Co Ci się nie podoba w MGS3?

Posty dotyczące MGS 3 i Subsistence

Moderatorzy: Snake., Bizon, GM

Co Ci się nie podoba w MGS3?

Postprzez Zychu(snipershit) » Cz lip 26, 07 17:10

Zachwycamy się MGSem, tak wiec w ramach odmiany napiszcie co wam sie nie podoba w MGS3.
Dla mnie szczegulnie tylko 8 miejsc w Pod R2 i L2, jest to irytujące klikanie start i zmiana ekwipunku, najwiekszy blad Kojimy.
Kul mówił że tak specjalnie aby było utrudnienie, czy bardziej realnie. Dlamnie to besensu bo i tak w plecaku można pomieścić wszystko, a ciągłe przełaczanie jest rozwiązaniem do bani
Ta nowa kamera 3D nie jest zbyt idealna, wolał bym taką co ciągle jest za plecami Big Bossa, bo ciągłe obracanie nie ulatwia gry.
Ostatnio edytowano So gru 15, 07 15:40 przez Zychu(snipershit), łącznie edytowano 1 raz
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Bizon » Cz lip 26, 07 18:53

Mam podobne odczucia co do plecaka. Realności to nie daje, bo i tak Snej nosi to w plecaku, a nadmiar rzeczy w ekwipunku był świetnie zrobiony w MGS2, gdzie broń była pogrupowana i po prosta każdy wybierał co chciał.
Kamera miejscami przeszkadzała (Snake Eater), ale i tak wolę chyba to niż tą TPP.
Ale już za długo gram w MGS'y by narzekać na kamerę. po prostu już się przyzwyczaiłem ;).

Kolejny minus to snajperki.
Dlaczego nie możemy biegać ze snajperką? Przecież można by to zrobić bez problemu, co widać np. używając chociażby kałacha, w którym możemy dokładnie "przycelować".
Bardzo tego brakowało, bo myślałęm że schowam się za drzewem i wyskoczę zza niego jak tylko The End strzeli, ale niestety, trzeba było wyjść i samemu wyekwipować SVD i strzelać.

Groznyj grad też mi w ogóle nie przypał do gustu. Na zewnątrz to jeszcze, ale mamy tylko 2 budynki do których można wejść, a do tego nie są one super zaprojektowane i skradanie się po nich jest trudne, dlatego raczej zawsze trzeba tam biegać w przebraniu. To tyle...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez pajda » Cz lip 26, 07 22:19

W moim przekonaniu bossowie z wyjątkniem The Boss I Volgina nie podobają mi się w przeciwieństwie do MGS1 nic nie wnoszą do gry, czy są czy by ich nei było nie zrobiło by to rożnicy w tej części gry. w MGS1 każdy z bossow wnosił wiele do fabuły, wypowiadał wiele istotnych kwestii. (Mantis, Ninja,Sniper Wolf,....) w MGS3 tego jakoś nie ma. Reszta jest ok. Gra na wysokim poziomie utrzymuje bardzo filmowy klimat.
Podsumowując w MGS1 najlepsi byli bossowie a nie to co działo się między nimi(mam na mysli walki, strażnicy kamery itp.) w MGS3 było dokładnie odwrotnie.
Avatar użytkownika
pajda
banan
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pt gru 29, 06 20:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postprzez Zychu(snipershit) » Pt lip 27, 07 02:23

Racja, bossowie to najslabszy punkt mgs3, i o tym pisano nie raz.
No i Bizon masz racje snajperka jest rozwiazana tragicznie.
No i sposob z kucaniem, czlowiek chce intyicyjnie pobiec kuckiem, a bohater kladzie sie na zmemi. Dobrze z w MGS4 bedzie mozna biegac Kuckiem.
Bardziej odpwiada mi to sterowanie w Splinetr Cellu, w MGS czesto, robie co innego niz to co zamierzam.
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Gillian » Pt lip 27, 07 11:33

SniperShit napisał(a):Bardziej odpwiada mi to sterowanie w Splinetr Cellu, w MGS czesto, robie co innego niz to co zamierzam.

