W sumie już kalendarz wydawniczy na ten rok został zamknięty jakiś czas temu. Serwisy internetowe szaleją z nominacjami do gry roku w przeróżnych kategoriach. Czas więc chyba i na nas ; ).
Jak widzieliście ostatni rok w grach? Mieliśmy kilka wielkich premier, nadeszły w końcu gry, na które czekaliśmy długie lata , mieliśmy nowego MGSa. Wydaje mi się, że to bardzo ciekawy rok i w sumie obfity w dobre pozycje.
Ja osobiście w tym roku ograłem niewiele, bo Mass Effect 2, Bioshock 2, Alan Wake, Splinter Cell Conviction i Fallout New Vegas. Przede mną jeszcze sporo do sprawdzenia, bo na pewno Red Dead Redemption, Amnesia, Alpha Protocol, Civilization V czy Enslaved a kiedy sprawię sobie PS3 to z tego roku na pewno Gran Turismo 5 oraz Heavy Rain. Wątpię, czy uda mi się zagrać w MGS: Peace Walker, bo do PSP mnie nie ciągnie, a do konsolki też nie mam dostępu pośredniego. Coś na pewno też jeszcze dojdzie, kiedy zacznę wertować zaległości.
Nie będzie dziwnym, jeśli powiem, że z tej piątki najlepszy jest ME2 ; ). Nie spełniła moich oczekiwań w 100%, w paru miejscach zawiodła, ale z czasem jakby dojrzała w moich oczach i to co mi przeszkadzało już nie miało znaczenia.
Pozytywnie zaskoczył mnie też Alan Wake. Bardzo się jej obawiałem - po wieloletnich zapowiedziach miała to być gra-cud. Jednak w recenzjach wypadła trochę blado, dlatego podszedłem do niej z rezerwą. Ale bawiłem się świetnie i do niewypałów nie mogę jej zaliczyć - nawet pomimo tego, że w zupełności nie wygląda tak, jaką ją widziałem jeszcze 2 lata temu.
Rewelacyjnie wypada New Vegas. Wydaje mi się, że bardzo niedocenione przez początkowe problemy z kodem, jednak dla cierpliwego gracza okazuje się jedną z najmocniejszych pozycji ostatnich lat. F3 to był tylko rekonans: jak przenieść Obliviona w postapo klimaty. I dopiero teraz się to udało ; ). Szoda tylko, że taka gra nie ukazała się parę lat wcześniej, na pewno lepiej zostałaby odebrana.
Całkiem przyjemnie grało mi się też w Conviction - akurat jestem na świeżo po przejściu. Fajna, szybka gierka, przyjemne uczucie gry wściekłym i zdeterminowanym profesjonalistą w swoim fachu. Tylko jakoś tak pod koniec troszkę się popsuło. Ale ogólnie gra po prostu fajna.
Za to zawiódł mnie Bioshock 2. Początek był mocarny, zapowiadało się ciekawie i właściwie prawie do samego końca poziom gry można by przybliżyć linią prostą. Po prostu nic ciekawego się nie działo. Te same patenty, zdecydowanie za dużo strzelania, za dużo przeszkadzajek, całkiem mocnych swoją drogą. Męczyłem się okropnie, fabuła zupełnie mnie nie porwała i w sumie nie wiem po co grałem. Dopiero bardzo ciekawy motyw w końcówce ratuje grę. Ale ogólnie zawód.
Z zaległości szalenie interesuje mnie poschizowany horror, czyli Amnesia - zagrałem w to raptem 15 minut i gra zdążyła mnie kilkukrotnie przyprawić o kołatanie serca. Pewnie zaopatrzę się w to całkiem niedługo. I ciekawi mnie Alpha Protocol ze względu na mechanikę pozwalającą grać bardzo po swojemu, nawet jestem w stanie przeżyć ponoć kiepskawy gameplay. No i hicior - Red Dead Redemption. Ale nie mam na razie parcia na sandboksy. Zwłaszcza że z całego GTA IV + Epizody nie wyciągnąłem jeszcze wszystkiego, co bym chciał.
Zaś 2011 zapowiada się równie ciekawie, jeśli nie lepiej. Z początku zaatakuje Dead Space 2, którego pierwowzór dokładnie rok temu, kiedy w przerwie między karpiem a makowcem się nim zachwycałem, mną nieźle pozamiatał. Potem jeszcze lepiej bo Deus Ex Human Revolution oraz Portal 2 wychodzą. Następnie świetnie zapowiadające się LA Noire oraz nowy Batman: Arkham City. Ciekaw jestem, co mi jeszcze umknęło... A pewnie wyskoczy też jakiś świetny niszowy projekt, na który zacznę sobie ostrzyć zęby - coś w stylu tegorocznej Amnesii.



