Kłopoty Kojimy
- wtorek 24 maja 2011
- Opublikowane w Hideo Kojima
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Jeszcze kilka dni temu Kojima cieszył się z ładnej pogody, teraz nad twórcą wiszą czarne chmury. Problem wydaje się dość poważny, z samych słów reżysera nie trudno wyciągnąć wniosek o pewnym załamaniu – Nie mogę tego znieść, nie mogę pozostać pozytywny. Ta rzecz którą od roku tak delikatnie przygotowywałem, stała się bez znaczenia. Dla przypomnienia: mija rok od premiery Peace Walkera, był to czas w którym prace nad nowym projektem nabrały właściwego pędu, Kojima rozpoczął także współpracę z innymi developerami nad bardziej nieokreślonym tytułem. Co mogło więc pójść nie tak?
Sieć jest już pełna od spekulacji. Najbardziej prawdopodobna teza zakłada przerwanie prac nad projektem tabu, dość osobliwym dziełem mającym budzić uzasadnione kontrowersje. Pomysł mógł po prostu nie wypalić, lub nie spodobał się komuś wyżej postawionemu od twórcy. Tak poza tym Kojima często lubił narzekać w sprawie, wspominał nieustannie o poprawkach.
Dramatycznej wypowiedzi raczej nie możemy odnieść do MGS: Rising – oprócz faktu że tytuł jest produktem odrębnej ekipy, Kojima nigdy nie był tak osobiście zaangażowany w prace nad grą. Jedną z możliwości jest remake MGS 3, ujawniony w zeszłym roku przez ten cały czas pozostawał w cieniu. Znów jednak niedawne plotki sugerowały premierę jeszcze w tym roku.
Bardziej ciekawe analizy sugerują że Kojima przekreślił swój projekt po zobaczeniu…L.A. Noire, tytule będącym wszak jego najbardziej i jedyną oczekiwaną grą w tym roku. Od kilku dni Hideo chwali się posiadaniem swojego egzemplarza, może po zagraniu stwierdził że killer od Rockstar/Team Bondi zjada na śniadanie to co wypracował przez dotychczasowy okres? Z kolei to że Peace Walker w wersji na PS 3 nie poszczyci się Trofeami, wydaje się zbyt naciąganym twierdzeniem w dyskusji o stanie ojca Snake’a…
Panie Kojima, nie łam się pan, ale na pokrzepienie w trudnych chwilach warto przytoczyć hasło prosto od Big Bossa (z pracy naszego forumowego kolegi Ocwelota):









Na The Sorrow dobrze sprawdza się także Fake Death Pill
Peace Walker ma już swoje własne trofea w postaci insygniów więc mnie tam rybka, co do projektu który rzekomo zdechł to może nawet dobrze skoro sam stwierdził że się nie przyjmie, choć bardzo chciałbym w końcu zobaczyć coś nowego od KojiPro.
Najpewniejszą jednak jak dla mnie opcją jest fakt że przyszło otyłe szefostwo do Kojimy i zażądali MGS5 po Rising bo firma nie wyrobi finansowo z kolejnym okresem rozliczeniowym.
=D