
Moderator: GM

Zobaczymy co wymyślą w Beyond
Simon napisał(a):Wytłumaczcie mi w którym miejscu jego motywacja to bzdety? Bo albo ja jego motywacje rozumiem za dobrze albo wy mówicie bzdury. I wydaje mi się, że to drugie.
Johan, twoje wnioski są po prostu śmieszne, chyba nie zrozumiałeś tego scenariusza.
Dla mnie jedyną nieścisłością w scenariuszu były omamy Ethana gdy trzymał origami w ręku, na ulicy.
Johan, twoje wnioski są po prostu śmieszne, chyba nie zrozumiałeś tego scenariusza.
twilite kid napisał(a):Ja chyba nie zrozumialem scenariusza.Spoiler:

Recoil napisał(a):To tak w skrócieSpoiler:

Spoiler:
Recoil napisał(a):To tak w skrócieSpoiler:
twilite kid napisał(a):Recoil napisał(a):To tak w skrócieSpoiler:
Zabijając dzieci. Super.
twilite kid napisał(a):Ja chyba nie zrozumialem scenariusza.
ty pewnie, stary detektywie, miałeś już wszystko figured out
Wiedziałem, kto jest mordercą, bo w konstrukcji każdego kryminału są dwie możliwości: detektyw szuka mordercy lub
Niestety, branża "growa" jest za młoda i duża część jej odbiorców odebrała grę tak, jak wymarzył to sobie Cage, czyli bezrefleksyjnie, na hypie gra-film a'la Se7en. Smutne.Simon napisał(a):twilite kid napisał(a):Ja chyba nie zrozumialem scenariusza.
Tak Twilite, chyba też nie zrozumiałeś.Spoiler:
Motyw jak motyw - tak jak nadmienił już uci - są psychole z gorszymi motywami.
Simon napisał(a):Nie powiedzialem, ze geniusz. Po prostu zwichrowany rozgoryczony czlowiek. Nie usprasiedliwiam go tylko mowie, ze dla mnie jest wiarygodny.
Panowie zapominacie o istocie i esencji tej gry - o watku Ethana, jego (a raczej waszych) decyzjach i o tym przez co przeszedl.
Ja bede tej gry bronil rekami i nogami.
.uci napisał(a):a tak swoja drogą - ta gra miała własnie mieć różne zakończenia i różne ścieżki do wyboru w zależności od naszych wyborów. A niektóre wydarzenia musiały się wydarzyć, w zależności od tego co zrobilismy.
Ciężko nie uniknąć baboli fabularnych w grze z taką ilością zmiennych odnóg i wątków
ja napisał(a):Mogę sprostować, jakie mam wątpliwości wobec Beyond. U Cage’a widać trend kierowania się bardziej w stronę interaktywnego filmu, czego on sam nie kryje. Fahrenheit to jedna z moich najlepszych gier na PS2. Heavy Rain również bardzo mi się podobał, ale oczekiwałem jednak czegoś innego. Dlatego boję się, że Beyond pójdzie jeszcze bardziej w kierunku odgrywania jakichś tam ścieżek w rozgałęzionej historii, niż rzeczywistej gry, gdzie będę czuł konsekwencje moich działań, a nie tyle świadomość, że dokonując jakiegoś wyboru, kieruję opowieść na inny tor. To i tak może być fajne, ale nie za 170zł na premierze. Dlatego chciałbym sprawdzić grę przed jej wysyłką ;]. No i boję się tej fabuły/historii/scenariusza (jak zwał tak zwał, chodzi o ogół), w której Cage będzie chciał połączyć masę filmowych motywów i wrzucić je do gry. Na screenach i video z Beyond widziałem już różne cuda i boję się, że nie będzie się trzymało to kupy, że będzie chciało być zbyt ambitne, zbyt nadmuchane itp itd. Również “zbyt [jak na to medium / jak na formę gry / samej fabuły / umiejętności pisarskich Cage'a] wyszukane” tj. “pretensjonalne”. Mam nadzieję, że rozjaśniłem.
Solidny napisał(a):Ciężko mi się zgodzić, że coś jest zbyt wyszukane jak na medium w ogóle. Może jak na odbiorcę.
) rozżalony i obrażony, że go nie odebrałem, tylko wolałem iść gdzieś z nieznajomą! Zrobiło mi się autentycznie głupio. Druga sytuacja (gdzieś po kilkudziesięciu godzinach gry) wracam z Dwaynem z jakiegoś klubu, jedziemy przez biedniejszą dzielnicę i Dwayne zaczyna nawijać, w jakiej biedzie żył, że musiał ubierać się w second handach, że miał mały tv w domu. Niko zgasił go stwierdzeniem, że do niego na wioskę elektryczność dotarła dopiero kiedy był nastolatkiem. Te dwie scenki zrobiły na mnie większe wrażenie, niż przykładowe bieganie po supermarkecie za dzieciakiem i "press X to Jason".
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości