Nadzieje Kojimy z MGS: Rising
- sobota 8 października 2011
- Opublikowane w Hideo Kojima . Metal Gear Rising: Revengeance
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Metal Gear Solid to maszynka do zbijania kasy dla Konami i nikt temu nie przeczy. To jeden z powodów dla których Hideo Kojima nigdy nie mógł oderwać się od sterów przy rozwijaniu uniwersum. Inna sprawa że tak na prawdę członkowie jego zespołu byli zanadto rozpieszczeni by wziąć problem w własne ręce, odciążając tym samym osobę, która dotychczas miała najwięcej do powiedzenia w sprawie. Podczas przemowy w University of Southern California, Kojima jasno zaznaczył że jego życzeniem jest by seria miała swoją kontynuację nawet po jego śmierci. Dodał że częstym powodem jego powrotów do losów Snake’a była, mówiąc w wielkim skrócie, nieudolność członków studia, którzy nigdy nie dawali sobie rady działając bez wskazówek mistrza. Przynajmniej wygląda na to że przy Metal Gear Solid: Rising może się w końcu udać. Ma to zresztą związek z brakiem ciśnienia, związanego z produkcją kolejnego epizodu z numerkiem w tytule. Ale oczywiście – mówi Kojima – wciąż chcę przekazać kanoniczną serię komuś innemu. Może ktoś na sali zechce? Żarty żartami, sama wypowiedź zabrzmiała trochę tak jakby traktował Rising czysto eksperymentalnie, nie zaliczając gry do głównego nurtu ale nie moja dola zgadywać (pokrętne) intencje Kojimy.








Skoro ma takich nieudolnych pracowników w studiu to czemu ich nie pozwalnia i zatrudni ludzi bardziej kompetentnych jak to sie robi zazwyczaj, takie pitolenie to tylko zasłona przed prawdziwym motywem jakim jest brak chęci odpuszczenia sobie serii i przekazania sterów komuś innemu.