Moderatorzy: Infernal Warrior, GM
Grigori napisał(a):błagam was, zbanujcie mnie póki nie pocisnę wam wszystkim od zaślepionych fanbojów... nie, czekajcie, właśnie to zrobiłem. xD
sztuka... pff
Grigori napisał(a):błagam was, zbanujcie mnie póki nie pocisnę wam wszystkim od zaślepionych fanbojów... nie, czekajcie, właśnie to zrobiłem.
Gac666 napisał(a):Don't feed the trolls.
This was an official admin statement.
Oj jakże to niestety często jest prawdziwe. Nie mówię, że w stosunku do Kalwy, ale ogólnie. Nie raz już brałem udział w dyskusji o sztuce w grach i również zauważyłem to co Grigori. Nasze hobby jest ogólnie deprecjonowane i tak często sobie podnosimy mniemanie o tej stracie czasuktóry nigdy nie miał kontaktu z prawdziwą sztuką i podnosi sobie mniemanie o swoim hobby tak je nazywając
. Trzeba sobie zdać sprawę, że gry to rozrywka. Całkiem młoda gałąź rozrywki i jeszcze minie trochę czasu, nim dojrzeje i nabierze kształtu. Na co się nie zanosi, gdyż gry dryfują coraz wyraźniej w stronę filmu.Solidny napisał(a):Raiden, ja przytaczałem zarzuty wobec MGS (kotlet, komercja), żeby je przeanalizować, nie musiałeś powtarzać po mnie ;p. Czytaj całość, łącznie z cytowanymi fragmentami.
No ale zwróć uwagę na to, że same założenia DX są tylko powieleniem standardów i założeń transhumanizmu i cyberpunku. I gry jakie by fajne nie były to koło pierwsze lepszego Gibsona stać nie mogą. Także dla mnie cała ta akcja to żadne tam uniesienie się nad artyzmem DX3. To po prostu element marketingu.kALWa888 napisał(a):Uważam że to może być dobrym przykładem na to że gry już na poważnie stały się sztuką i ważnym elementem ogólnoświatowej kultury.
http://squarezone.pl/ceni...1,news.html#com
MGS1. Kojima: to taki eksperyment, ale nie zrobie kolejnego MGSa.I jak możesz udowodnić, że Koji tworząc nowe MGSy leci tylko na kasę. Proszę.
. Bez urazy, ale czym możesz pochwalić się Ty, a czym taki wyga jak Kojima? Moim zdaniem porównanie chybione. Koji projektuje te swoje gry latami. Jako dobry designer powinien wiedzieć, które pomysły są dobre, które da się zrealizować, a które odłożyć na półkę. I tak też robił. Po czym mówił "no more". A jak dalej było i jest to widzimy.
Chodzi mi o np pomysły na grę w stylu MMO w mieście zombie, gdzie gracz traciłby kontrolę nad postacią po zakażeniu. generalnie chodzi mi o pomysły na nowe gry. Chodzi mi o zwodzenie graczy Projektem S. Ciągłą gadaninę, że "pracuję nad czymś nowym", kiedy dostajemy zapowiedzi kolejnych MGSów. Kiedy słyszymy - Kojima pracuje nad nową Castlevanią, a dostajemy jedynie nazwisko HK w creditsach. Kiedy Kojima mówi, że oddaje MGS:R w ręce nowych ludzi, a zaraz marudzi, że i tak sam nad wszystkim musi czuwać.kALWa888 napisał(a):bo jak się domyślam, chodzi o te pomysły z czwórki?
Leonardo da Vinci traktował ten obraz szczególnie. Zatrzymał go u siebie aż do śmierci; możliwe, że go jeszcze poprawiał. Po jego śmierci dzieło kupił król francuski Franciszek I za niebotyczną wtedy cenę 12 tysięcy franków. W kolekcji królewskiej obraz został przycięty z czterech stron (pierwotnie Gioconda i widok pejzażu ujęte były arkadą na kolumnach), a także znacznie przemalowany (suknia w oryginalnym stanie była zielona lub zielonobłękitna, a rękawy - żółte).
Inną hipotezę przedstawia dr Lilian Schwartz, sugerując, że obraz przedstawia samego Leonarda da Vinci. Schwartz użyła komputerowego programu do cyfrowego porównania rysów twarzy Mony Lisy i Leonarda i doszła do wniosku, że obie postaci mają identyczne umiejscowienie i wymiary nosa, ust, podbródka oraz czoła. Przeciwnicy tej teorii podkreślają, że podobieństwo może wynikać z faktu, że porównywała ona twarz malarza używając jego autoportretu. Wskazane podobieństwo może więc wynikać z tego, że autorem obu dzieł jest ta sama osoba. Nie ma również dowodu na to, że porównywana rycina była rzeczywiście autoportretem Leonarda.
twilite kid napisał(a):Sztuka i sranie w beczce


Ależ ja już wielokrotnie szczegółowo opisałem, dlaczego MGSy i gry ogólnie dla mnie sztuką nie są. To Ty pamiętam zawalałeś nas argumentami typu "bo mi się podoba" i "wg mnie".kALWa888 napisał(a):Nie mam nic do powiedzenia na dany temat, to siedzę cicho, aby kretyna z siebie nie robić.
Jak byłem w Twoim wieku to też byłem po innej stronie barykady. Potem zmądrzałem.Sam kiedyś byłem po tamtej stronie barykady i rozumiem jego pogląd.
Masz kłopoty z pamięcią? Czy forum przeglądac nie umiesz. Albo po prostu rżniesz głupa?Swoją wypowiedzią pokazał jedynie, że nie ma zdania w temacie.
No właśnie. I wam się tak bardzo nie podoba to, że MGS ze sztuką nie ma nic wspólnego.kALWa888 napisał(a):Sztuką coś jest, albo i nie bez względu na to czy się podoba czy też nie.
. Ciągle gadał jedynie o komercji. Dla niego MGSy to komercha bo w każdym widzi to samo, dla mnie to sztuka. I muszę tu zaznaczyć, że nie tylko dla mnie.Zażartowałem sobie w jednym temacie i nagle wyskoczyło kołeczko wzajemnej adoracji broniące sztuki w MGS. Stąd mój komentarz.kALWa888 napisał(a):Wybacz, ale to ty zacząłeś gadania 'o i znów to pierniczenie o sztuce'.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości