nobodylikeyou napisał(a):Tylko please bez spoilerów fabularnych.
RyuEX napisał(a):Wesker na końcu trochę sprawia trudności, ale to nic...
Hail czytaniu ze zrozumieniem !! xD
Moderator: GM
nobodylikeyou napisał(a):Tylko please bez spoilerów fabularnych.
RyuEX napisał(a):Wesker na końcu trochę sprawia trudności, ale to nic...
Kazuun napisał(a):Hail czytaniu ze zrozumieniem !! xD
Jeszcze chciałbym dodać iż, mnie ta gra nie zdziwiła fabularnie(oprócz chorej ideologii Weskera, nic mnie nie zdziwiło xD), bo większość scen, wątków, wstępów sam odgadłem, kompletnie nie znając fabuły Residenta. RE5 to był mój pierwszy Resident w jakiego grałem - przed tem się tym nie interesowałem
. W każdym razie - Serdecznie polecam... ale tylko jak ma się kumpla obok
!RyuEX napisał(a):wiadomo że Wesker jest tym głównym bad guy'em więc nie trzeba być geniuszem żeby się domyśleć że będzie się z nim walczyło na końcu gry

nobodylikeyou napisał(a):Generalnie; zaluj ze nie miales 15 lat w czasach RE 2 albo pierwszych Silentów
Zabawa za pierwszym razem na "dwóch" z bekowym kumplem obok to zupełnie nie "To".
(jak i z Ocelotem w MGS 2)


RyuEX napisał(a):No ej, wiadomo że Wesker jest tym głównym bad guy'em
Operator napisał(a):RyuEX napisał(a):No ej, wiadomo że Wesker jest tym głównym bad guy'em
I właśnie zepsułeś mi całą zabawę z przechodzenia RE 1. Dziękuję ci niezmiernie, 4 lata unikałem wszelkich spoilerów a tu taki "lul".
Operator napisał(a):RyuEX napisał(a):No ej, wiadomo że Wesker jest tym głównym bad guy'em
I właśnie zepsułeś mi całą zabawę z przechodzenia RE 1. Dziękuję ci niezmiernie, 4 lata unikałem wszelkich spoilerów a tu taki "lul".

ale to jedno razowe zaliczenie gry - a czas na dodatki, sekrety, zaliczenie gry z kumplem, znalezienie skarbow... to wtedy na pewno nie mamy 12 h grania, no chyba ze ktos gra by przejść i ''wyrzucic'' Ale to zabija przyjemnosc grania...
Sylvan Wielki napisał(a):Polecam wybrać się ze znajomymi na p. ball i próbować postrzelać w biegu, czy chodząc
Sylvan Wielki napisał(a):palmy wyrastające z karku
Sylvan Wielki napisał(a):nie odejdzie od durnych sytuacji typu "wstrzykuję sobie wirus i do 40 sek. jestem ogromnym mutantem i rozpoczyna się jatka, bo przecież podczas transformacji, to tak nie wypada zabić wroga-honorowa walka=).
Gdyby postać załatwiła zmieniającego się oponenta strzałem bez zbędnego gadania i czekania to w oczach graczy jawiłaby się na niezłego kozaka
Co do wspomnianych "palm", chodzi o te durne narośla, które niekiedy wyrastają z karku, majtając w tę i wewte.
Sylvan Wielki napisał(a):Polecam wybrać się ze znajomymi na p. ball i próbować postrzelać w biegu, czy chodząc.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość