"Odkryłem" fajny patent na walkę z czołgiem - można go zaliczyć i nie zostać zauważonym (zresztą nie jestem pewien, czy nie mówi o tym przypadkiem Miller na początku walki) - otóż można pojedynczo ściągać obstawę (uśpienie i fulton) i gdy skończą się pojawiać nowi (zostaje wtedy tylko 1 fulton, więc należy ich zlikwidować bodajże 14tu) pojawia się commander, którego także można uśpić. Moim zdaniem to zdecydowanie najmiodniejszy system na pokonanie czołgu, chyba jedyny, który pozwala na zdobycie oceny S grając samemu i idealnie oddaje klimat stealth serii. Polecam spróbować
Przy okazji - na podstawowym demie nabiłem już 6 godzin gry, ostatnio coś takiego przydarzyło mi się chyba za czasów dema MGS1

A tu dojdą kolejne godziny na demie angielskim

Popularność MGSów: MGS2 - 7 mln, MGS4 - 5 mln MGS3 - 4 mln. Zapamiętać i nie opowiadać głupot!