Zaliczone tytuły

Moderator: GM

Postprzez wojnar » Cz sie 28, 08 21:37

Uzion napisał(a):
wojnar napisał(a):gdy nasza postać ma mały lvl.


Mozesz to wyjasnic?


Za wykonywane misje, uratowanych ludzi czy zabitą określoną ilość zombie zdobywamy exp.
Maksymalny lvl to 50. Z każdym lvl up dostajemy nowe skille lub dopałki, typu mocniejszy atak czy większa ilość życia.
Za każdym razem gdy zginiemy możemy wybrać czy chcemy wczytać ostatni save czy zapisać postać i zacząć grę od nowa z postacią na zdobytym wcześniej lvlu.

Przy pierwszym przejściu gry ukończyłem ją na 36lvlu. Teraz zaczynam przechodzić 2 raz i jednocześnie chcę zdobyć 50 poziom oraz zabić 53,594 zombie (populacja miasta w którym dzieje sie gra) aby zdobyć najlepszą broń w grze - Real Mega Buster (broń Megamana xD).
Avatar użytkownika
wojnar
Vulcan Raven
 
Posty: 188
Dołączył(a): Pt sie 24, 07 18:55
Lokalizacja: z Macicy

Postprzez SALADYN » Pt sie 29, 08 00:09

Dead Rising !!! gdy pierwszy raz zobaczyłem ten tytuł od razu przypomniał mi sie film "Poranek żywych trupów" , tam akcja również ma miejsce w centrum handlowym.
Jest to gra która jako pierwsza znajdzie się u mnie jeśli kiedylkowiek będe kupował Xboxa 360 , trwają już ponoć prace nad drugą częścią.

A ja dziś ukończyłem TENCHU 2 co prawda tylko misje Rikimaru ale swego czasu gdy szarak jeszcze żył przeorałem te grę wzdłuż i wrzesz.
Jeśli macie zamiar w nią zagrać to przede wszystkim przygotujcie sie na szok w kwestii oprawy , niestety grafika postarzała sie strasznie za to filmiki CG są pierwsza klasa.

Jak pewnie wiecie podczas misji kierujemy krokami wojownika ninja lub shinobi jak kto bardziej woli. Repertuar ruchów który możemy wykonać naszym podopiecznym jest imponujący , dla przykładu poza normalnym chodzeniem/bieganiem możemy przykucnąć i zakradnąć się bezszeletnie do przeciwnika , co swoją drogą jest głupie bo poruszamy się wtedy w żółwim tempie a strażnik i tak nie słyszy naszych kroków więc wystarczy podbiegnąć do niego gdy nie patrzy i po nim.

Dalej , z pozycji kucniętej możemy wykonać przewrót w przód z jednoczesnym obrotem o 180 stopni co bardzo się przydaje podczas walk z bossami , obroty możemy również wykonać w cztery strony (przód,tył,lewo,prawo) co pomaga ucieć przed wzrokiem strażników.
Trzymając kółko blokujemy ciosy a w połączeniu z klawiszem kierunku wykonujemy sidestep również w cztery strony.

Do ścian można przylgnąć lub zawisnąc na krawędzi co można dalej zrobić domyślcie się :)

W odróżnieniu od pierwszej części można pływać w wodzie i schować się w niej dzięki rurce którą możemy oddychać.

Skoków jest sześć rodzajów we wspomniane strony , w miejscu i big jump dzięki któremu możemy np ze skarpy dostać się na dach pobliskiego budynku.

Dobra rada , dachy budynków traktujcie jak wasz dom , jeśli na radarze wyczuwacie wroga (procentowa skala , jeśli jest 50 to już można gościa zauważyć , jesli 80 to jest praktycznie obok) a w pobliżu jest budynek/drzewo to po upewnieniu sie czy nie ma tam przeciwnika sami tam wskakujcie , daje to wam duże pole widzenia a i strażnik jest wtedy na waszej łasce bo nie umie spojrzeć do góry tylko na wprost.

A skoro o łasce mowa , wątpie żeby któryś z was w tej grze ją przejawiał w końcu sednem gry jest cicha eliminacja wroga , to nie jest MGS możecie oczywiście wrogów wyminąć i dojść do bossa ale wtedy ocena za przejście levelu jest słaba a im ona wyższa tym więcej dostajecie osprzętu do wykorzystania w następnym zadaniu lub odblokujecie nowy.

Ze sprzętu najbardziej przydatna jest bambusowa rurka z zatruta strzałką która uśmierca na miejscu ale na misje możemy zabrać tylko pięć strzałek istnieje możliwość zdobycia więcej podczas trwania misji , wystarczy kucnąć przy martwym truchle a bohater przeszuka zwłoki.

Fajna jest również peleryna zapewniająca chwilową niewidzialność (podbiegamy do gościa od przodu i wykonujemy normalnie ciężki do uzyskania stealth kill) , do tego przeróżne narzędzia miotane (kunai , strzała z wybuchowym bełtem , granat wybuchowy , oślepiający) magia (znikanie w chmurze liści , zionięcie ogniem), zbroja , apteczki itp.

Fabuła nie zachwyca ale spełnia swoje zadanie , do tego zazębia się z wydarzeniami z pierwszej części (Tenchu 2 jest prequelem).

Muzyka występuje rzadko głównie podczas cutscenek ale za to jest bardzo klimatyczna , szczególnie motyw z intra i outra. Można się przyczepić do dialogów które z jednej strony budują klimat (śmierć mistrza Shiunsai) a z drugiej brzmią jak z kreskówki dla dzieci (riposty Rikimaru i Ayame kierowane do bossów) , głosy niektórym postaciom użyczyli znani nam aktorzy z MGS-a po szczegóły odsyłam do odpowiedniego tematu na forum.

Wyżej wspomniałem o STEATH KILL-ach , co to takiego ? Otóż gdy podkradniecie sie niezauważeni do strażnika z którejś z strony i blisko niego naciśniecie kwadrat zaowocuje to jedną z kilku animacji śmierci wroga , proste w teori troche trudniejsze w praktyce. Animacje te są bardzo krwawe i brutalne , to swoista chora nagroda za trudy skradania się i okazały się jednym z elementów który zapewnił serii popularność. TU możecie sobie obejrzeć wspomniane egzekucje , ostatnia najbardziej kozacka postać to Tatsumaru którym możemy zagrać gdy zaliczymy wcześniejsze misje.

Przejście misji Rikimaru na normalu zajeło mi 12h a do tego trzeba doliczyć jeszcze zadania Ayame i Tatsumaru że nie wspomnie o możliwości wyśrubowania wyników , razem 100% zaliczenie tytułu z najwyższymi notami może mi zająć około 40h co przy dzisiejszych normach jest wynikiem imponującym (śmieszne 7h godzin poświęcone King Kong lub 5h dla Black)

A jakie gra ma wady ? Wspomniane już niektóre infantylne dialogi i słaba grafika w porównaniu do dzisiejszych standardów. Do tego trzeba dorzucić chaotyczne walki z bossami , głupich strażników ignorujących fakt śmierci towarzysza przed ich oczami lub martwego ciała pozostawionego na ziemi (można je przenosić co jest absolutnie niepotrzebne gdyż strażnik który sie na nie natknie i tak je oleje) i brak możliwości restartu walki z bossem (w razie przegranej trzeba zaliczać cały poziom od nowa co bardzo denerwuje gdy spodziewałeś sie wysokiej rangi).

Ocena końcowa mocno subiektywna ze wzgledu na sentyment jakim darze tą serie 8/10 , grafiki nie brałem pod uwage.
Ostatnio edytowano Pt sie 29, 08 20:26 przez SALADYN, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » Pt sie 29, 08 19:48

Taka mała sugestia. A właściwie dwie.

Raz - dziel tekst na akapity. Taki potok słów naprawdę źle się czyta.

Dwa - bardzo w złym stylu jest pisanie w recenzjach itp, co robi się którym przyciskiem, bo to praktycznie jest to nieistotne. Lepiej napisać, czy sterowanie jest dobre, intuicyjne, czy tylko przeszkadza w grze. Krótki tekst, to lepiej napisać więcej ogółów, opisać sam "feeling", niż wczuwać się w niuanse sterowania czy taktyki, jaką stosujesz podczas gry.


A co do samego T2. Swego czasu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Też rozwaliłem wszystkie misje trzema postaciami, a zajęło mi to sporo czasu. Dla mnie Tenchu to taki duchowy pierwowzór Splinter Cella - chyba pierwsza skradanka-symulator, gra wymagająca i rzeczywiście stawiająca na samo ukrywanie się.
W jedynkę niestety zagrałem dopiero po Birth of the Stealh Assassins, nie miałem na nią czasu i w rezultacie nie zaliczyłem nawet żadnej misji. Ale dwójkę bardzo miło wspominam.



SALADYN napisał(a):5h dla Black

Biegnąłeś przez tę grę? : )
Mi na zajęła 9 godzin z hakiem, ale jakoś starałem się wczuć w klimat, zbierać przedmioty z sidequestów, zatrzymać się i popatrzeć sobie na piękną grafikę.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SALADYN » Pt sie 29, 08 20:15

No niestety tak już pisze ale postaram sie dopracować pisownie takich tekstów , dzięki za konstruktywną krytyke.

A co do Blacka to nie żartuje 5h zabawy z hakiem , trzeba jednak wziąć pod uwage że nie zajmowałem się pobocznymi zadaniami (na nie przyszedł czas później) a tylko zaliczaniem kolejnych poziomów , zabawa w zadyme i do tego wcześniej grałem w tą gre u kolegi więc sterowanie i prowadzenie ognia miałem w małym palcu.
Poza tym to był czas na jedno przejście , później wróciłem do tej gry żeby zaliczyć wszystkie poziomy trudności (niestety nie udało się ), zdobyć bonusy a i co większe zadymy lubie sobie czasem powtórzyć (akcja na moście z niekończącą się amunicją i M249 SAW to jest to)
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » Pt sie 29, 08 20:30

SALADYN napisał(a):A co do Blacka to nie żartuje 5h zabawy z hakiem , trzeba jednak wziąć pod uwage że nie zajmowałem się pobocznymi zadaniami (na nie przyszedł czas później) a tylko zaliczaniem kolejnych poziomów

Hmm, no to moim zdaniem nie możesz uznać tego za wadę. Równie dobrze możesz przejść w 4h któregoś MGSa, a tak naprawdę stracisz większą część właściwej gry.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SALADYN » Pt sie 29, 08 21:10

Tak strace wiele szczególnie z fabuły ale powiedz szczerze ile znasz osób które przechodząc MGS-a za pierwszym razem skipują scenki i przez plansze lecą jakby speedruna robili ?
Bo ja żadnej , za to przy pierwszym zaliczeniu Blacka widziałeś już wszystko co było do pokazania , co moim zdaniem jest wadą.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Uzion » Pt sie 29, 08 23:40

SALADYN napisał(a):Tak strace wiele szczególnie z fabuły ale powiedz szczerze ile znasz osób które przechodząc MGS-a za pierwszym razem skipują scenki i przez plansze lecą jakby speedruna robili ?


Brat mojej dziewczyny, ktoremu pozyczylem MGSa. Dokladnie tak przechodzil ta gre ;-) Kompletna profanacja.
Avatar użytkownika
Uzion
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Śr wrz 06, 06 19:04

Postprzez uci » Pt sie 29, 08 23:56

hmm ja się tu wypowiem że zaliczając pierwszy raz MGSa (i chyba kolejne 4 razy potem) skipowalem cutscenki i leciałem z famasem aż miło.

a że jesteśmy przy zaliczonych gierkach, przypomnialem sobie że jakiś czas temu przeszedłem ta najbardziej niedoceniona z niedocenionych gierek na PS3, czyli Folklore.

Czym jest wogóle folklore?
Można powiedzieć że to coś pośredniego między j-rpg, pokemonami, DMC i DGN.
Mamy tutaj ciekawą i mroczną fabułę (choć jak dla mnie troche byt wolno się rozwijającą) w stylu historii detektywistycznych, niemalże Burtonowskie podejscie do odkrycia prawdy, jak i całą masę walk, potyczek, side-qestów no i oczywiscie najlepsze wykorzystanie six-axisa jak do tej pory.
Mamy tutaj 2jkę bohaterów reportera Keatsa i młodą dziewczyne Ellen, oboje trafiają do wpół opuszczonej wioski co łaczy się z serią morderstw w tymrze miasteczku.
Jedynym sposobem na odkrcie mordercy i rozwiązanie serii zabójstw sprzed 17 lat jest tutaj - podróż do zaświatów gdzie dowiemy się prawdy od samych ofiar.
Całość fabuły oglądamy w postaci komiksu podobnego troche do tego z DGN.
Natomiast podróż do krainy zmarłych umożliwiaja nam half-livingi - pół-duchy i inne pseudo wrózki czy wytwory dziecięcych snów, które żyją w tym mieście na granicy świata żywych i umarłych. dzięki więc magicznemu płaszczowi (ellen) lub mocy strażnika (keats) - swoją droga dwie przesliczne wstawki - trafiamy do 7 krain zamieszkałych przez zmarłych i to co powstaje ze zmarłych - folków.

Własnie - krain zmarłych odwiedzamy w grze 7, odpowiadają one kolejno różnym powodom lub stanom śmierci ludzi którzy tam potem trafiają (kraina wiecznej wojny, kraina ludzi szukających prawdy co jest po smierci, "piekło", kraina tych co zgineli na morzu) i zamieszkują je istoty stworzone z dusz i wspomnien ludzi którzy tam trafili (w warcadii są to maszyny wojenne i zkarłowaciali zołnierze, w podwonym zamku istoty podobne do syren i ryb) - stowry te zwane folkami i bossowie zwani folklorami sa własnie naszymi głównymi przeciwnikami.

Folki - Tutaj wchodzimy w akcję, której jest sporo, otóz nasi bohaterowie walczą własnie Folkami, zdobywają dusze pokonanego folka wsysamy ją i możemy od tej pory delikwenta uzywać w walce (4 naraz) każdy folk ma swoje ataki, żywioł i umiejętności, w zależnosci czy gramy keatsem czy ellen, nasz styl walki jest albo silowy, albo nastawiony na taktykę. Folków jest sporo (ponad 100 + downloady z sieci) siłe ich ataków, combosy itd. można ulepszac przez podrasowywanie ich. Natomiast ich zdobywanie - wysysanie dusz jest chyba najgenialniejszym patentem - uzyamy do tego six axisa. łapiemy pokonanego folka na spcjalne lasso i potem szarpiemy padem zeby przeciwnikowi wyrwać dusze, silniejszym okazom trzeba np. uderzać duszą o ziemie czy utrzymac ja kilka sekund w jednym miejscu by można było ją wyszarpać.
Coś cudownego.
Bosowie znów to dzieła same w sobie (boss nr.4 po lekkim makijarzu mógłby spokojnie straszych w SH5) sa wielcy, ciekawi, a ostatni boss po prostu jest sliczny.
NPC - prócz własnie wrogów są tez postacie niezalezne i osoby nam sprzyjające (strach na wróble, szkielet z saksofonem, dwuglowy robot z szalikiem a'la harry potter, ptak który ma usta w miejsach oczu i odwrotnie mówiący 3 głosami, czy pająkowaty sedzia) każda z tych dodatkowych postaci jest naprawde orginalna, ma swój styl, rozterki (które poznajemy w side-questach) i ogolnie zycie osobiste, jak dla mnie postacie nawet ciekawsze od normalnych mieszkańców wioski.

Grafika - jest przesliczna, moj kumpel jak zobaczyl wioskę doolin z gry, uznał ze to najrealniej ukazana wiocha w grach ever, wszytsko jest sliczne, trawa, niebo, dziury w scianach. Krainy zmarłych (mega kolorowy siat wróżek, czy morski świat podwodny) sa jak dla mnie sztuką jak można zrobić otoczenie w grze. czasami mozna po prostu się zatrzymać i podziwiać widoki. Choć szkoda ze czasem tak mało.

Oczywiscie gra nie jest idealem;)
Choć grafika i inne aspekty są bardzo nextgenowe, to już np. inne atrybuty gry nie.
Przejście z areny do areny (które jakieś duże nie są) oplacamy loadingiem, schemat przechodzenia każdego ze światów jest także prawie ten sam w kazdym świecie. Levele także nie są zbyt duże. natomiast komiks mógłby być czytany, bo postacie mają podkład głosowy w cutscenkach, wiec kilka dialogów więcej mogli by dograc.

Ale kończąc, oprócz tego co napisałem, do plusow można dodac jeszcze naprawde sliczne cutscenki, sporo side-qestów które jednak troche urozmaicaja rozrywkę i sporo dodtków do sciagnięcia z sieci.

Powiem że gra zasługuje na dobre 8.5/10 za te naprawde mile spędzone 40 godzin gry
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Gac666xx » So sie 30, 08 02:58

Osobiście grałem w Black i powiem, że jak na rok produkcji to gra jest strasznym krokiem wstecz jeśli chodzi o FPSy... Durne pierdoły do podnoszenia w każdej misji, durni przeciwnicy, durne niektóre rozwiązania gameplayowe. Grafika jedynie ciekawa, ale co z tego. Już wolałem przejść setny raz Quake'a 1 niż grać w to dalej...

Ba już nawet wolałbym przemęczyć Halo, a to nie był dla mnie udany tytuł.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez the_boss » So sie 30, 08 09:06

SALADYN napisał(a):
A ja dziś ukończyłem TENCHU 2 co prawda tylko misje Rikimaru ale swego czasu gdy szarak jeszcze żył przeorałem te grę wzdłuż i wrzesz.
Jeśli macie zamiar w nią zagrać to przede wszystkim przygotujcie sie na szok w kwestii oprawy , niestety grafika postarzała sie strasznie za to filmiki CG są pierwsza klasa.

Jak pewnie wiecie podczas misji kierujemy krokami wojownika ninja lub shinobi jak kto bardziej woli. Repertuar ruchów który możemy wykonać naszym podopiecznym jest imponujący , dla przykładu poza normalnym chodzeniem/bieganiem możemy przykucnąć i zakradnąć się bezszeletnie do przeciwnika , co swoją drogą jest głupie bo poruszamy się wtedy w żółwim tempie a strażnik i tak nie słyszy naszych kroków więc wystarczy podbiegnąć do niego gdy nie patrzy i po nim.

Dalej , z pozycji kucniętej możemy wykonać przewrót w przód z jednoczesnym obrotem o 180 stopni co bardzo się przydaje podczas walk z bossami , obroty możemy również wykonać w cztery strony (przód,tył,lewo,prawo) co pomaga ucieć przed wzrokiem strażników.
Trzymając kółko blokujemy ciosy a w połączeniu z klawiszem kierunku wykonujemy sidestep również w cztery strony.

Do ścian można przylgnąć lub zawisnąc na krawędzi co można dalej zrobić domyślcie się :)

W odróżnieniu od pierwszej części można pływać w wodzie i schować się w niej dzięki rurce którą możemy oddychać.

Skoków jest sześć rodzajów we wspomniane strony , w miejscu i big jump dzięki któremu możemy np ze skarpy dostać się na dach pobliskiego budynku.

Dobra rada , dachy budynków traktujcie jak wasz dom , jeśli na radarze wyczuwacie wroga (procentowa skala , jeśli jest 50 to już można gościa zauważyć , jesli 80 to jest praktycznie obok) a w pobliżu jest budynek/drzewo to po upewnieniu sie czy nie ma tam przeciwnika sami tam wskakujcie , daje to wam duże pole widzenia a i strażnik jest wtedy na waszej łasce bo nie umie spojrzeć do góry tylko na wprost.

A skoro o łasce mowa , wątpie żeby któryś z was w tej grze ją przejawiał w końcu sednem gry jest cicha eliminacja wroga , to nie jest MGS możecie oczywiście wrogów wyminąć i dojść do bossa ale wtedy ocena za przejście levelu jest słaba a im ona wyższa tym więcej dostajecie osprzętu do wykorzystania w następnym zadaniu lub odblokujecie nowy.

Ze sprzętu najbardziej przydatna jest bambusowa rurka z zatruta strzałką która uśmierca na miejscu ale na misje możemy zabrać tylko pięć strzałek istnieje możliwość zdobycia więcej podczas trwania misji , wystarczy kucnąć przy martwym truchle a bohater przeszuka zwłoki.

Fajna jest również peleryna zapewniająca chwilową niewidzialność (podbiegamy do gościa od przodu i wykonujemy normalnie ciężki do uzyskania stealth kill) , do tego przeróżne narzędzia miotane (kunai , strzała z wybuchowym bełtem , granat wybuchowy , oślepiający) magia (znikanie w chmurze liści , zionięcie ogniem), zbroja , apteczki itp.

Fabuła nie zachwyca ale spełnia swoje zadanie , do tego zazębia się z wydarzeniami z pierwszej części (Tenchu 2 jest prequelem).

Muzyka występuje rzadko głównie podczas cutscenek ale za to jest bardzo klimatyczna , szczególnie motyw z intra i outra. Można się przyczepić do dialogów które z jednej strony budują klimat (śmierć mistrza Shiunsai) a z drugiej brzmią jak z kreskówki dla dzieci (riposty Rikimaru i Ayame kierowane do bossów) , głosy niektórym postaciom użyczyli znani nam aktorzy z MGS-a po szczegóły odsyłam do odpowiedniego tematu na forum.

Wyżej wspomniałem o STEATH KILL-ach , co to takiego ? Otóż gdy podkradniecie sie niezauważeni do strażnika z którejś z strony i blisko niego naciśniecie kwadrat zaowocuje to jedną z kilku animacji śmierci wroga , proste w teori troche trudniejsze w praktyce. Animacje te są bardzo krwawe i brutalne , to swoista chora nagroda za trudy skradania się i okazały się jednym z elementów który zapewnił serii popularność. TU możecie sobie obejrzeć wspomniane egzekucje , ostatnia najbardziej kozacka postać to Tatsumaru którym możemy zagrać gdy zaliczymy wcześniejsze misje.

Przejście misji Rikimaru na normalu zajeło mi 12h a do tego trzeba doliczyć jeszcze zadania Ayame i Tatsumaru że nie wspomnie o możliwości wyśrubowania wyników , razem 100% zaliczenie tytułu z najwyższymi notami może mi zająć około 40h co przy dzisiejszych normach jest wynikiem imponującym (śmieszne 7h godzin poświęcone King Kong lub 5h dla Black)

A jakie gra ma wady ? Wspomniane już niektóre infantylne dialogi i słaba grafika w porównaniu do dzisiejszych standardów. Do tego trzeba dorzucić chaotyczne walki z bossami , głupich strażników ignorujących fakt śmierci towarzysza przed ich oczami lub martwego ciała pozostawionego na ziemi (można je przenosić co jest absolutnie niepotrzebne gdyż strażnik który sie na nie natknie i tak je oleje) i brak możliwości restartu walki z bossem (w razie przegranej trzeba zaliczać cały poziom od nowa co bardzo denerwuje gdy spodziewałeś sie wysokiej rangi).

Ocena końcowa mocno subiektywna ze wzgledu na sentyment jakim darze tą serie 8/10 , grafiki nie brałem pod uwage.


Widzę że ktoś tą gre jeszcze pamięta :iconbiggrin: nie zgodzę sie że fabuła była kiepska a ''stealth'' kile do dzisiaj miło wspominam,szczególnie ayamą , pamiętam też że gra miała bardzo ciekawy edytor poziomów :icon_smile:
''Nikodem prosto z piekła rodem''
Avatar użytkownika
the_boss
Fire Trooper
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 00:36
Lokalizacja: warszawa

Postprzez SALADYN » So sie 30, 08 09:29

Kurde no całkiem zapomniałem o edytorze poziomów , rzeczywiście można sobie poskładać jakąś skomplikowaną plansze ale aż taka nowość to nie jest bo już specjalna wersja pierwszej części ją miała. Ba w japonii sony wydało płytke z 100 najlepszymi poziomami stworzonych przez graczy a wyłonionych w specjalnym konkursie.
A co do fabuły nie napisałem że jest kiepska tylko nie zachwyca a to jest różnica.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » So sie 30, 08 15:31

Gacu, zgodzę się, że pod względem samej "efepeesowatości" gra momentami wydawała się jakoś zbyt prostacka, niektóre zastosowane rozwiązania irytowały. Jakkolwiek sama w sobie dawała ogromną radochę z "trzymania" w ręku stalowego gnata i siania pożogi ; ). A o durnych przeciwnikach to pisałem nieco na swoim blogu.

Jakkolwiek, jeżeli spojrzysz na Black przez pryzmat PSdwójkowej konkurencji wśró FPSów, to jest to tytuł mocny. Jeżeli postawisz go obok takiego HL2, to sam wiesz ; ).
Ostatnio edytowano So sie 30, 08 15:51 przez Gillian, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Gac666xx » So sie 30, 08 15:47

Nie stawiam go obok HL2 bo to zupełnia inna liga, ale jednak uważam, że poziom musi jakiś być, niestety Black poziom trzyma tylko grafiką.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez SALADYN » So sie 30, 08 18:17

niestety Black poziom trzyma tylko grafiką.

I jatką Gac , grafika i częsta totalna jatka , twój problem polega na tym że grałeś w mnóstwo świetnych FPS-ów z PC do których ta platforma jest wręcz stworzona także mimowolnie będziesz zaniżał ocene takich produkcji jak Black po prostu widziałeś co najlepsze i mało co cię teraz zaskoczy.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gac666xx » So sie 30, 08 18:37

Nie do końca Saladyn. Po prostu widze, że Black jest czymś w rodzaju podróby Golden Eye na N64. Tam też były takie zagrywki. Jednakże to co podobało się wtedy, niekoniecznie musi się sprawdzać dziś...

Zaś jako, że nigdy nie byłem fanem Golden Eye (ta ślimacza prędkość reakcji przeciwników ==').

Gdyby skupili się bardziej na jakichś skryptach ciągnących dalej fabułę zamiast dawać nam jakieś bzdety do podnoszenia (znajdź pięć komputerów leżących gdzieś w dupie, na które nikt oprócz ciebie się nie połasi) to bym jakoś bardziej przychylnie do tej gry podchodził. A tak to strzelanina i szukanie po zakamarkach badziewia.

Np. w takim Halo mieliśmy co chwile nowe zadania dostać się gdzieś, zrobić coś itp i nic zbierać człowiek nie musiał. Zaś tu? Dojdź od A do B i podnoś syf z podłogi...
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Bizon » So sie 30, 08 18:41

Tak jak zapowiadałem, napisałem recenzję Blood Money na ps2. Zainteresowanych zapraszam tutaj.
Zaręczam iż nie są to wrażenia "na gorąco" gdyż zdążyłem już przejść grę na poziomie normalnym i trudnym (właśnie zacząłem grać na najwyższym).
Ciekawią mnie opinie forumowiczów, którzy już też zagrali, bo nie wiem, czy tylko ja tak bardzo się tą grą podniecam ;).
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez kotlet_schabowy » Pn wrz 01, 08 00:19

tenchu 2 : prawda, świetna gra. Moja pierwsza z serii, więc mam do niej w sumie największy sentyment. Szkoda, że w czasie misji nie ma muzyki (miażdżące były odgłosy w tle w misji treningowej, przez chwilę myślałem, że mam spieprzoną płytę z grą Oo). Natomiast fabuła jest według mnie najlepsza z całej serii. Realistyczna (brak demonów itd), ciekawa, fajnie łącząca się z innymi częściami. No i zakończenie (spoiler !) : jak zobaczyłem Onikage, to poczułem dużą chęć skończenia T1 :) KONIEC spoilera.
Grafika według mnie jest na dobrym poziomie, zwróćcie uwagę, że bohaterowie ruszają ustami i mrugają, co może się wydawać obecnie śmieszne, ale wtedy występowało w niewielu gierkach.

Skończyłem niedawno fabułę GTA : Vice City Stories. Teraz wyciskam 100 %. Krótko mówiąc : "stare, dobre GTA". W sumie poza patentem przejmowania interesów (tak naprawdę średnio ciekawym), jest mało nowości (kilka nowych pojazdów na krzyż, parę patencików). Jednak obecność w Vice City lat 80tych, nowa fabuła, postacie, misje i muzyka, komuś takiemu jak Ja wystarczyły do zadowolenia :). Polecam fanom serii.

[ Dodano: Nie Sie 31, 08 23:44 ]
Gac666 napisał(a):Gwoli sprostowania, na PC nie ma czegoś takiego jak Next-genowa grafika ;), ponieważ poprawa jakości grafiki jest tak częsta i płynna, i nie ma takich skoków jakościowych jak na konsolach.


Lol, wiem, po prostu chodzi mi o analogię. Grafika na poziomie next genowych konsol : grafika next genowa :).
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez MrPayne » Pn wrz 01, 08 15:41

Tja... VCS większość uroku zawdzięczała miastu i klimatowi, bo nawet fabuła nie była zbyt oryginalna.

Ja zaś zrecenzowałem niedawno San Andreas na swoim gramsajcie. Niedługo nadejdą kolejne recenzje - może tytuły stare, bo dopiero tworzę kolekcję gier na PS2, ale może kogoś zainteresują. Oto link.
"I am the bone of my sword. Steel is my body, and fire is my blood. I have created over a thousand blades. Unknown to death.
Nor known to life. Have withstood pain to create many weapons. Yet, those hands will never hold anything. So as I pray... Unlimited Blade Works."

http://ja.gram.pl/MrPayne
Avatar użytkownika
MrPayne
Zanzibar
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn cze 09, 08 07:31
Lokalizacja: kościół na wzgórzu

Postprzez SaladinAI » Wt wrz 02, 08 16:08

Co do VCS, na skrinach widziałem dość mocno wyeksponowany blur, coś na wzór efektu z Vice City. Tam jednak dało się to wyłączyć a jak jest w VCS?
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez MrPayne » Wt wrz 02, 08 17:58

Co do VCS, na skrinach widziałem dość mocno wyeksponowany blur, coś na wzór efektu z Vice City. Tam jednak dało się to wyłączyć a jak jest w VCS?


Da się. Inaczej gra wygląda jak na słabiutkim LCD, nie da się wytrzymać. :P W wersji na PSP zaś bluru nie ma.
"I am the bone of my sword. Steel is my body, and fire is my blood. I have created over a thousand blades. Unknown to death.
Nor known to life. Have withstood pain to create many weapons. Yet, those hands will never hold anything. So as I pray... Unlimited Blade Works."

http://ja.gram.pl/MrPayne
Avatar użytkownika
MrPayne
Zanzibar
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn cze 09, 08 07:31
Lokalizacja: kościół na wzgórzu

Postprzez SALADYN » Śr wrz 03, 08 18:46

CANIS CANEM EDIT

GTA SAN ANDREAS w szkole z internatem.
I tyle powinno co niektórym wystarczyć w kwestii recenzji , dla reszty tekst poniżej.

Gra ta została wydana w stanach pod tytułem BULLY , właśnie ten tytuł jak i tematyka gry sprawiła że została ona wzięta na cel przez min. takie sławy prawnicze jak Jack Thompson (który w światku graczy zyskał sobie przydomek WACKO JACKO) czy całą armie amerykańskich matek dbających o moralność chłonnych i niewinnych umysłów swoich dzieci (ja spotkania grup takich osób nazywam sabatem czarownic którzy nie mają co robić w czasie wolnym :) ).
Wyjaśnijmy o co chodzi otóż BULLYING to angielska nazwa zjawiska znęcania się starszych uczniów nad młodszymi , w polsce nazywa się to "koceniem" a tytułowy BULLY to właśnie osoba znęcająca się.
Jak się w końcu okazało cała afera wokół tej gry jest tylko sprytnym chwytem marketingowym studia ROCKSTAR VANCOUVER.

Dość , zajmijmy się grą.

Wcielamy się w postać Jimmiego Hopkinsa ktorego matka któryś tam raz z rzędu ożeniła się i ma zamiar wyjechać na mięsiąc miodowy który trwać ma cały rok , co w takim razie zrobić z nastolatkiem który wyleciał już z kilku szkół a wyraźnie nie lubi nowego ojczyma ? Wysłać go do szkoły z internatem , tak oto nasz bohater trafia do BULWORTH ACADEMY w mieście BULWORTH.
Szkoła ta jak się okazuje jest pełna tytułowych BULLIES a także innych grup uczniowskich którzy szczerze się nienawidzą i próbują zwalczać nawzajem.
Nasz bohater postanawia zaprzestać temu procederowi , w jaki sposób ?
W myśl zasady ogień zwalczaj ogniem Jimmy postanawia podporządkować wszystkie frakcje uczniowskie swojej osobie.

Gra została podzielona na sześć rozdziałów , w każdym z nich mamy totalnie przerypane u którejś z grup a naszym zadaniem jest wykonywanie misji i pokazanie kto rządzi w tej szkole , ostatni rozdział służy tylko i wyłącznie zaliczeniu gry na 100%.
Grupy te to Nerds (kujony) nie można ich nie poznać , Jocks (sportowcy , mięśniaki) chodzą w dresach i grają w futbol itp , Preppies (bogate dzieciaki z dobrych domów , burżuje) zawsze ulizani w drogich ciuchach , Bullies którzy zawsze chodzą w białych koszulach i Townies czyli miastowi.
Zadania które przyjdzie nam wykonywać są dosyć ciekawe i różnorodne nie należą przy tym do trudnych , cała gra jest zadziwiająco łatwa. Ciągle jesteśmy prowadzeni za ręke co akurat przy takim obszarze powinno być uznawane za zalete (teren znacznie mniejszy niż w San Andreas ale wystarczający).
W międzyczasie musimy chodzić na zajęcia (fajne proste mini gry) których zaliczenie spowoduje odkrycie różnych bonusów (jak np. możliwość jazdy na lepszych rowerach czy 100% bonus energii przy całowaniu dziewczyn) , ciosów czy broni. Jeśli w czasie trwania zajęć nie będziemy przebywać w klasie to Jimmiego na terenie szkoły będą ścigać prefekci a w mieście policjanci czy zwykli mieszkańcy , po zaliczeniu wszystkich pięciu etapów na jeden przedmiot już nie trzeba chodzić na lekcje. Ścigani będziemy również za szereg innych przewinień , do najgorszych należy przemoc wobec dziewczyn , małych dzieci czy dorosłych , aktualny stopień popełnionych przewinień symbolizuje trzyczęściowy malejący z czasem pasek po prawej stronie mapki.

Kolejnym elementem zaczerpniętym z GTA SA jest możliwość zmiany wyglądu postaci , oczywiście Jimmiego nie można wykoksić jak C. J-a ale nic nie stoi na przeszkodzie by zmienić mundurek szkolny na jakieś bardziej luzackie ciuchy.
Można również zmienić fryzure czy wytatuować ramiona naszego bohatera.

Nie przedłużając podsumowujmy skrótowo zalety i wady.

Plusy:
- fabuła świetna chociaż przewidywalna ( po pierwszym rozdziale już wiem kto pociąga za wszystkie sznurki i wiem jak to się skończy )
- muzyka wleciała jednym uchem a wyleciała drugim ale najważniejsze że nie irytuje
- fajny wygadany bohater z ciętym sarkastycznym tekstem
- dużo ciekawych misji głównych i pobocznych oraz sporo minigier
- sterownie i kamera nie przeszkadza
- szkolny humor i klimat
- wystarczająco długa (26h na liczniku)
- spory obszar do zwiedzenia
- w zależności od naszych sukcesów pokój w akademiku zapełnia się różnymi trofeami

Minusy:
- troche za łatwa
- powtarzające się NPC w mieście czy szkole
- animacja ruchów przy niektórych czynnościach
- pływanie czy bieg sprintem wogóle nie męczy Jimmiego (twardziel)
- troche monotonna
- poza fabułą i miejscem akcji za mało świeżości

Moja ocena końcowa 7/10 , czemu tak nisko mimo małej ilości wad ? Bo większość z zastosowanych tu patentów już widziałem w innych produkcjach.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gac666xx » Śr wrz 03, 08 19:37

Yaay i będzie na PC, więc wreszcie zagram xD.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez SaladinAI » Śr wrz 03, 08 20:46

SALADYN, na jakiej konsoli grałeś? Bo gra wyszła także na 360'tkę ale dostawała niższe oceny niż wersja z PS 2.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez MrPayne » Śr wrz 03, 08 20:49

Ale to przez stosunkowo mało zmian, kiepską grafikę i sporadyczne problemy z framerate'em. Recenzenci tępią takie rzeczy.
"I am the bone of my sword. Steel is my body, and fire is my blood. I have created over a thousand blades. Unknown to death.
Nor known to life. Have withstood pain to create many weapons. Yet, those hands will never hold anything. So as I pray... Unlimited Blade Works."

http://ja.gram.pl/MrPayne
Avatar użytkownika
MrPayne
Zanzibar
 
Posty: 278
Dołączył(a): Pn cze 09, 08 07:31
Lokalizacja: kościół na wzgórzu

Postprzez kul2 » Śr wrz 03, 08 20:54

Na Wii tez wyszla...
'Tak kompleksowe podejście do budowania społecznej odpowiedzialności obywateli za swój osobisty i grupowy wpływ na konieczność obniżenia emisji gazów cieplarnianych w tym CO2, jest przesłanką wysokiej efektywności uzyskanych efektów.'
Avatar użytkownika
kul2
Niewidzialna Armia
 
Posty: 2927
Dołączył(a): Śr lip 13, 05 17:55

Postprzez wojnar » Śr wrz 03, 08 20:57

Saladin01 napisał(a):SALADYN, na jakiej konsoli grałeś? Bo gra wyszła także na 360'tkę ale dostawała niższe oceny niż wersja z PS 2.

Wnioskując po tytule w jego poście grał on na PS2.
Na xboxie ta gra miała tytuł: Bully: Scholarship Edition

btw, zaciąłem się na matematyce 5 i biologii 5 :/ Ciągle mi czasu brakuje...
Avatar użytkownika
wojnar
Vulcan Raven
 
Posty: 188
Dołączył(a): Pt sie 24, 07 18:55
Lokalizacja: z Macicy

Postprzez SaladinAI » Śr wrz 03, 08 20:59

Z tego co słyszałem to na konsoli MS występują też poważne problemy z zawieszaniem się gry...
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez wojnar » Śr wrz 03, 08 21:31

Na niektórych forach ludzie piszą że zawiesza im się nawet kilka razy w ciągu godziny. Zaraz po wyjściu gry został wydany patch który i tak nie dawał wielkiej poprawy...
Ja jednam mam szczęście i gdy na liczniku mam 18h gry zawiesiła mi się ona może z 5 razy.
Avatar użytkownika
wojnar
Vulcan Raven
 
Posty: 188
Dołączył(a): Pt sie 24, 07 18:55
Lokalizacja: z Macicy

Postprzez SALADYN » Cz wrz 04, 08 09:42

btw, zaciąłem się na matematyce 5 i biologii 5 :/ Ciągle mi czasu brakuje...


??? To na X-ie są jeszcze te przedmioty , co trzeba w nich robić ???

Grałem na PS2 , wersja z X-a prawie się nie różni od tej z czarnuli nie licząc Achievmentów i oprawy graficznej (ponoć ciut tylko lepszej dlatego ma niższe oceny w recenzjach).
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez wojnar » Cz wrz 04, 08 12:55

Na xboxie jest kilka nowych przedmiotów: matematyka, biologia, muzyka i geografia.
Na matematyce mamy działania lub pytania i wybieramy jedną z 4 odpowiedzi;
Na biologii kroimy np. żabę.
Muzyka to coś w stylu Guitar Hero tylko mamy 2 przyciski.
Na geografii mamy mapę danego kontynentu i musimy przyporządkować flagi państw.
Avatar użytkownika
wojnar
Vulcan Raven
 
Posty: 188
Dołączył(a): Pt sie 24, 07 18:55
Lokalizacja: z Macicy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości

cron