Zadna z tych postaci nie jest wg mnie wystarczajaco "godna" by objac urzad głównego bohatera/bohaterki pełnoprawnej kontynuacji serii MGS.
Ja akurat jestem wrazliwy na wszelkie odcinanie kuponow od niedawno zakonczonej serii.
Po naprawde wzruszajacym i zaskakaujacym zakonczeniu "czwórki" czuje sie Błogo.
Nie chce aby słowa przepieknej ballady "Here;s To You" zamieniły sie w rozkopywanie grobu nad genialnie zakonczona serią.
Ok. Tytuł; "MGS 4: Genesis Raiden" jakos jeszcze ujdzie, ale "piątka" musi byc czyms swiezym, czyms w rodzaju wprowadzenia w zupelnie nowa sage, nowego idola nowego pokolenia graczy;
Gac666 napisał(a):A ja stawiam, że gra będzie się działa w 2063, 100 lat po MGS3. Będzie mega futurystycznie, aczkolwiek trochę post apokaliptycznie
"Przyszlosc" jest spoko, ale nie tak Daleka jak dla mnie.
Wiekszosc MGS'ów (zwłaszcza jedynka), zawdziecza swoja wiarygodnosc przedst. historii całkiem realną wizją "niedalekiej przyszlosci", biorac pod uwage ze wiekszosc motywów z sagi jest juz prawie lub całkowicie realna; vide prototyp: stealtha, jet pack itp.
Takie "laserki-blasterki" powinnismy zostawic raczej fanom Halo
20-paro letni żółtodziób jako nu hero, liczne acz delikatne nawiazania do poprzednich czesci i moze na dokładke; Wizyta 15 letniej Sunny i Otacona nad grobem pewnego kultowego pana z siwym wasem
(Rzecz jasna najw. po napisach koncowych)
W tle akcja powiedzmy w 2020, zupelnie nowe np bio-terrorystyczne zagrozenie i nowi bossowie pokroju kolesia w zbroji a'la Iron Man czy z metalowymi "nad-szczepami" niczym Jax z MK 3 ;]
W 2010 (oby) skoncza sie te spekulacje :]


To dlatego, że lubię Rambo hehe. Swoją drogą czemu jeszcze nie ma zapowiedzi tej gry ?
To by było Coś...
Nie wierze w cos takiego ...
