V: Wydrążony Wzór
- piątek 22 kwietnia 2011
- Przez Saladin01
V: Wydrążony Wzór
Sequele są środkami pomagającymi nadać tym wątkom nowe życie, a potrzeba uzasadnienia zasadności tworzenia sequeli daję początek wątkowi uzasadniającemu wszystkie iteracje: Pustemu Zwycięstwu. By stworzyć kontekst dla nowego konfliktu każdy sequel musi unieważnić zwycięstwo z poprzedniej części, dzięki czemu powrócą bohaterowie, oraz iteracja wydarzeń.
Wątek Pustego Zwycięstwa podkopuje istotne aspekty każdego z głównych motywów Sagi. Każda gra tworzy przedstawia w kontekście motyw, który determinuje tożsamość, a następnie narzuca stwierdzenie, że spełnienie można osiągnąć tylko po pokonaniu kontekstu. Postacie nie mogły powtarzać swoich ról gdyby uzyskały wolność po pokonaniu genów, memów i kontekstu historycznego. Dlatego też zwycięstwo Solid Snake’a na Shadow Moses nie uwalnia go od ciężaru ‘genów żołnierza’, zwycięstwo Raidena nie uwalnia go od ciągłego przeżywania koszmaru dzieciństwa, a Naked Snake nie może w pełni zostawić za sobą przeszłości.
Puste Zwycięstwo staje się spoiwem sklejającym poszczególne elementy w sadze. Forma ogranicza osobowość jak (wg. słów Ocelota) ‘system…gwarancja, że przyszłym pokoleniom się nie uda.’ Potwory w MGS4 są odpadkami z tego wątku. Postacie nie są coraz lepsze z części na część, jedynie tracą pewną część swojej osobowości by przeszczepić sobie elementy innej osobowości (ręka Liquida u Ocelota w MGS2 jest tego dosłownym przykładem).
Rozwój Johnny’ego Sasaki w MGS4 wydaje się być najbardziej niespodziewanym przykładem takiego przeszczepu. W poprzednich częściach postać ta była wykorzystywana jedynie w kloacznym humorze. w MGS4 jednakże, zajmuje miejsca, które do tej pory przypadały trzem najważniejszym postaciom w serii. Przejmuję rolę Otacona, jako maniaka technologii (jego pseudonim ‘Akiba’ jest nawiązaniem do dzielnicy Tokyo, w której aż roi się od sklepów z elektroniką), przejmuje rolę Gray Foxa jako Nieznanego Pomocnika, oraz rozkochuje w sobie Meryl, czym przypomina Solid Snake’a z MGS1.[1]
SOP, sieć nanomaszyn Sons of Patriots, łącząca ze sobą wszystkich członków danego PMC jest odzwierciedleniem narracji MGS4. Meryl chwali SOP, ponieważ ‘pozwala nam (członkom oddziału) dzielić ze sobą zmysły. Oni widzą to co ja widzę.’ SOP jest środkiem wspomagającym przemianę potworów, zebrania podzielonych tożsamości w skonfudowaną całość.
Nie jest więc przypadkiem, że nawiązania zawarte w MGS4 rozdzielają się gdy SOP zostaje wyłączone.
[1] A mimo to i tak jest ofiarą kloacznego humoru.

Jeszcze nie komentowane.