot rozszerzony----> zdajesz ten rozszerzony przedmiot na maturze, bo przecież z innych masz nikłe szanse---->wybierasz kierunek studiów, na który przyjmą Cię ze zdaniem tych przedmiotów----> masz ukończone studia z danego kierunku i zostaje Ci szukać pracy w swoim zawodzie.
Torchę upraszczając : wybierasz sobie pracę kilkoma deycyzjami wtecz, już zaczynając od wieku 15, 16 lat.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Hal » Cz cze 28, 07 00:27

Temat ucichł...
A szkoda, niezwykle ciekawie się czytało Wasze rozważania.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez Zychu(snipershit) » Cz cze 28, 07 23:37

Milosc minus 20 lat, w sumie mocne pytanie, ja napewno kochalem i kocham panne z ktora bylem od 16 lat do 20 lat locznie okolo 3,5...Ja bym zakochany ona chyba we mnie tez ale sie ropzadlo..no to w sumie nie byla prawdziwa milosc..:/ Raczej na moim przykladzie milosc jest realna przed 20 puzniej nie..ludzie sie zmieniaja:( Sa bardziej realistami i nie zyja tylko miloscia..
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Gillian » N lip 01, 07 17:12

no 'być zakochanym' a 'kochać' to 2 zupełnie odmienne sprawy...

a ja tam mam fajnie, życie jest fajne i wogóle... : )
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kotlet_schabowy » N lip 01, 07 22:56

Przez lata (szczególnie ostatnio) na wiele rzeczy moje spojrzenie zrobiło się bardziej racjonalne. Po prostu poczyta człowiek trochę naukowego gadania i jednak gdzieś to w głowie się zakoduje i już nie chce opuścić. Widzę przez to parę spraw z punktu biologicznego i powiem, że to bywa trochę uciążliwe. Taki mi się wtrąciło, bo zdanie kida w pewnym kontekście nie do końca jest takie słuszne.

A tak wogóle to jestem w gównianej sytuacji.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Uzion » N lip 01, 07 23:20

Zreszta sami mowimy: "Zakochalem SIE". Czyli, ze co? Zakochalem SIE (w sobie?). Moim zdaniem rowniez ZAKOCHAC SIE, a KOCHAC i zawiazac milosc wokol drugiej polowki, to dwie rozne sprawy.

Np.
Zakochalem SIE w Julii = Kocham Julie ?
Moim zdaniem to sie nie rowna ;-)
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Gillian » Pn lip 02, 07 00:00

E tam naukowe gadanie... Tak apropo to słyszałem gdzieś idiotyczną teorię, jakoby miłość, jako chemia umierała po max kilku latach, a potem miała by zostawać tylko jakaś tam przyjaźń i że nie ma bata - kochac się dłużej nie da. Jakaż to totalna ignorancja... Bo czy miłość to tylko tzw chemia? Na miłośc składa się wg mnie wiele czynników, właśnie ta chemia, właśnie przyjaźń, przywiązanie, troska o drugą osobę, etc... Może po tych kilku latach nie będzie już "motylków w brzuchu", ale czy to oznacza, że już się nie kocha? Masakra, jak ludzie teraz wszystko starają się spłycać do tego, co wiedzą o procesach zachodzących w ludzkim organiźmie. Zapominają tylko, że dużo jeszcze nie wiedzą...
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kul2 » Pn lip 02, 07 08:54

'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez kotlet_schabowy » Pn lip 02, 07 15:50

Fajny tekst, dobrze to obrazuje.

Jak sam napisałeś kid, "może nie będzie już motylków w brzuszku" : o to właśnie chodzi, to jest ta "chemiczna" miłość, kiedy na myśl/w pobliżu TEJ osoby Twój organizm zaczyna szaleć.
Ja rozumiem, że miłość istnieje poza tym (zresztą można kochać własną Rodzinę, a przecież to nie to samo, co zakochanie w drugiej połówce), ale trzeba się liczyć z faktami. Zresztą, ta, jak piszecie, prawdziwa miłość, pozostanie, jeżeli partner okazuje się nawet po minięciu lat namiętności, wartościową, ciepłą osobą, z którą naprawdę można żyć.

Uzion, według mnie można to tak opisać, gdyby chcieć na siłę to rozgraniczać :

"Zakochać się" = czuć namiętność, pożądanie, osobnik będzie się starał wzbudzić wzajemne uczucie i doprowadzić do związku, proste.
"Kochać" = wyżej wymienione, plus dalsze uczucia, jak przywiązanie, zrozumienie, przyjaźć w związku, opiekuńczość.
Zresztą patrzmy pod względem językowym : "zakochać się" to termin używany głównie w początkowym stadium znajomości, lub nawet w przypadku, kiedy obiekt westchnień nie zna jeszcze zakochanego.
Słowo "kocham" jest używane nieraz w takim samym przypadku, jak "zakochałem się", plus w każdym dalszym momencie udanego związku (wiadomo, że po 20 latach małżeństwa nie mówi się o małżonce "zakochałem się w niej", tylko "kocham ją", chyba, że opowiadamy o tym, kiedy urodziło się uczucie :)).
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Uzion » Pn lip 02, 07 18:41

twilite_kid napisał(a):E tam naukowe gadanie... Tak apropo to słyszałem gdzieś idiotyczną teorię, jakoby miłość, jako chemia umierała po max kilku latach, a potem miała by zostawać tylko jakaś tam przyjaźń i że nie ma bata - kochac się dłużej nie da. Jakaż to totalna ignorancja... Bo czy miłość to tylko tzw chemia? Na miłośc składa się wg mnie wiele czynników, właśnie ta chemia, właśnie przyjaźń, przywiązanie, troska o drugą osobę, etc... Może po tych kilku latach nie będzie już "motylków w brzuchu", ale czy to oznacza, że już się nie kocha? Masakra, jak ludzie teraz wszystko starają się spłycać do tego, co wiedzą o procesach zachodzących w ludzkim organiźmie. Zapominają tylko, że dużo jeszcze nie wiedzą...


Moze i nie ma tych wszystkich rzeczy po paru latach, ale... Czy po kilku latach zwiazku z druga polowka mozna przestac z nia zyc? Mozna sie z nia rozstac?
Moim zdaniem jesli jest prawdziwa milosc od poczatku (gdzie sie nie zdradza i nie robi swinstw itp.), to po dluzszym czasie "motylki" zanikaja, zaczynamy sie przyzwyczajac, ale to nie znaczy, ze milosc znika. Jestesmy tak przywiazani do polowki, ze nie wyobrazamy sobie zycia bez niej, chocby mialo byc bez motylkow ;-)

Pamietacie film "American Beauty"? Zona NIBY juz nie kochala glownego bohatera i zdradzala go z innym. Na kilometr bylo czuc ich dlugoletnie malzenstwo i rutyne, ale... "Prawdziwy skarb dostrzega sie, gdy sie go traci". Widzieliscie co sie z nia dzialo na koncu.
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Gillian » Wt lip 03, 07 13:48

Słyszałem o przypadkach tak bardzo kochających się par, że potarfili się w sobie od nowa zakochiwac co kilka lat : ).

A ten tekst... 'gwiazdy mówią' mówią samo za siebie :p. Mam do czynienia z tym od dawna i naprawdę większość tego, co tam wypisują to stek bzdur... Chociaż chemia jak najbardziej istnieje, jak się mówi. Tylko, że wydaje mi się, że nie można tej kwestii spłycać tylko do chemii. Ja osobiście wierzę w wyższy pierwiastek : ).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Bizon » Wt lip 03, 07 14:11

Ja wczoraj byłem na pogrzebie znajomego i zobaczyłem tam przepiękną dziewczynę. Siedziała w pierwszej ławce więc jako służba ołtarza mogłem się na nią patrzeć całą mszę, więc korzystałem jak moglem :D

Ale mniejsza o to. Gdy wróciłem do domu spytałem się mamy co to za piękność z pierwszej ławki, a ona mi powiedziała "To Sandra, nie pamiętasz?" - prawdę mówiąc nic mi to nie mówiło, ale mama zaraz pokazała mi stare zdjęcie, miało chyba z 12 lat, byłem na nim ja i córka koleżanki mojej mamy. Wyjechała z rodziną do Kanady chyba z 10 lat temu i teraz przyjechała na wakacje, niechcący zastając zmarłego dziadka.
Znowu mam to dziwne uczucie, nie znam jej, ale tak mi się podoba że nie mogę jej wyciągnąć z głowy. Póki co to tylko zauroczenie...
Jeszcze w tym tygodniu mam się z nią zapoznać przy okazji spotkania naszych mam.
Już nie mogę się doczekać... :D
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez barth » Wt lip 03, 07 14:27

wyskoczcie sobie na piwo i pogadajcie sam na sam, tym samym oszczędzając sobie wspominek waszych mamusiek na wasz temat ;)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
barth
Psycho Mantis
 
Posty: 212
Dołączył(a): Śr lut 22, 06 21:19
Lokalizacja: Zielona Góra

Postprzez Infernal Warrior » Wt lip 03, 07 14:40

Bez przesady, bez piwa sie obejdzie. Moim zdaniem spacer we dwoje lepszy. Na wsi o tej porze krajobraz ladnie wygląda ;)
Bizon takie spotkanie po latach... Zycie jest naprawde nieprzewidywalne.
Bizek ma motylki w brzuszku :P
Avatar użytkownika
Infernal Warrior
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Cz paź 26, 06 13:09
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Kraków

Postprzez solidus grabczas » Wt lip 03, 07 14:58

IW wiesz że twoją postawę można określić jdnym prostym słowiem? to zazdrość :P!!
Welcome back Commander...
Avatar użytkownika
solidus grabczas
Fatman
 
Posty: 325
Dołączył(a): Śr wrz 13, 06 13:03
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Infernal Warrior » Wt lip 03, 07 15:10

Taa, troche to dziwnie brzmi, ta moja zazdrość, biorąc pod uwagę to że jestem z dziewczyną ;)
A pierwsza część mojego posta to tylko porada, a raczej moja wizja spotkania ;)
Avatar użytkownika
Infernal Warrior
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Cz paź 26, 06 13:09
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Kraków

Postprzez solidus grabczas » Wt lip 03, 07 16:14

spoko wyluzuj żartuję (wybaczcie ale mam troszkę wisielczy humor) cóż pomysł nie głupi :)
Welcome back Commander...
Avatar użytkownika
solidus grabczas
Fatman
 
Posty: 325
Dołączył(a): Śr wrz 13, 06 13:03
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Bizon » Wt lip 03, 07 18:09

No aż się chce zaśpiewać "Still crazy after all these Years" Paula Simona :D

EDIT: Dzisiaj bez spotkania, ale czekam na to że w tym tygodniu coś będzie :D
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez uci » Śr lip 04, 07 00:40

nic tylko zyczyć powodzenia, by pogoda dopisala:)
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez kotlet_schabowy » Śr lip 04, 07 01:18

To właśnie flagowy przykład tego, o czym było napisane w artykule :). Niemniej życzę miłych chwil, w końcu od czegoś zawsze się zaczyna. Ja tam w każdym przypadku potrzebowałem przynajmniej kilku/kilkunastu miesięcy znajomości z dziewczyną, żeby coś poczuć do niej, tak to jest.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Boras » Wt lip 17, 07 22:20

niewierze ze to pisze... :)


jestem z jedną dziewczyną przez 5 miesiecy :P kurde jak z bicza strzelil :) najdluzszy moj zwiazek !
... odkąd nie jesz mięsa, salami to dla Ciebie rarytas...
Boras
Dostanie bana!
 
Posty: 128
Dołączył(a): Pn lut 27, 06 22:58
Lokalizacja: wiedziales?

Postprzez borx » Śr lip 18, 07 08:26

5 lat:) To dopiero bylo jak z bicza strzeli. nawet sie nie kapnalem kiedy minelo. A jak uzadzalismy nowe mieszkanie to wraz z zakupionymi meblami, sprzetem itp w wielkim busie dostawczym jechalo swierzutkie, nowiutkie pudeleczko z MGS2:) nawet nie wiecie jak ja sie wtedy czulem. masa nowych wrazen i calkiem nowa zyciowa sytuacja i dotego jeszcze ten MGS2:) To byly czasy:) a łóżko z IKEA skladalismy do 5 rano tlukac sie mlotkami na cale osiedle:)))
Obrazek
Avatar użytkownika
borx
Global Moderator
 
Posty: 245
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:22
Lokalizacja: Z Dupy!

Postprzez Boras » Pn mar 24, 08 15:58

Miłości sie nie wybiera, sama przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, dopadnie Cie, pochłonie i jak co spieprzysz to już jej nie odzyskasz! Tak właśnie wspominam mój były związek... cóż znowu trzeba szukać tej miłości ;)
... odkąd nie jesz mięsa, salami to dla Ciebie rarytas...
Boras
Dostanie bana!
 
Posty: 128
Dołączył(a): Pn lut 27, 06 22:58
Lokalizacja: wiedziales?

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pierdolnik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron