uci napisał(a):Tylko czy historia diamentowych psów była by na tyle krótka i zwięzła by móc z niej przeskoczyć do innych snejków i samego OH? (nie wspominając o jeszcze 4 historiach które musiałby mieć w sobie konspiracje, zdradę i inne zagadki?)
Solidny napisał(a): ale trudno mi sobie wyobrazić styl Kojimy w tym.
. Przygotujmy się, bo jak sam zaznaczył, starzeje się, więc jeśli mamy zostawić dziedzictwo Metal Gearów naszym dzieciom, nie obejdzie się bez przedłużenia życia jego umysłu
.Saladin01 napisał(a):"Afryka...zamiast marzeń o Afryce (w kontekście rewolucji w Kongo) skupmy się na interesie tu i teraz".
.
. Jak ktoś nie chciał wiedzieć, to przecież link był opcjonalny, no i napisałem, że rozmowa była sekretna.




Nie da się ukryć, że skoro Kojima zabiera się za trzeci już "legendary missing link" z udziałem BB, to na kilometr zalatuje tutaj brakiem koncepcji na większą historię w uniwersum. Skoro po MGS 4 i PW Kojima nadal chce robić MG, to albo idzie do przodu po czwórce, albo wraca się do prapoczątków. Trzeci w serii interquel to ciąganie serii na siłę dosłownie po jakichś dziurach.

Saladin01 napisał(a):Ja już pisałem wyżej że żadnych dziur Kojima nie łata, to bardziej rozwijanie koncepcyjne, budowanie filozofii.
Jeśli rzeczywiście MGS 5 dziać się ma po PW i skupiać wokół BB, to jest to męczenie materiału już do granic przyzwoitości :(
Stary Wąż napisał(a):Mistrzowi przydałby się bardziej skok w "Zone of the Enders 3"

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości