MGS w kontekście gier jako sztuki

Tutaj możecie porównywać wszystkie częsci, dyskutować o nich i wymyslać najróżniejsze tematy dotyczące każdego Metal Geara

Moderatorzy: Infernal Warrior, GM

Postprzez Grigori » Cz cze 23, 11 00:43

błagam was, zbanujcie mnie póki nie pocisnę wam wszystkim od zaślepionych fanbojów... nie, czekajcie, właśnie to zrobiłem. xD

sztuka... pff
Grigori
" Snake: Where's the truth then?
Eva: It's hidden in the lies... "
Avatar użytkownika
Grigori
Ultra Box
 
Posty: 86
Dołączył(a): N lip 27, 08 18:11

Postprzez Solidny » Cz cze 23, 11 00:53

Grigori napisał(a):błagam was, zbanujcie mnie póki nie pocisnę wam wszystkim od zaślepionych fanbojów... nie, czekajcie, właśnie to zrobiłem. xD

sztuka... pff

Tym samym popsułeś całą swoją wiarygodność. Szkoda.
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Postprzez Grigori » Cz cze 23, 11 00:56

bo mam jaja wam to wprost powiedzieć? looz

co ja będę się produkował, skoro cała wataha przeciw mnie?
Grigori
" Snake: Where's the truth then?
Eva: It's hidden in the lies... "
Avatar użytkownika
Grigori
Ultra Box
 
Posty: 86
Dołączył(a): N lip 27, 08 18:11

Postprzez Solidny » Cz cze 23, 11 01:04

Nie pamiętam żeby zajął konkretne stanowisko. Po prostu rozważałem różne perspektywy. Gdyby to była kłótnia ateistów i teistów, byłbym agnostykiem.

No ale cóż, wielcy uczeni nie mogą się dogadać, to co tam po nas szarych ludzikach. Porzucajmy się błotem, będzie zabawa. Hm... niestety w internecie nie można lepić kulek z błota.

A, i jakie trzeba mieć jaja, żeby coś takiego napisać na forum internetowym? No poważnie ;p
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Postprzez Snake_VR5 » Cz cze 23, 11 11:40

Grigori napisał(a):błagam was, zbanujcie mnie póki nie pocisnę wam wszystkim od zaślepionych fanbojów... nie, czekajcie, właśnie to zrobiłem.


Otóż właśnie nie, ale czekamy może czymś zaskoczysz wreszcie

Ponieważ dyskusja w tym temacie zaczyna przypominać dyskusje o "sztuce pierdzenia" lub tą z tematu ''Miernoty umysłowe a fanatycy MGS2'' tyle że oczywiście w gorszym wydaniu, sam osobiście po prostu zacytuje coś co idealnie pasowało by jako podsumowanie i zakończanie

Gac666 napisał(a):Don't feed the trolls.

This was an official admin statement.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Gillian » Cz cze 23, 11 11:54

Nie chcę mi się w sumie już brać udziału w tej dyskusji, bo i tak to nie ma sensu. Jednak chciałbym zwrócić uwage na jedno:

który nigdy nie miał kontaktu z prawdziwą sztuką i podnosi sobie mniemanie o swoim hobby tak je nazywając
Oj jakże to niestety często jest prawdziwe. Nie mówię, że w stosunku do Kalwy, ale ogólnie. Nie raz już brałem udział w dyskusji o sztuce w grach i również zauważyłem to co Grigori. Nasze hobby jest ogólnie deprecjonowane i tak często sobie podnosimy mniemanie o tej stracie czasu :). Trzeba sobie zdać sprawę, że gry to rozrywka. Całkiem młoda gałąź rozrywki i jeszcze minie trochę czasu, nim dojrzeje i nabierze kształtu. Na co się nie zanosi, gdyż gry dryfują coraz wyraźniej w stronę filmu.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Solidny » Cz cze 23, 11 14:04

Raiden, ja przytaczałem zarzuty wobec MGS (kotlet, komercja), żeby je przeanalizować, nie musiałeś powtarzać po mnie ;p. Czytaj całość, łącznie z cytowanymi fragmentami.

Wracając do sztuki:
Wielu wielkich artystów tworzyło dla sławy i pieniędzy. Mimo to nie nazywamy ich dzieł komercją. Pojęcie komercji jest uzależnione od intencji, a to bardzo mglista sprawa i nie wiem czy to dobry sposób na kategoryzowanie sztuki. Można za to posłużyć się innym pojęciem, np. kicz:

1. «kompozycja plastyczna, utwór literacki, film itp. o małej wartości artystycznej»
2. «przedmiot wykonany z przepychem, ale zupełnie pozbawiony gustu»

Pod względem pierwszego znaczenia MGS zawsze miał wysokie standardy. Wartość artystyczna to oczywiście rzemiosło dzieła. Pod każdym względem dopieszczony.
Jeśli przyjąć drugie znaczenie, to MGS faktycznie jest kiczowaty, ale to głównie przez fabułę, fantastyczne motywy i przesadzone akcje.

Tylko jak rozważać artystyczne aspekty? Całościowo, osobno? No wiadomo, że dzieło musi być oceniane jako całość. Czasami jednak wystarczy jeden aspekt, żeby zamienić kicz w dzieło sztuki. Dlaczego Mechaniczna pomarańcza jest tak określana? Czy wciąż byłaby dziełem sztuki, gdyby zamiast muzyki klasycznej użyto rock & roll? Czy Okami nazywano by tak, gdyby miała fotorealistyczną grafikę? A gdyby w ICO dodać krew?
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Postprzez Snake_VR5 » Cz cze 23, 11 16:00

Solidny napisał(a):Raiden, ja przytaczałem zarzuty wobec MGS (kotlet, komercja), żeby je przeanalizować, nie musiałeś powtarzać po mnie ;p. Czytaj całość, łącznie z cytowanymi fragmentami.


Ja chciałem się tylko do tego co napisałeś odnieść i przedstawić swój punkt widzenia
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez kALWa888 » Cz cze 23, 11 20:49

Grigori jest mi ciebie szkoda. Strasznie cię poniosło. Napisał bym ci coś formie odszczekanej, ale wolę nie zniżać się do poziomu, który w ostatnich chwilach zaprezentowałeś. Do pewnego momentu prezentowałeś wysoki poziom.

Zaznaczam po raz kolejny, kolejnej osobie że nie jestem fanbojem. PW i PO uważam za twór komercyjny nastawiony jedynie na zarabianie. To, że mi się cholernie seria podoba od 1 do 4 części nie znaczy że jestem fanbojem.

Swoje na temat sztuki powiedziałem. Teraz określiłeś mnie jako kogoś, który nigdy ze sztuką (prawdziwą) nie miał kontaktu. Jeśli film, literatura, obraz i muzyka to sztuka, to wybacz ale miałem cokolwiek ty na ten temat myślisz. I jak możesz udowodnić, że Koji tworząc nowe MGSy leci tylko na kasę. Proszę.

Poza tym obronie się przeciw zarzutowi jako że próbuję podnieść mniemanie o sobie nazywając moje hobby (czym między innymi są gry komputerowe) sztuką. Mam to już dawno za sobą. Poza tym, pewne gry obalają teorię że służa jedynie do zabawy. Głównym założeniem muzyki, filmu czy literatury też jest służenie jako forma rozrywki, prawda?

Grigori, zrezygnowałeś z rozmowy z nami, bo zauważyłeś że wszyscy są przeciw tobie? Nikt nie jest przeciw tobie, ale przeciw chamstwu. Straciłeś coś jakby panowanie nad sobą i mnie obraziłeś tylko dlatego że wciąż wyrazałem swoje zdanie. Jeśli wciąż masz jakieś argumenty to pokaż je nam, ja bardzo chętnie postaram znaleźć na to jakiś kontrargument, oby był zgodny z moimi przekonaniami.

Uważam że to może być dobrym przykładem na to że gry już na poważnie stały się sztuką i ważnym elementem ogólnoświatowej kultury.
http://squarezone.pl/cenieni-artysci-pr ... s.html#com
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » Cz cze 23, 11 21:48

kALWa888 napisał(a):Uważam że to może być dobrym przykładem na to że gry już na poważnie stały się sztuką i ważnym elementem ogólnoświatowej kultury.
http://squarezone.pl/ceni...1,news.html#com
No ale zwróć uwagę na to, że same założenia DX są tylko powieleniem standardów i założeń transhumanizmu i cyberpunku. I gry jakie by fajne nie były to koło pierwsze lepszego Gibsona stać nie mogą. Także dla mnie cała ta akcja to żadne tam uniesienie się nad artyzmem DX3. To po prostu element marketingu.

I jak możesz udowodnić, że Koji tworząc nowe MGSy leci tylko na kasę. Proszę.
MGS1. Kojima: to taki eksperyment, ale nie zrobie kolejnego MGSa.
MGS2: Oj tak się złożyło że jeszcze mam coś do powiedzenia, lecz to ostatni MGS.
MGS3: Ech o ja biedny niezrozumiany, to zrobię kolejną grę z prościutką fabułką, patetycznymi wstawkami i półgłówkami za bossów, może się graczom spodoba. No i to tylko takie sprostowanie historii BB. Ale to już naprawdę ostatni MGS.
MGS PO: A bo wiecie, w życiu BB jeszcze parę rzeczy się przewinęło. Proszę.
MGS4: No gracze domagają się zakończenia historii. I ten biedny Raiden. A zrobię z niego przygłupiego nindżaska, który nie ma nic do powiedzenia. Wszyscy to kupią.
MGS PW: Bo z Big Bossem to naprawdę było tak...

Noproszejaciebie...
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Cz cze 23, 11 21:59

To żaden argument. Ja też nieraz pisałem opowiadania i któryś tam rozdział miał być ostatnim. Ale do głowy przychodził mi kolejny pomysł i uważałem że fajnie byłoby to dodać to tej opowieści. Też leciałem na kasę? A może na popularność? Nie mam ani jednego ani drugiego w związku z moimi opowiadaniami. I nie na to liczyłem podczas pisania ich. Ja rozumiem że ja I każdy twórca gry to całkiem inna bajka, ale pomysły jednak przychodza i ja się cieszę że MGS nie skończył się na trzech pierwszych częściach w tym tylko jednej w 3D. A że zarobił to ma. Powiem Wam na ucho, ostatnio widziałem jak Kojima dawał dupy pod latarnią krzycząc "MGS!!". ZA PIENIĄDZE. Zrobi wszystko by sprzedać swoją grę. A to bandyta jeden. Jeno dobrze że go przeorali.

Przesadzacie
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » Cz cze 23, 11 22:14

kALWa888, no daj spokój :). Bez urazy, ale czym możesz pochwalić się Ty, a czym taki wyga jak Kojima? Moim zdaniem porównanie chybione. Koji projektuje te swoje gry latami. Jako dobry designer powinien wiedzieć, które pomysły są dobre, które da się zrealizować, a które odłożyć na półkę. I tak też robił. Po czym mówił "no more". A jak dalej było i jest to widzimy.

A może pamiętasz ile Kojima rozprawiał o innych pomysłach? Ileż to on miał wizji, ileż gier chciał zrobić... Ja się pytam, gdzie to wszystko jest? Tyle razy mówił, że kończy z MGSem, że chce zrobić coś nowego, chwalił się zalążkami nowych projetów. I co z tego dostaliśmy my, gracze, fani? Ano dostaliśmy kolejny odcinek z życia BB & Sons.

Prawdziwy artysta tworzy. Kojima odcina kupony. Czy tego chce czy nie - czy czuje nacisk ze strony Konami czy nie. Ueda robi co chce, tworzy kolejne gry. David Cage opowiada z natchnieniem o swoich kolejnych projektach. Podobnie jak Ueda złapał pewną konwencję, ale stara się coś nowego tworzyć wokół niej. Mówi - nie będzie sequela Fahrenheita. Nie było. Atari dało dupy przy okazji wydania gry? No to dogadał się z Sony - szuka wolnej ręki. Chciałoby się powiedzieć, szuka mecenasa swojej sztuki. A teraz robi podobno znów coś nowego, mimo że fani domagają się Omikrona 2. Są tacy, którzy potrafią - jak widać. To po cholerę ten Kojima pozwala na to, by tłumiono jego rewelacyjne pomysły (polecam pocztać na Zabzibarze choćby, bo HK ma tęgi umysł, za to go lubimy). Skoro jest artystą, to dlaczego ma być artystą jednego dzieła, które ciągle poprawia? Co to za artysta, który przez kilkanaście lat dłubie przy jednej instalacji!? Chyba trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość.

Czy teraz już choć troszkę rozumiesz o co chodzi mi; i być może Grogoriemu?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Cz cze 23, 11 22:20

Na chwilę obecną lepsze porównanie nie przychodzi mi do głowy. Chciałem tylko zanzacyć że chodzi o pomysły które chce się obdarzyć znane juz uniwersum.

Ja od początku rozumiem. Uważam tylko że nie do końca jest tak że Koji powiela dawne pomysły. Pod względem gameplayu, owszem tak, powielał. Dopiero za sprawą czwartej części zmienił się gameplay serii, ale była to kopia znanego już choćby ze Splinter Cell. Ale z drugiej strony Kojima może ma już zarys nowych dzieł, ale chce je dopieścić albo boi się że poza MGSem wymięknie. Nie wiemy jak to jest. Poza tym istnieje inna gra która jest okrzyknięta jego dziełem takie Zone of Enders. Oczywiście niech robi nowe gry, jestem jak najbardziej za. Może coś faktycznie się szykuje. Pewnym jest że na pewno chce coś zrobić nowego. Pożyjemy zobaczymy.

A jak już rozmawialiśmy wcześniej to czy jakiś pomysł nadaje się na wykorzystanie jest kwestią względną. Mi się całe MGS4 podoba (bo jak się domyślam, chodzi o te pomysły z czwórki?)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » Cz cze 23, 11 22:37

kALWa888 napisał(a):bo jak się domyślam, chodzi o te pomysły z czwórki?
Chodzi mi o np pomysły na grę w stylu MMO w mieście zombie, gdzie gracz traciłby kontrolę nad postacią po zakażeniu. generalnie chodzi mi o pomysły na nowe gry. Chodzi mi o zwodzenie graczy Projektem S. Ciągłą gadaninę, że "pracuję nad czymś nowym", kiedy dostajemy zapowiedzi kolejnych MGSów. Kiedy słyszymy - Kojima pracuje nad nową Castlevanią, a dostajemy jedynie nazwisko HK w creditsach. Kiedy Kojima mówi, że oddaje MGS:R w ręce nowych ludzi, a zaraz marudzi, że i tak sam nad wszystkim musi czuwać.

No cholera mnie bierze. Czekam na nową rewolucyjną grę Kojimy od czasów MGS2. Myślałem że MGS3 taki będzie - czytałeś te zapowiedzi? Survival, ogromna dżungla, te sprawy... Myślałem że po MGS3 w końcu nasz artysta sztukmistrz zaprezentuje nowe dzieło. Ale nie. Kojima pokazuje nam, że te jego dzieła są tak naprawdę niedopracowane, że są niedokończone. Bo wciąż dopisuje "kolejne rozdziały", bo nie potrafi się rozstać z tym jednym dziełem. Już nawet nie staram się na wywody, czy ten Kojima tak kocha MGS, że chce ten twór doszlifować, czy może chodzi - jak mówi Grigori - o komerchę, kapustę, naciski Konami.
Jeżeli nasz ten Kojima jest artystą, to powinien wiedzieć kiedy powiedzieć dość. Jeżeli mu źle, to powinien zmienić pracodawcę. Powinien się rozwijać. Bo od 10 lat co najmniej stoi w miejscu. A odważę się zasugerować: stoi w miejscu od momentu, kiedy jego gra w końcu osiągnęła niebagatelny sukces.
Czy wyobrażasz sobie Felliniego robiącego siódmą część '8 i pół'? Czy widzisz ciepriącego na niemoc twórczą Daliego szlifującego obraz przez 10 lat? A ile dzieł stworzyli i jak wszechstronni byli twórcy renesansu? Wszak byli takimi Kojimami pracującymi na zlecenie dla "korporacji".
A z drugiej strony spójrzmy na współczesnego japońskiego hmm... czy artystę? na Murakamiego. Ja akurat doceniam jego dzieła, ale spotkałem się z opiniami, że on od kilkunastu lat pisze to samo, ale pod różnymi tytułami. Czy może na tym polega współczesna sztuka "popularna" w Japonii? Na swego rodzaju powielaniu swojej twórczości? Szczerze - nie mam pojęcia, zupełnie się na tym nie znam. Ale analogię dostrzegam. Jednak HM posuwa się naprzód, HK klepie jeden tytuł od lat.


PS. Mówisz ZOE. A czymże jest ZOE przy MGS czy Snatcherze? Ile jest Kojimy w ZOE, w Boktai, a ile w MGS i Policenauts? Przy których z tych gier stoi nazwisko Kojimy obok "Writer, Director" a w których to tylko "Producer"? Czy wreszcie to dostrzegasz?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » Pt cze 24, 11 16:49

Hm, jednak nie do końca jest tak, że nawet jeśli artysta ciągle maluje obrazy tej samej tematyki (powiedzmy na przykład piekło), znaczy że stoi w miejscu. Tak samo jeśli pisarz ciągle pisze horrory i fantastykę nie znaczy że się nie rozwija. prawda? Po prostu w pewnym temacie czuje się najlepiej. Dodam jeszcze że każdy kolejny MGS jest nowym obrazem. Każdy następny MGS nie jest poprawionym obrazem który już powstał wcześniej. Przynajmniej ja tak to widzę. Bo seria MGS nie zawiera w sobie jedynie jednego gatunku. Tam jest prawie wszystko. Elementy horroru, fantasy, kryminału, dramatu psychologicznego czy miłosnego. Tworząc MGSa Kojima nie musi się ograniczać. Może włożyć tam niemal wszystko, i to wciąż będzie MGS.

Co do ZOE, wiem że jest jedynie producentem wykonawczym, ale jednak swój udział w tym miał.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez kALWa888 » Pn cze 27, 11 19:44

Dodam jeszcze że: skoro MGS nie może być sztuką a Hideo artystą to dlaczego ICO (i reszta) jest oceniane przez Was jako dzieło sztuki skoro to wciąż to samo uniwersum i Fumito Ueda jest twórcą jedynie tych dzieł? Obie serie uważam za dzieła sztuki i to ze względu na ich innowacyjność właśnie oraz to jaki obraz przedstawiają.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Solidny » Wt cze 28, 11 15:25

A ja znowu wracam do Leonarda Da Vinci, który nie potrafił rozstać się ze swoimi dziełami.
Poniżej cytaciki o Mona Lisie:
Leonardo da Vinci traktował ten obraz szczególnie. Zatrzymał go u siebie aż do śmierci; możliwe, że go jeszcze poprawiał. Po jego śmierci dzieło kupił król francuski Franciszek I za niebotyczną wtedy cenę 12 tysięcy franków. W kolekcji królewskiej obraz został przycięty z czterech stron (pierwotnie Gioconda i widok pejzażu ujęte były arkadą na kolumnach), a także znacznie przemalowany (suknia w oryginalnym stanie była zielona lub zielonobłękitna, a rękawy - żółte).

Źródło:
http://www.leonardo-da-vinci.pl/Leonard ... obrazy.htm
Inną hipotezę przedstawia dr Lilian Schwartz, sugerując, że obraz przedstawia samego Leonarda da Vinci. Schwartz użyła komputerowego programu do cyfrowego porównania rysów twarzy Mony Lisy i Leonarda i doszła do wniosku, że obie postaci mają identyczne umiejscowienie i wymiary nosa, ust, podbródka oraz czoła. Przeciwnicy tej teorii podkreślają, że podobieństwo może wynikać z faktu, że porównywała ona twarz malarza używając jego autoportretu. Wskazane podobieństwo może więc wynikać z tego, że autorem obu dzieł jest ta sama osoba. Nie ma również dowodu na to, że porównywana rycina była rzeczywiście autoportretem Leonarda.

Źródło:
http://parzyszek.blox.pl/2010/11/Tajemnicza-Lisa.html


Leonardo był akurat bardzo wszechstronny, ale jego najważniejsze obrazy były czasochłonne, czasem źle zrobione (tragiczny stan Ostatniej Wieczerzy), a na dodatek podobne (Mona Lisa, Dama z łasiczką, autoportret). Artyści są różni. Dlatego są artystami.
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Postprzez La-Li-Lu-Le-Lo » So lis 05, 11 18:11

twilite kid napisał(a):Sztuka i sranie w beczce :D

Sranie w beczce też może być uznane za sztukę: http://en.wikipedia.org/wiki/Gilbert_and_George
A seria MGS nie tylko na tym się opiera.

Więc otwieram wam ponownie tę puszkę pandory.
Obrazek
Unfortunately, killing is just one of those things that gets easier the more you do it.
Avatar użytkownika
La-Li-Lu-Le-Lo
Fortune
 
Posty: 307
Dołączył(a): N cze 22, 08 15:29
Lokalizacja: GW

Postprzez kALWa888 » So lis 05, 11 18:17

No właśnie, fotografia. Tez dobry przykład odnośnie tego tematu. Zasadniczo, fotografia służy jako uwiecznienie pewnego momentu. Zjazd rodzinny, jakieś urodziny. W tym kontekście sztuką na pewno nie jest, choć może się stać. Ale gdy to artysta zaczyna robić zdjęcia i ma na celu pokazanie czegoś, swoich przemyśleń, wizji itp to wtedy zaczyna to być sztuką. To samo jest z grami. W założeniu służą jedynie za rozrywkę, ale mogą być czymś więcej. I tu nie chodzi o to, że MGS zawiera w sobie osobiste przemyślenia autora, ale jest już czymś więcej niż samą grą, rozrywką, zabawką. I wykracza to też poza sferę emocjonalną jaką gracze odczuwają podczas obcowania.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez ArecaS » So lis 05, 11 18:23

Kilku słów ode mnie.

Gry sztuką są. Nie wszystkie, bo miażdżąca większość to tylko przykłady rzemiosła, ale część za sztukę uznać można. Te wykorzystują dla przekazania jakiś głębszych treści (choćby tylko estetycznych) środki przekazu dostępne tylko im (np. Okami czy Persona).

MGSy to też w dużym stopniu zabawa Kojiego z formą i liczne próby łamania czwartej ściany - zwłaszcza w MGS4. Czyli za sztukę można je uznać. ALE! To wcale nie znaczy, że są arcydziełami. Jako dzieła sztuki uznałbym nawet, że są dość przeciętne. Za to w kategorii rzemiosła niszczą większość konkurencji i dlatego tak je lubię.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Gillian » N lis 06, 11 14:16

O nie, znów to pieprzenie - śtuka śtuka śtuka. Nie potrzebnie się odzywałem.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » N lis 06, 11 14:37

Nie chcesz to się nie udzielaj. Jak na razie to ty pieprzysz. Ja mam takie założenie. Nie mam nic do powiedzenia na dany temat, to siedzę cicho, aby kretyna z siebie nie robić.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez ArecaS » N lis 06, 11 14:57

Panowie, bez flejmu proszę. TK ma swoje zdanie i spoko. Sam kiedyś byłem po tamtej stronie barykady i rozumiem jego pogląd. Wszak jeśli gry w ogóle można sztuką nazywać, to od niedawna i jest takich tytułów garstka. To medium się nadal kształtuje. Film też potrzebował paru lat aby go zaliczyć do sztuki.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez kALWa888 » N lis 06, 11 15:06

No i właśnie o tym mówię. Gry wciąż kształtują się jako medium, film też nie od i nie zawsze nazywany jest sztuką. Denerwuje mnie po prostu jak ktoś z takimi śmieciami wyskakuje, zamiast normalnie się argumentować. Skoro dla tk to pieprzenie to na co on tu zagląda i pieprzy? Swoją wypowiedzią pokazał jedynie, że nie ma zdania w temacie. Więc najlepiej jeśli zajmie się tym o czym gadać umie, bo takie posty do niczego dobrego nie prowadzą, a jedynie wzniecają flejm.

Natknąłem się na ten artykuł. Całkiem ciekawe rozważania.
http://www.contempaesthetics.org/newvol ... icleID=299
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » N lis 06, 11 15:15

kALWa888 napisał(a):Nie mam nic do powiedzenia na dany temat, to siedzę cicho, aby kretyna z siebie nie robić.
Ależ ja już wielokrotnie szczegółowo opisałem, dlaczego MGSy i gry ogólnie dla mnie sztuką nie są. To Ty pamiętam zawalałeś nas argumentami typu "bo mi się podoba" i "wg mnie".

Sam kiedyś byłem po tamtej stronie barykady i rozumiem jego pogląd.
Jak byłem w Twoim wieku to też byłem po innej stronie barykady. Potem zmądrzałem.

Swoją wypowiedzią pokazał jedynie, że nie ma zdania w temacie.
Masz kłopoty z pamięcią? Czy forum przeglądac nie umiesz. Albo po prostu rżniesz głupa?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » N lis 06, 11 15:22

Nie mam na tyle dobrej pamięci, by pamietać każdy twój post. Poza tym nie jesteś na tyle absorbujący. I przepraszam bardzo, ale nie zawalałem nikogo argumentami typu "bo mi się podoba". To brak umiejętności czytania ze zrozumieniem tych, którzy uważają że argumentowałem się w ten sposób. Sztuką coś jest, albo i nie bez względu na to czy się podoba czy też nie. Ty natomiast zachowujesz się tak jakby cię skręcało gdy słyszysz: "MGS to dzieło sztuki". Teraz widzę już nawet argumentacji o grach jako sztuce nie jesteś w stanie do siebie przyjąć. Chcesz to trzaskaj pierunami, ja swoje i tak powiem. Mnie przynajmniej nie denerwuje jak ktoś wyraża swoje zdanie.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » N lis 06, 11 15:33

kALWa888 napisał(a):Sztuką coś jest, albo i nie bez względu na to czy się podoba czy też nie.
No właśnie. I wam się tak bardzo nie podoba to, że MGS ze sztuką nie ma nic wspólnego.

Mnie nie denerwuje jak ktoś wyraża swoje zdanie. Mnie denerwuje, kiedy ktoś mi prostu w twarz pierniczy, że nie mam swojego zdania, kiedy swoje zdanie wyrażam. Bo to już jest przegięcie. Jeszcze te "śmieci" i "kretyni". Weź człowieku przystopuj. Bo to widzę w tobie krew sie gotuje, kiedy ktoś zaśmieje się z nazywania MGSów sztuką. Czego dowodem dwie poprzednie strony tego tematu, kiedy nie potrafiłeś sobie poradzić z trafnymi argumentami Grigoriego.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » N lis 06, 11 15:40

Powtórzę po raz kolejny, że MGS ma ze sztuką dużo wspólnego.

Wybacz, ale to ty zacząłeś gadania 'o i znów to pierniczenie o sztuce'. Czy to świadczy o wyrobionym zdaniu? Coś tam się udzielałeś wcześniej, ale twój wkład w rozmowę był niewielki i zazwyczaj pod osłoną Grigoriego. Może wcześniej je wyraziłeś, ale tym razem pokazałeś że ten temat jest dla ciebie nieważny. I we mnie krew nie gotuje się gdy ktoś się śmieje z nazywania MGSów sztuką. Denerwuje mnie gdy ktoś wypisuje podobne śmieci jak ty powyżej i wtrąca się do dyskusji tylko po to, by powiedziec "ale pieprzycie głupoty, nie macie o czym rozmawiać?". Uwierz mi, nieraz trafiłem na takich podczas rzeczywistej i ciekawej dyskusji i gdy ktoś spoza rozmowy z takim tekstem się udzielał to raczej nikt go za to nie pochwalał. Mówisz, że ja nie radziłem sobie z "bezbłędną" argumentacją G? Nie dogadywaliśmy się po prostu. On również nie radził sobie z moimi argumentami, czego dowodem są jego późniejsze wyzwiska i usunięcie się z tematu. Ale teraz powinien być zadowolony. Zyskał fana :D. Ciągle gadał jedynie o komercji. Dla niego MGSy to komercha bo w każdym widzi to samo, dla mnie to sztuka. I muszę tu zaznaczyć, że nie tylko dla mnie.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez Gillian » N lis 06, 11 15:57

kALWa888 napisał(a):Wybacz, ale to ty zacząłeś gadania 'o i znów to pierniczenie o sztuce'.
Zażartowałem sobie w jednym temacie i nagle wyskoczyło kołeczko wzajemnej adoracji broniące sztuki w MGS. Stąd mój komentarz.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez kALWa888 » N lis 06, 11 16:03

Wszyscy przypomnieli sobie o temacie. Co w tym złego? To nie jest kółeczko wzajemniej adoracji obrońców MGS jako sztuki.

Celem tego tematu poza tym, jest dyskusja o grach i MGS jako sztuce. Kulturalne argumentowanie się. Bez spijania mleka z sutków Kojimy.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wszystko o serii

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron