Recykling czyli prostytucja protagonistów

Początek rewolucji Big Bossa i przekształcenie serii jaką znamy

Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez SaladinAI » Pt lut 24, 12 13:30

Monotematyczność pod względem wybierania bohaterów historii to już norma. Z tego co widzę nie każdy już może strzymać kolejnego wcielenia Big Bossa. Mi osobiście to już wisi, bo gorsze rzeczy spotkały takiego Raidena. A do Snake'a nikt nie wróci, bo Kojima zabił go na dobre. Reszta klonów to bardziej wypadki przy pracy, jednorazowy eksperyment. Co więc dziwnego w tym że Kojima łajdaczy Big Bossa do cna? Miał chłop bogatą biografię, a i tak od jakiegoś czasu gry Kojimy stanowią bardziej nośnik myślowo-grywalnych konceptów niż spójny ciąg fabularnych wydarzeń, pełniących już drugorzędną rolę.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Simon » Pt lut 24, 12 14:23

Ja tam bym zainwestował w Liquida...
Albo - skoro była już o tym wzmianka - dał kobite jak postać grywalna. Młodą Voyevodą bym bym nie pogardził:]
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez SALADYN » So lut 25, 12 00:44

Nikt by nie pogardził czy to The Boss czy Liquid"em ale czy to na pewno słuszna droga taka nekrofila już raz ukatrupionych antagonistów ?
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » So lut 25, 12 00:50

The Boss i Big Boss to już tak samo ograny temat.
Jak dla mnie piątkę może uratować tylko luźno związana z kanonem (ale się go trzymająca) historia którejś z innych postaci. Albo chociażby Solid Snej "historia prawdziwa", skoro Kojima tak lubi rozgrzebywać kanon. Byleby nie BB ani nudna TB.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Tidus93x » So lut 25, 12 02:12

Jak najbardziej Liquid, może i Ocelot. BB mi się przejadł, ze Sneja mogłyby wyjść same problemy (choć bym nie pogardził), a granie The Boss w jeszcze starszych czasach jakoś mnie nie kręci.
Obrazek
Avatar użytkownika
Tidus93x
Jack the Ripper
 
Posty: 1827
Dołączył(a): N sty 31, 10 22:54
Lokalizacja: Zanarkand

Postprzez Xello » So lut 25, 12 02:52

Kolejna część o Big Bossie z miejsca by mnie kupiła, uwielbiam przekolorowany tragizm i patos towarzyszący zawsze jego dziejom. Snejk dla mnie jest nie spójny, co przemawia w sumie na jego korzyść - zawsze łatwo go wstawić do nowej przygody. Liquid - z wszystkich możliwych powrotów do przeszłości to on wydawałby mi się najciekawszy, ma najwięcej luk do wypełnienia. Ocelot stał się głównym mastermindem serii, na niego bym nie liczył tak jak na przykład na Zero (wiem, Ocelota w kółko oglądamy w terenie, ale i tak gdy już brudzi ręce, to z gracją jakiej gracz nie mógłby powtórzyć). Boss - ble, oby nie, "pierwszy człowiek na księżycu" dla mnie pogrzebał tą postać - choć mgs w trakcie 2giej wojny światowej kupił by mnie z miejsca. Raiden raczej nie - może jako postać w tle, po młynie z Rising Koji raczej będzie go unikał. Na innych (Solidus, Gray Fox czy inni bossowie) raczej nie ma co liczyć jako na głównego bohatera.

Pamiętajmy że Kojima może zrobić nam niespodziankę i zmienić bohatera w czasie gry, zwłaszcza że podział historii na wiele rozdziałów zamiast jedną całość strasznie mocno mu wszedł w krew.
Popularność MGSów: MGS2 - 7 mln, MGS4 - 5 mln MGS3 - 4 mln. Zapamiętać i nie opowiadać głupot!
Xello
Black Viper
 
Posty: 159
Dołączył(a): Wt cze 16, 09 21:35

Postprzez Gillian » So lut 25, 12 11:44

Grey Foxa przywitałbym z otwartymi rękami. Dla mnie to jedna z bardziej tajemniczych postaci w serii (nie grałem jeszcze w PO). W sumie jeśli chodzi o bohaterów innych niż BB/SS to taka kolejność:
Grey Fox > Liquid Snake > Revolver Ocelot > ...cała reszta... > The Boss > Zero
(bo w Zero widziałbym największe kombinowanie i powrót do tematu Patriotów)
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Simon » N lut 26, 12 03:13

Ach, Gray...Się rozmarzyłem.
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Postprzez shalashaska » Śr lut 29, 12 12:05

Eeeee The Boss była by git i jeszcze wskoczyć w naked camo. Poznać żywego The Sorow.
My Hero ... plis ... set me free.
Avatar użytkownika
shalashaska
Crying Wolf
 
Posty: 763
Dołączył(a): Wt wrz 05, 06 21:59
Lokalizacja: Kraków
Gram: Tenchu, MoH

Postprzez geenoff » Śr lut 29, 12 13:45

A tak na poważnie to:
Leży mi to martwym bykiem kim bede grał w 5,ważne zeby gra miała ten klimat i to MGS-owe coś...!
Obrazek
Avatar użytkownika
geenoff
Vulcan Raven
 
Posty: 192
Dołączył(a): Wt paź 19, 10 22:15
Lokalizacja: londyn

Postprzez Osvelot » Śr lut 29, 12 15:53

Wcieliłbym się w Ocwelota bardzo chętnie w grze na konsole domowe, o tak.

Swoją drogą, była już o tym ankieta na głównej? Mogę napisać parę opcji oprócz tych oczywistych.

PS. Oczywiście po ankiecie o kac-kupie.
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez SaladinAI » Śr lut 29, 12 18:50

Bohaterem w grach Kojimy nie jest protagonista, postać prowadząca. Bohater jest tutaj zawsze zakładnikiem wprowadzonej idei i to wyróżnia gry Kojimy; paradoksalnie niekonsekwencja i rozsadzanie sztywnych ram kanonu. Time paradox, pamiętacie? Mato swoje wady, ale liczy się przesłanie i poniekąd to mnie trzyma przy tych grach, bo pomimo zwykłego lania wody mamy wciąż świeże intelektualne zaangażowanie, umykające gdzieś w natłoku growego śmietnika. Po prostu takich gier się nie robi.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Spuczan_ » Pt mar 09, 12 23:17

Powinni dać szansę jakiejś kobiecie. Fajnie byłby pomykać Evą lub Maryl. Ciekawym pomysłem byłoby też kierowanie postacią która jest zła.
Avatar użytkownika
Spuczan_
Black Color
 
Posty: 51
Dołączył(a): So sty 14, 12 01:33

Postprzez SaladinAI » So mar 10, 12 16:31

Fakt, kobiece postaci zawsze miały u Kojimy silne osobowości więc można to wykorzystać,
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SALADYN » So mar 10, 12 19:16

Pytanie tylko po co sprowadzać te ciekawe osobowości do tego typowego chrząkania, lepiej niech się tym zajmą Big Boss i Solid a kobiece postacie poboczne niech zostaną poboczne i ciekawe.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Spuczan_ » So mar 10, 12 19:34

To jest szowinizm ;)
Avatar użytkownika
Spuczan_
Black Color
 
Posty: 51
Dołączył(a): So sty 14, 12 01:33

Postprzez SALADYN » So mar 10, 12 19:37

Raczej świadomość działań Kojimy co do zmartwychwstałych postaci :)
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SaladinAI » So mar 10, 12 21:21

Ja po prostu chce Olge i tyle.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Spuczan_ » So mar 10, 12 23:28

A ja nawet wolałbym zamaskowaną postać która przyjmuje tylko rozkazy a w pewnym momencie zdejmuje hełm i okazuje się, że graliśmy kobietą.
Avatar użytkownika
Spuczan_
Black Color
 
Posty: 51
Dołączył(a): So sty 14, 12 01:33

Postprzez geenoff » So mar 10, 12 23:31

Meryl to dopiero jest żyleta
Obrazek
Avatar użytkownika
geenoff
Vulcan Raven
 
Posty: 192
Dołączył(a): Wt paź 19, 10 22:15
Lokalizacja: londyn

Postprzez Spuczan_ » N mar 11, 12 00:27

Akurat Meryl nie jest przykładem typowej laski. Ale mogę się mylić. Proszę jednak o trzymanie się tematu wystąpienia postaci żeńskiej w MGS a nie oceniania jej walorów.

BArdzo chciałbym, żeby Kojima czymś nas zaskoczył ale nie czymś na miarę Raidena.
Avatar użytkownika
Spuczan_
Black Color
 
Posty: 51
Dołączył(a): So sty 14, 12 01:33

Postprzez Gillian » N mar 11, 12 00:30

Spuczan_ napisał(a):ale nie czymś na miarę Raidena.
No to był unikatowy zabieg. Kojima nie ma już na tyle cojones, żeby coś takiego zrobić.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez geenoff » N mar 11, 12 01:30

[quote="Spuczan_"]Proszę jednak o trzymanie się tematu wystąpienia postaci żeńskiej w MGS a nie oceniania jej walorów.[/quote
A kto ocenia?
Żyleta,kobiecy odpowiednik Rambo itp
Najlepiej jej postac jest przedstawiona w MGS 4 i z miła chęcia zobaczył bym ją w 5
Obrazek
Avatar użytkownika
geenoff
Vulcan Raven
 
Posty: 192
Dołączył(a): Wt paź 19, 10 22:15
Lokalizacja: londyn

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez Aszyn » Pn maja 14, 12 23:32

A ja myslę, że MGS od zawsze był grą "szpiegowską", choć oczywiście można się spierać w ilu procentach jest szpiegowski.
W takim wypadku nie przyjdzie nam grać ani Ocelotem, ani Meryl, czy Olgą? Na polu bitwy pozostałby Frank Jeager i w ostateczności The Boss (poczatki CQC i te sprawy...). Nie pogardziłbym tylko Frankiem, reszta to dla mnie słaba opcja. Raidena nie chce widzieć, wolałbym Solida zobaczyć, choć tak sobie myslę, że większy sentyment mam do BB, ale był ostatnio w PW i szybko nie wróci.
Obrazek
Avatar użytkownika
Aszyn
The End
 
Posty: 524
Dołączył(a): Pn maja 15, 06 15:10
Lokalizacja: Katowice
Gram: Destiny
Czytam: Solaris

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez uci » Wt maja 15, 12 12:03

jak MGS5 jest reklamowany artem BB
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez Curtis » N cze 03, 12 23:46

Jedno pytanie mam do was... Czy tylko ja grając w 1998 roku na psx w MGS'a mając 11 lat i słuchając tych wszystkich dialogów gdzie pojawiał się Big Boss myślałem sobie: "Kurde to musiał być kozak jak cholera, pograć nim to byłoby coś" a po tym jak zagrałem już nim w MGS3 przy okazji info o PO czy PW myślałem sobie: "Pfff znowu BB" ?
Osvelot jest Bogiem
Avatar użytkownika
Curtis
The Sorrow
 
Posty: 661
Dołączył(a): Śr sty 09, 08 15:06
Czytam: Nie podam bo jak skończę będzie nieaktualne

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez Osvelot » Pn cze 04, 12 02:40

Jest to bardzo możliwe : )
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez Okosław » So sie 18, 12 22:04

Osobiście jeszcze raz chętnie wcielił bym się w BB :)
Chociaż jak miał bym grać jakąś laską to też by mi to nie przeszkadzało ;)
Avatar użytkownika
Okosław
Running Man
 
Posty: 69
Dołączył(a): Pt cze 05, 09 17:20

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez SaladinAI » N sie 19, 12 09:34

Byle nie kobietą Otacona, chociaż to daje szansę że nie pojawi się w kolejnej grze i nie wystąpi w tym temacie.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Recykling czyli prostytucja protagonistów

Postprzez uci » N sie 19, 12 16:20

no gdyby tak ozywić byłe otacona...brr - choć to by się nadawało na jakiś horrorowy spin off z zombiakami
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Następna strona

Powrót do Metal Gear Solid V

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron