Tak więc, klony powstają w projekcie Les Efantes Terribles, każdy z nich się różni. Solid zawiera same najlepsze geny (zdolności bojowe odwaga i takie tam rzeczy), które czynią go zwykłym pionkiem. Liquid ma same geny recesywne, ale za to posiada duszę BB i chce dążyć do jego celów, nieudolnie tworząc Outer Heaven na Shadow Moses, a potem w MGS4. Natomiast Solidus jest idealnie wyważonym osobnikiem, co czyni go poprostu BB, jednak ten polega i w jego przypadku OH także nie powstaję.
Solid klon z najlepszymi genami, jest zwykłą maszyną do zabijania, nie ma w nim ideologii BB, która wypływa z MGS3. Zabija swojego ojca, jak i potem po kolei przyczynia się do śmierci swoich braci. To Solid Snake jest tym złym.
Historia Naomi Hunter jest ciągle owiana tajemniczą mgiełką. Kiedyś jej przyrodni brat Frank Jagger stał u boku BB i był jego prawą ręką. Teraz historia się powtarza i to Naomi stoi u boku Liquida. Tylko jedno mnie zastanawia, dlaczego Grey Fox pomagał SS w MGS1?
Choroba Snake'a to nic innego jak Fox Die. Wystarczy przejść koniec MGS1 jeszcze raz. SS pyta się Naomi o FD, czy i jego to dosięgnie. Ona mówi mu aby poprostu żył, cieszył się życiem i nie wtrącał się. "Żyj Snake!".
Snake w końcu sobie uświadamia, że to on ciąglę przeszkadzał i strzela sobie w łeb, jak to na trailerze zostało ukazane.
Nie wiem, czy to odpowiednie miejsce na ten wątek (który traktuje bezpośrednio o fabule MGS4), ale lepszego nie mogłem znaleść.







)
