przez Gillian » Pn gru 28, 09 00:58
Wow, WOW, W-O-W!
Dead Space jest niesamowity! Szkoda, że dopiero teraz się za niego wziąłem. Bo demo mnie tylko zniechęciło (podzielam zdanie Słonia), myślałem że to będzie durny szuter. A gra jest iście rewe(o)lucyjna! Piękna! Klimatyczna!
Autorzy powinni dostać growego oskara za to jak zintegrowali interfejs z grą. A inni powinni sobie DS brać za wzór. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak wczułem się w jakiś tytuł. Standardowy HUD to przeżytek, cały czas przypomina, że gra jest tylko grą. To co jest tutaj dodaje 10 punktów do atmosfery ; ).
Bardzo cieszy mnie to, że rzeczywiście tego strzelania nie ma tak dużo. Są jedynie te momenty podwyższonego napięcia, maks kilku wrogów i szaleńcze rozprawienie się z nimi w strachu przed tym, że mogą mnie dopaść. Klimat zaszczucia na dychę! Podoba mi się to, że wiele takich growych klasycznych umowności akurat tutaj znajduje swoje wytłumaczenie w grze. Choćby ten wspomniany interfejs. Cała Ishumura sprawia wrażenie rzeczywistego statku, a nie jedynie serii plansz w grze video.
Graficznie jest niesamowicie, przede wszystkim oświetlenie robi wrażenie. Gra świateł i cieni to kolejne czynniki tworzące ten niesamowity klimat. A gdy pierwszy raz znalazłem się w strefie zerowej grawitacji albo kiedy wyszedłem na zewnątrz statku oniemiałem. Fizyka przedmiotów wydaje się bardzo realistycznie zrobiona, a widoki wręcz miażdżą.
Dla mnie ten tytuł już w tym momencie po przejściu raptem 1/4 gry wydaje się lepszy od takiego Bioshocka. Klimat, rozgrywka, umiejętnie rozłożony stosunek strzelania do łażenia, wreszcie normalny poziom trudności po wyborze trybu normalnego (bo z tym bywa różnie). Cieszę się, że developer nie uznaje mnie za żądnego krwi idiotę, nie atakuje milionem stworów (RE4) tylko umiejętnie buduje napięcie, dawkuje adrenalinę.
Miła niespodzianka, bo nie chciałem wierzyć wszystkim, którzy się tak zachwycali ; ). Pod wieloma względami jest to prawdziwa gra nowej generacji.