Hehe, i o to też chodzi :). Miejmy nadzieję, że te podglądówki akcji w MGS4 są przejawem tego, iż Kojima też to zauważył.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez pajda » Pt lip 27, 07 12:06

Bizon napisał(a):Kamera miejscami przeszkadzała (Snake Eater), ale i tak wolę chyba to niż tą TPP.
Ale już za długo gram w MGS'y by narzekać na kamerę. po prostu już się przyzwyczaiłem ;).

Słuchaj a propos kamery warto Twoim/Waszym zdaniem kupić o wiele wiele droższego subsistance tylko ze względu na kmere , bo z innych dodatków tak bym nie korzystał tj. online?

PS: ja grupowanie wyłączyłem w MGS2 :P:)
Avatar użytkownika
pajda
banan
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pt gru 29, 06 20:01
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postprzez Uzion » Pt lip 27, 07 12:11

Dodajac wasze celne spostrzezenie odnosnie tego co wam (i mnie rowniez) sie nie podoba, boli mnie jeszcze jedna rzecz... Nie mozna odebrac przeciwnikowi broni za pomoca CQC, albo ogolnie uzywac jego broni, tym bardziej, ze wtedy jeszcze nie bylo nanomaszyn, ktore zabranialyby tego jak to mowila fabula w MGS2 czy MGS1...
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez Strife » Pt lip 27, 07 14:35

Moje minusy:
- problemy z kucaniem/leżeniem/bieganiem
- za mało lokacji w dżungli
- latający żołnierze na podach
- kiepski survival
- bossowie

Anyway, gra przez niektóre elementy odbiega od realizmu, akcja nie dzieje się w 2XXX roku...
Avatar użytkownika
Strife
Inkarnacja VR
 
Posty: 8
Dołączył(a): Cz sty 18, 07 04:54

Postprzez Gillian » Pt lip 27, 07 15:03

Co do realizmu, to MGSy zawsze pod tym względem były pokręcone. Fantazja mieszała się z rzeczywistością. To akurat ok.

Ale na minus należy zaliczyć na pewno obiecanki w sprawie "mega dżunglii" ktora to stała się korytkiem a'la Crash Bandicoot. Wielki zawód. Ponadto cała Cobra, która prócz The Joy i The Sorrow jest "płaska jak Ally McBeal". Nic mądrego nie mówią, niczego nie wnoszą. Ni z gruchy ni z pietruchy pojawiają się tu i ówdzie. Do tego przydługawy i na siłę rozciągnięty, hollywódzki koniec! Chyba największa porażka tej gry. MGS miał spore zakończenie i dośc przewrotne, ale zwięźlej zgrane. A tu już myślisz, że końcówka, ale nie - bo czeka kolejne pół godziny grania. Koncówa strasznie mnie zmęczyła. Poza tym te niedorzeczności, jak np Eva z dziurą w brzuchu, latający Shagahod. Ja rozumiem, że ta gra lubiła być widowiskowa, ale niektóre elementy pod koniec były już przegięciem. Hollywood jak sie patrzy. Co chiwle wydawało się, że już jest ok, ale nagle wielki problem i cudowny ratunek. I tak kilka razy pod rząd. MĘCZARNIA! Widać, że Twin Snakes się Kojimie spodobało.

A tak poza tym to gra świetna. Znakomity klimat Bonda, lat 60 i zimnej wojny. Tylko, że za dużo było obiecanek... I ten zmasakrowany koniec gry.
Ostatnio edytowano Wt kwi 27, 10 15:37 przez Gillian, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Zychu(snipershit) » Pt lip 27, 07 17:32

pajda napisał(a):Słuchaj a propos kamery warto Twoim/Waszym zdaniem kupić o wiele wiele droższego subsistance tylko ze względu na kmere , bo z innych dodatków tak bym nie korzystał tj. online?

PS: ja grupowanie wyłączyłem w MGS2 :P:)

Dla kamery nie warto kupowac, choc bardzo ulatwia gre.
No i za durzo wchodzenie w menu START, leczyc sie, zmieniac kamuflarz, jest to nie raz irytujace, i zwalnia akcji. Chodz patet z leczeniem i kamuflarzem jest orgianlny, to nie powiem ze jakos szczegulnie przyjemny
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez kotlet_schabowy » Pt lip 27, 07 19:45

Dużo na ten temat pisałem w blogu, teraz zwięźle :

-klimat ogólnie (w przeciwieństwie do kida, mnie od pierwszych zapowiedzi klimacik lat 60tych, piosenka "Snake Eater" i zapowiadane nawiązania do Bonda odrzucały, jednak nie na tyle, by zrezygnować z, jakby nie było, MGSa, jednak dla mnie bardziej pasuje klimacik hi-tech).
-bossowie z The Cobras, ich spłycenie
-mało gadania jako takiego Naked Snake'a z innymi : oprócz Evy i rozmów przez codec to mało co rozmawia, nie licząc ciągłych "Boss, why ?" do The Boss. Ona przedstawia historię swojego życia, a on odpowiada jednym czy dwoma zdaniami i już chwyta nóż.

W sumie tyle, bo wad w gameplay'u nie chcę za bardzo opisywać, MGS to głównie fabuła.

Końcówka męczarnią ? Dla mnie to najlepsza końcówka w serii, no ale każdy ma swoje zdanie. Zaskakuje Cię napęd Shagohoda ? W czasie tej akcji na moście waży już 3/4 mniej niż z wyrzutnią rakiet. Przebicie Evy gałęzią może i jest na siłę, ale i tak lepiej całość przedstawiono niż kulenie Otacona na przykład. Jednak każdy może mieć swoje zdanie :).
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez barth » So lip 28, 07 07:17

A tam marudzicie, mi sie gra bardzo podoba, klimat szczególnie, dla mnie całość posiada tylko jedną drobną wadę - wybuchających bossów, nie wiem po co to i dlaczego, ale motyw nie jest chyba do końca przemyślany(ta wiem, bomba w ciele uniemożliwiająca przechwycenie ciała/technologii przez wroga, głupota)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
barth
Psycho Mantis
 
Posty: 212
Dołączył(a): Śr lut 22, 06 21:19
Lokalizacja: Zielona Góra

Postprzez Zychu(snipershit) » N lip 29, 07 22:51

Barth taki temat, ze możemy tu po narzekać. Tego MGS3 "poporostu" nie czuje sie ze ma sie panowanie nad postacią. Np przy CQC trzeba uwarzac aby nie scisnac za mocno po odrazu podrzyna gardlo...
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Pabian01 » Śr sie 01, 07 10:42

SniperShit napisał(a):CQC trzeba uwarzac aby nie scisnac za mocno po odrazu podrzyna gardlo...

Hehe racja ja pamietam ze jak zaczynalemi chytalem goscia to trzymalem jak najmocniej (zeby nie uciekl ;]) i odrazu sprawdzalem jego wypornosc tetnicy szyjnej. Pozniej sie kapnolem ze trzeba lekko trzymac...
No ale zeby nie OT to nie podoba mi sie to ze gdy Snake zlamie noge dalej chodzi tak samo;/ powinien zaczac kulec, utekac etc. A nie dalej kozacko smiagac (taki twardy to On chyba nie jest)
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez Solid Snake 1989 » Cz sie 02, 07 19:41

Co mi sie nie podoba w MGS3.... Cut-scenki trochę mało dynamiczne są. Za dużo rozglądania dookoła. No i może za mało ruchów w CQC. Dodałbym jeszcze jakieś myk dzięki któremu zabieramy przeciwnikowi jego własną broń, albo countera kiedy przeciwnik atakuje nożem (takie jak na ekranie początkowym z napisem Press Start, ciekawe dlaczego nie ma tego w grze).
You got to live your life.
You got to find your own way.
Find your own flavour
Avatar użytkownika
Solid Snake 1989
Pyro Bison
 
Posty: 133
Dołączył(a): So maja 12, 07 14:02
Lokalizacja: z WARszawy

Postprzez komar737 » So sie 18, 07 21:51

Zeby nie zostac zaatakowanym przez tru-fanow, odniose sie tylko do kilku mniej istotnych rzeczy.

- CQC-podobne wymachiwanie przeszczepami

- sposob, w jaki rozwiazano kwestie zdobywania pozywienia (po zabiciu krokodyla, zatrzymuje sie czas. nastepnie panowie z Morlinek teleportuja sie na miejsce zdarzenia, zabeiraja cialo krokodyla do swej fabryki i wytwarzaja tam pyyszna szynke z krokodyli. owa szynka pakowana jest do specjalnych puszek. nastepnie panowie z morlinek teleportuja sie ponownie w miejsce akcji, zostawiaja zapuszkowana szynke krokodyla przed nogami snejka i znikaja. a to wszystko w 0,1 sek! )

- bzdurne salta i akrobacje, jako reakcje na ciosy (snejk dostaje buta i robi jakies akrobacje, salta w tyl. kufa, ludzie!)

- bronie z (wyciagane) z kosmosu

- mega pojemny plecaczek, w ktorym tak naprawde nie zmiescily by sie 2 kromki z szynka

- rozwiazanie kwestii camo

- inwalidztwo snejka (daj pan spokoj, nie wkocze panu na ten stopien, siega mi wyzej niz do pasa!)

- i ogolnie survival. Zaraz, zaraz... survival? Jaki survival?
Avatar użytkownika
komar737
banan
 
Posty: 57
Dołączył(a): Wt lut 20, 07 21:40
Lokalizacja: 49°57' N 18°35' E

Postprzez Sage » So sie 18, 07 22:07

CQC - w ogóle nie używałem, za dużo bawienia się.
Dramatyzm i jamesobondowe wstawki. - nieee, akcji z WIGiem nie wybaczę kojimie do końca życia.
"Dżungla będzie ogromna i nie będzie ekranów ładowania" czy coś w ten deseń. gówno prawda, idziemy po sznureczku. Do tego przerywanym load screenami.
Śmierci Volgina przez piorun. To nawet do MGSa nie pasowało.
Żalowi bossowie - poznałem nieco historii the sorrow i the boss. edn. Może te wywody bossów w poprzednich metalach wkurzały, ale naprawdę mi ich brakowało w tej części.
Kamuflaże ssały. Sam pomysł był zwyczajnie nietrafiony.
Regres w stosunku do mgs2 - to poszło nie w tym kierunku. mgs2 było popierniczone, nie było wiadomo co się dzieje i było genialne. przypomina mi się "The Defense of Metal Gear Solid 2". fabuła mgs3 to żart w porównaniu z 2.
tak chwilowo w drugą stronę, nie mam pojęcia o co ludziom chodzi z kamerą. Ani razu nie miałem z nią problemu.

dużo było tego co mi się w 3 nie podobało. pomijając jednak wszelkie te drobne techniczne i gejmplejowe bzdety, największym problemem była dla mnie fabuła i pseudo jamesbondowski klimat. warto było zagrać, ale wracać mi się nie chce.
TONIGHT WE DINE IN HELL!
Obrazek
Avatar użytkownika
Sage
Zanzibar
 
Posty: 333
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 18:57
Lokalizacja: Neo Elysia

Postprzez Blady » N sie 19, 07 12:51

Ten temat to dla mnie niewyczerpana studnia, jednak teraz wymienię wady, które stwierdził mój kolega po graniu w MGS3, który nie tylko był jego pierwszym MGSem, ale też pierwszą grą na PS2...

- bezużyteczność itemów, z których tylko sonar mógłby się do czegoś przydać, gdyby nie robił PuuUUUk po każdym użyciu- debilne
- wspomniane ograniczenia snajperki- czemu nie można z nią chodzić?
- ciągła droga "do góry", kiedy nawet jakimś cudem zgubisz się w dżungli, to wiesz, że musisz iść "tam gdzie ci kamera pokazuje"
- problem z przyleganiem do przeszkód- o ile w poprzednich częściach mieliśmy ściany, to w MGS3 przylgnięcie do pniaka może sprawiać wiele kłopotów
- działające z kilometra CQC- gość już od nas daleko, a mimo to powalamy go na glebę
- przerywanie akcji wchodzeniem do menu Backpack/Cure/Camo- "To ja tu rykoszetów unikam, a mam sobie w locie ranę zaszywać?!"
- o paru kluczowych elementach fabuły dowiadujemy się "przez przypadek", bowiem nikt do nas nie dzwoni z ważną informacją

ale tak, płynnywężu, MGS3 jest pozbawione wad

ok, wracam do grania na European Extreme
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Hal » Pn sie 20, 07 22:34

Nawet tak wybitne dzieło, jakim dla mnie jest Snake Eater, posiada swoje wady. Ograniczę się do wymienienia tych najbardziej dla mnie istotnych. Nie będę natomiast doszukiwał się na siłę niedopatrzeń. Niezwykłem psuć sobie radości z odbiory tego typu gier.

- MGS3 to bezwzględnie odsłona serii najbardziej rozwinięta w kwestii gameplay'u. Stąd też wynikło pewne zaburzenie harmonii na linii gra - nieinteraktywne sceny. O ile Sons of Liberty były przeładowane natłokiem informacji (co mnie osobiście nie przeszkadza, wszak łączy się to z głównym przekazem gry), tak w Snake Eater według mnie brakuje tej godziny bądź dwóch dodatkowych scen przerywnikowych. Być może wynika to z faktu, iż sama historia przedstawiona w MGS3 nie jest tak złożona jak w poprzedniej odsłonie. Ale czy mogło być inaczej, skoro historia osadzona jest w latach 60? Kojima różnicuje poszczególne części serii i chwała mu za to.

- Zabolało mnie spłycenie sylwetek psychologicznych trzech postaci, które pełnią jednocześnie funkcję naszych przeciwników. Chodzi mi tutaj mianowicie o The Pain, The Fury i The Fear. Pojedynki z nimi stoją na wysokim poziomie, jednak wyrazistego nakreślenia charakterów tychże bohaterów brakuje. Od samego The Enda sytuacja ma się już na szczęście lepiej.

- Skoro jesteśmy przy osobie Końca. Nie jestem w stanie przełknąć sceny, w której The Endowi wyskakuje szczęka. Tak mały drobiazg popsuł całkowicie klimatyczną atmosferę towarzyszącą śmierci bohatera; zburzył nastrój wytworzony przez "Duchy Lasu".

- System kamuflaży jest jak dla mnie niezwykle ciekawym i trafnym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę środowisko, w jakim osadzona została rozgrywka. Jednak męczące jest ustawiczne wchodzenie do Survival Viewer, by tam zmienić odzienie lub farby na twarz. Zdecydowanie brakuje tutaj zastosowania skrótów klawiszowych.

- Żałuję, iż patent Cure dla postaci nie został bardziej rozwinięty. Denerwujący jest fakt, iż poszczególne etapy leczenia można wykonać w dowolnej kolejności. Brakuje też zauważalnego wpływu odniesionych przez Snake'a kontuzji, na jego mobilność.

I to by było na tyle. Intensywnie myślę i innych znaczących wad nie jestem w stanie wychwycić. To, co wymienili niektórzy z Was, to albo mało znaczące błahostki (problemy z przyleganiem do przeszkód, phi), kwestie, które można racjonalnie wyjaśnić (małomówny Big Boss? toż to introwertyk ślepo wykonującym swoje zadania; wybuchający bossowie - nic nie jest tym, czym się wydaje), albo zwyczajne rozminięcie się gustów (charakterystyczny klimat "epoki szpiegów").

Na szczęście wymienione przeze mnie wady nie są w stanie przyćmić blasku Snake Eatera, który z powodzeniem uzupełnia dotychczasowy przekaz całej sagi o Scene.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez Blady » Cz sie 23, 07 00:09

Patrząc na bossów, którym czoła stawi Papa Snej w MGS4 zaczynam się zastanawiać, czy nie zmienić zdania o członkach oddziału Cobra...Przy tych Śmiejących się Ośmiorniczkach i Rybce Zwanej Wandą postacie takie jak The Fear albo The Pain to cudownie nakreślone indywidua skrzywdzone przez kraj, któremu służyli od czasu IIWW. Wykonując zadanie powierzone im przez The Boss wiedzieli, że jest ona jedyną osobą, która je rozumie. Dlatego właśnie po walce z Naked'em wybuchają - wiedzą oni bowiem, że idą na śmierć w imię wyższych celów. Są loyal to the end...Nie to co Kojima...

Hal - Po spółgłoskach nie stawiamy apostrofu.
Ostatnio edytowano Cz sie 23, 07 00:46 przez Blady, łącznie edytowano 3 razy
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez kotlet_schabowy » Cz sie 23, 07 00:42

Hal Emmerich napisał(a):To, co wymienili niektórzy z Was, to albo mało znaczące błahostki (problemy z przyleganiem do przeszkód, phi), kwestie, które można racjonalnie wyjaśnić (małomówny Big Boss? toż to introwertyk ślepo wykonującym swoje zadania; wybuchający bossowie - nic nie jest tym, czym się wydaje), albo zwyczajne rozminięcie się gustów (charakterystyczny klimat "epoki szpiegów").

Na szczęście wymienione przeze mnie wady nie są w stanie przyćmić blasku Snake Eatera, który z powodzeniem uzupełnia dotychczasowy przekaz całej sagi o Scene.


Wiesz, równie dobrze można wymienione przez Ciebie wady podciągnąć pod "minięcie się gustów". Przecież wiadomo, że jednemu będzie nie pasować coś, co dla innego jest ok, nie ma obiektywnego sędziego, stąd taki temat jak ten. Nie wymieniamy tu motywów typu "niska rozdzielczość tekstur, słaby framerate" (choć osobiście ten framerate naprawdę dobija w porównaniu do MGS 2) tylko własne odczucia, które nie z każdym muszą się zgadzać. Dla mnie nie ma wyjaśnienia "małomówny" : po prostu za mało rozmów głównego bohatera i tyle, dla mnie to wada. Idąd tym tokiem rozumowania mógłbym Ci odpowiedzieć "nie rozumiem czepiania się The Fury, przecież to po prostu człowiek skrzywdzony przez los, który nie za bardzo lubi mówić o sobie".
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Hal » Cz sie 23, 07 01:08

Masz rację, o gustach się nie dyskutuje, dlatego też pozwoliłem dodać i swoją cegiełkę do tego tematu.

Co do kwestii Naked Snake'a, to zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Jego małomówność, introwertyzm, jest elementem opowieści o tej postaci. Kreśląc taki rys charakterologiczny bohatera, nie należy zważać na głosy typu: "Ale on za mało jak dla mnie mówi", gdyż całkowice popsułoby to pierwotny zamysł, co do kształtu tejże postaci. Proponuję głębiej zastanowić się nad takim ujęciem osoby Big Bossa. Kojima zgrabnie podkreśla różnicę pomiędzy ojcem, a synem. I co się okazuje, pomimo faktu, że Solid jest klonem Naked Snake'a, wcale nie jest takim samym człowiekiem. Jest inny, przepełniony cynizmem i zwątpieniem, którego brak było u ojca. A dlaczego? Wszystko dzięki Scene.

Co do kwestii The Fear, to się nawet nie wypowiadam. Pominę jego Szanowną postać wymownym milczeniem.

Koniec offa.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Postprzez Lucky » Cz sie 23, 07 14:38

Mi sie nie podobaja motywy z Jamesa Bonda, Volgin- nic madrego nie mowi, no i romans Snake z Eva mnie nie porusza
Avatar użytkownika
Lucky
Machinegun Kid
 
Posty: 15
Dołączył(a): Cz sie 23, 07 13:59
Lokalizacja: moonflow

Postprzez kotlet_schabowy » Cz sie 23, 07 15:36

Nie wiem Hal, nie przyznam racji dopóki nie dostanę jakiegoś źródła takiej interpretacji "z góry", czyli, powiedzmy, z wypowiedzi Kojimy, bo jak narazie to po prostu Twoja wizja, która wcale nie musi być prawdziwa. Moja wizja jest inna, wydaje mi się, że bliższa realizmowi : "cięcia" w gadkach Naked Snake'a to po prostu element ogólnego działania przeciwko za długim filmikom i rozmowom, na które narzekały rzesze osób grających w MGS 2. Mówił o tym Kojima już w pirwszch wywiadach dotyczących MGS 3 (oczywiście sporo przed premierą).

W świetle Twojego pomysłu nie pasuje mi pewien element : gdy to zależy od Gracza, to Naked Snake okazuje się dużo bardziej rozmowny : mam tu na myśli oczywiście rozmowy przez codec, wywoływane przez Nas. Jak dla mnie to tylko udowodnienie tego, że Kojima nie chciał być znowu zbyt nachalny z gadkami bohaterów, więc zostawił to jako opcję dla dociekliwych fanów.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Sashh » Cz sie 23, 07 18:53

Lucky napisał(a):Mi sie nie podobaja motywy z Jamesa Bonda

W00t? Jeśli chodzi o te nawiązania i aluzje, to jeden z najlepszych motywików tej gry.
Sashh
Coward Duck
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt sie 07, 07 20:58

Postprzez Zychu(snipershit) » Pt sie 24, 07 13:21

Hal Emmerich napisał(a): To, co wymienili niektórzy z Was, to albo mało znaczące błahostki (problemy z przyleganiem do przeszkód, phi),.

Mówisz że to phi problem? Raczej największy, postać często robi co innego niż zamierzamy, przylega kiedy nie chcemy, biegnąc blisko ściany. Za przyleganie powinien odpowiadać klawisz dobrze że to zmienili w MGS4
Zychu(snipershit)
Dostanie bana!
 
Posty: 136
Dołączył(a): Cz cze 29, 06 22:14
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Lucky » Pt sie 24, 07 13:33

Sashh napisał(a):
Lucky napisał(a):Mi sie nie podobaja motywy z Jamesa Bonda

W00t? Jeśli chodzi o te nawiązania i aluzje, to jeden z najlepszych motywików tej gry.
ja poprostu nie lubie Bonda;) i to wszystko jest takie ...sciagniete(sorry, nie mam chwilowo dostepu do polskich liter)
Avatar użytkownika
Lucky
Machinegun Kid
 
Posty: 15
Dołączył(a): Cz sie 23, 07 13:59
Lokalizacja: moonflow

Postprzez kotlet_schabowy » Pt sie 24, 07 15:14

Popieram, każdy lubi inny klimat, ja nie przepadam za Bondem i wogóle szpiegostwa lat 60tych, kto inny nie lubi cyberpunku, jednak wydaje mi się, że części przed MGS 3 już przyzwyczaiły nas do science fiction, więc konwencja jest zmieniona.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez uci » Pt sie 24, 07 22:58

cóz dla mnie dobrym motywem było odejście od cyberpunku w MGS3, choć nie wiem czy bond dobrze się nadawal na wzór :P

mnie osobiscie niepodobało się niedokończenie nowych pomysłów.
Cure - leczymy jak chcemy, możemy zaszyć kule i ją potem wyciągnąć itp.
Food - no jednak po tym trailerze z pożeraniem ryby...
Camo - Ok, ale męczące podczas potrzeby szybkiego zmieniania

no i to komediowe podejście do tylu spraw, rozumiem rozmowy przez radio, ale inne?
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Lucky » So sie 25, 07 13:25

no wlasnie, ta szczeka The Enda na przyklad:/
Avatar użytkownika
Lucky
Machinegun Kid
 
Posty: 15
Dołączył(a): Cz sie 23, 07 13:59
Lokalizacja: moonflow

Następna strona

Powrót do Metal Gear Solid 3 i Subsistence

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron